Nef
Fanka BB :)
Witam dziewczyny
Phel odezwij się, jak poszło w szpitalu, trzymam kciuki
katarinna ludzie mają teraz masakryczną znieczulicę, ja już ze dwa razy zbierałam kogoś z ulicy, kto się wywalił i nikt mu nie pomógł, bo wszyscy się spieszyli na żeby przejść na zielonym i jakoś nikt nie pomyślał, że za chwilę będzie czerwone i tego nieboraka przejadą auta
za pierwszym razem był to prawdopodobnie pijaczek, ale za drugim - stara babcia, która jeszcze przy upadku zdarła sobie nos i miała pół twarzy zakrwawionej, wyobrażacie sobie?
tiramissu to zaszalałaś, dobrze, że miał Cię kto sholować
mój tata zawsze mi trąbił, żebym nigdy w zimie nie jeździłą na mniej niż pół baku... żeby w razie takiej wpadki w zaspę, mozna było zostawić włączony silnik i się ogrzać w środku.
A ja byłam dzisiaj z Gosią na balu karnawałowym w bibliotece, zabawa bezpłatna, do tego poczęstunek i przy zapisie dziecka do biblioteki - wyprawka w postaci trzech książeczek, jakiejś broszurki z propozycjami zabaw i literatury dla takich maluchów 2-3 letnich, torba jutowa i poszewka z logiem akcji. Fajnie było, mała się wytańczyła, wybawiła... tylko ja padam z nóg, bo musiałam iść kawałek na przystanek, a potem do tej biblioteki i pchałam wózek niczym pług - masakra. Nie było nas w sumie 3 godz., a jak wróciłam to ledwo ręką nogą mogła ruszyć, nawet kawy nie chciało mi się zrobić. Oj, coś zima nie dla nas...
Phel odezwij się, jak poszło w szpitalu, trzymam kciuki
katarinna ludzie mają teraz masakryczną znieczulicę, ja już ze dwa razy zbierałam kogoś z ulicy, kto się wywalił i nikt mu nie pomógł, bo wszyscy się spieszyli na żeby przejść na zielonym i jakoś nikt nie pomyślał, że za chwilę będzie czerwone i tego nieboraka przejadą auta

za pierwszym razem był to prawdopodobnie pijaczek, ale za drugim - stara babcia, która jeszcze przy upadku zdarła sobie nos i miała pół twarzy zakrwawionej, wyobrażacie sobie?
tiramissu to zaszalałaś, dobrze, że miał Cię kto sholować
mój tata zawsze mi trąbił, żebym nigdy w zimie nie jeździłą na mniej niż pół baku... żeby w razie takiej wpadki w zaspę, mozna było zostawić włączony silnik i się ogrzać w środku.A ja byłam dzisiaj z Gosią na balu karnawałowym w bibliotece, zabawa bezpłatna, do tego poczęstunek i przy zapisie dziecka do biblioteki - wyprawka w postaci trzech książeczek, jakiejś broszurki z propozycjami zabaw i literatury dla takich maluchów 2-3 letnich, torba jutowa i poszewka z logiem akcji. Fajnie było, mała się wytańczyła, wybawiła... tylko ja padam z nóg, bo musiałam iść kawałek na przystanek, a potem do tej biblioteki i pchałam wózek niczym pług - masakra. Nie było nas w sumie 3 godz., a jak wróciłam to ledwo ręką nogą mogła ruszyć, nawet kawy nie chciało mi się zrobić. Oj, coś zima nie dla nas...

,skoro takie "skuteczne"