Witam poweekendowo :-)
Madan- Trzymaj sie dzielnie, bedzie dobrze
Co do tych "podpasek" Hartmana to mi szkoda kasy- drozsze sa o wiele od tych z Belli.
Poprzednio mialam te z Belli i wiadomo, czego sie spodziewac po takich "pampersach" ale mialam je tylko na poczatku gdy intensywnie krwawilam- zuzylam dwa opakowania i sie przerzucalam na zwykle podpaski. Tak wiec da sie wytrzymac a wole te pare zlotych dla maluszka przeznaczyc

.
A co do majtek to ja uzywalam tych siateczkowych i dla mnie byly super- nic kompletnie nie uciskalo, wrecz po praniu tak fajnie delikatnie przylegaly do ciala ze je ledwo czulam- bylo mi bardzo wygodnie i przewiewnie. Moze to kwestia dobrania rozmiaru?
Teraz jak zaczyna sie kompletowac wyprawke to zaczynam czuc ze to juz niedlugo i jestem taka podekscytowana i zestrachana zarazem :-)

.
Weekend przelecial. W sobote troche sie zdolowalam i poplakalam bo maz dostal zawiadomienie o mandacie z tego co to kilka miesiecy temu autem narozrabial (pisalam)- 500zl...
Za te 500zl to bym juz miala prawie wszystkie rzeczy te drobne dla maluszka :-( a tak to kasa w błoto wyrzucona.
Jeszcze wychodzi na to ze bede musiala ubranka wszystkie pokupic bo dalam bratowej meza ubranka po coreczkach (nie planowalismy juz dzieci), myslalam ze ona mi moze po synku cos pozyczy ale wczoraj z nia rozmawialam i jakos mam wrazenie ze sie pomylilam

. Zobaczymy... Musze w kazdym razie pochodzic po lumpkach, moze znajde jakies rzeczy w ladnym stanie.
Wczorajszy dzien jednak bardzo mily- zaprosilismy tesciow i brata meza z rodzinka na obiad. Dzieci sie wybawily, ja sie posmialam i jestem z siebie dumna bo zablysnelam troche przed tesciowa- jeszcze chyba nigdy nie pochwalila mojego jedzenia a wczoraj brala przepis na coleslawa i ciacho co zrobilam. Niby nic specjalnego ale przy moich zdolnosciach kulinarnych to bylam w szoku jak wszyscy dokladki brali...

.
Milego dnia :-)