zonqa
Szał, dziki szał...
Ja na glukozę wybieram się dopiero w przyszłą środę ale mam tylko 50 więc nie będzie tragedii przynajmniej mam taką nadzieję
Madan szczera rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa i twardo postawiona sprawa wiem że to trudne ale warto o swoje walczyć. Życzę Ci wytrwałości i pomyślnie rozwiązanej sprawy
Madan szczera rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa i twardo postawiona sprawa wiem że to trudne ale warto o swoje walczyć. Życzę Ci wytrwałości i pomyślnie rozwiązanej sprawy
Ogólnie, to nic mi się nie chce, czekam tylko jak się ugotuje jedzenie dla psa i chyba sie położę, muszę odespać spanie z mężem
aż strach pomyśleć, że szanowny kolega małżonek za dwa dni wraca na stałe
ale jeśli chodzi o malowanie w ciąży to rzeczywiście też darowałabym sobie, chyba, że wałek na "przedłużczce"