Hej brzuchatki, jakoś nadrobiłam ale widzę że po świątecznej przerwie maszyna ruszyła :-)
Ja w lutym również planuję malowanko i tapetowanie, raczej zlecę komuś bo mój kochany ma dwie lewe ręce, ale na pewno umawiam się z babeczką w castoramie która pomoże mi znaleźć jakieś ciekawe kolorystyczne rozwiązania...teraz mam pokój w kolorach raczej dziewczęcych, więc wszystko trzeba zmienić...
Czeka mnie również wymiana mebli więc już trzeba zacząć poszukiwania!!!
majra dużo zdrówka, trzymam kciuki za wizytę!!!
zonqa mam nadzieję że stan babci się ustabilizuje, dużo zdrówka dla Filipka...
mamakruszynki zdrówka zdrówka i jeszcze raz dużo zdrówka...
Bishopka materac dobre haha jak dla intruza

przyzwyczaisz się na nowo
yoohoosek, pchła ja również czytałam o podnoszeniu rąk głównie podczas wieszania firanek, ogólnie nazwane to zostało śmiercią firankową, nie chodzi o uniesienie rąk na chwilę, ale utrzymanie ich w górze przez dłuższy czas, może to doprowadzić do poronienia poprzez odklejenie łożyska gdyż w tej pozycji naciągnięte już więzadła mogą się nadto rozluźnić...jakoś tak to jest w literaturze przedstawione!!!
ankzoc super że już po glukozie...a z przeprowadzką to współczuję... ja to przerabiałam kilka razy

chyba lepiej wcześniej się za to zabrać, może przekonasz męża
Phel współczuję!!! jak zmarł dziadek mojego K byłam w 3mcu i teściowie nie chcieli żebym przyjechała, nic nie mówili o przesądzie, ale może właśnie o coś im chodziło?!!! Co do toxo też miałam drugi raz ale tylko IgM, żeby sprawdzić czy nie zaraziłam się od ostatniego badania!!!