reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Dzięki Nef, właśnie się zastanawiałam kiedy płacić, czy we wtorek, czy przy porodzie. Więc zapłacę przy porodzie. Mam nadzieję, że pozwolą mi obejrzeć sale jak będę u ordynatora, bo nie powiem, ciekawość mnie zżera. A kuzynke, to faktycznie masz niezłą :szok: Masz rację, że nie dałaś jej tych ciuchów.

anila, teraz dzieci mają coraz mniej miejsca na ruchy. Gin mi wczoraj powiedział, że teraz to więcej będzie takich jakby wypięć brzucha niż typowych kopniaków. Fakt faktem, ja juz od dwóch tygodni tak mam, tylko wypychania jak nie z jednej, to z drugiej strony.
 
reklama
hej brzuchatki;-)

u nas tez pełno śniegu napadało i dalej pada od wczoraj. stracha miałam jak jechaliśmy wczoraj do Poznania na lotnisko po mamę, bo miejscami droga nie ciekawa, a do Poznania mamy ok. 100km. ale zadowolona jestem bo zajechaliśmy na zakupy i podgoniliśmy trochę wyprawkę dla małego. jest wanienka, pościel śliczna, pieluchy tetrowe, pampersy...:-)

pozdrawiam i życzę miłego dnia i obyśmy wytrwały w dwupaku do wiosny:tak:
 
Bishopka na Brochowie ta rodzinna jest lux, ma dodatkowy pokój z kanapą i tv dla tatusia, łazienkę, łóżko porodowe komfortowe, duże - mi się podobało, ale ja rodziłam latem, a wtedy jest masakra, bo jedna porodówka zawsze zamknięta.
 
Witam Was w środowy śnieżny poranek



skurcze , te przepowiadające ja mam już od 20 tc, trochę wcześnie się zaczęły ale cóż.na szczęście wczoraj mi przeszło. muszę chyba wiecej odpoczywać.
wyprałam wczoraj torbę do szpitala którą chcę zabrać i miałam zamiar się do niej spakować, żeby potem w razie "w" nie musieć w panice latać po domu i szukać wszytskiego, ale T jak wrócił z pracy to wpadł w lekką panikę i zabronił mi pakować tej torby.:szok: stwietrdził że on czuje, że jak się spakuję to na pewno od razu wyląduję w szpitalu. oszołom:):-)
dzięki wczorajszym dolegliwościom znowu zaczęłam odczuwać to, że czas nas powoli zaczyna gonić.
wieczorem , już w łóżku, przed snem znowu czułąm chęć nieodpartą na wizytę w wc,:zawstydzona/y: wierzcie mi, leżałam jak królik pod miedzą. na szczęście to też przeszło i zasnęłam , dziś już lepiej:)


lenka- co do tego oddychania- ja tak mam, że nieraz ciężko mi oddychac nawet w pozycji siedzącej, tak jakby mnie przytykało, potem mija. może po prostu dziecko gdzieś uciska i stąd ta dolegliwość


kasiek- będzie dobrze wszytsko &&&


majra- trzymamy kciuki za Was &&&


madan- cc nie jest taka straszna, ja miałam poprzednio, teraz też będę miała. powiem szczerze że ja się jej nie boję, o wiele bardziej bałabym się porodu sn, ale to z racji moich wczesniejszych złych doswiadczeń.
wszyksto ma swoje [plusy i minusy.;-)
głowa do góry:-)
 
dziękuję Wam kochane... :-)
młodą postraszyłam lekarzem i też kopnęła ze dwa razy więc już jestem duuużo spokojniejsza...

zaraz idę robić się na bóstwo i jadę na kawkę...

wczoraj pokazywałam koleżance nasze ciuszki dla małej... nie zaglądam często do szafki więc zapominam jakie są malutkie i śliczne :-). wiele mam pożyczonych i mamy taką umowę z koleżanką ze jak juz nie będę potrzebować to zawożę do jej rodziców oni mają dom ze strychem i tam będą czekać na kolejne maleństwo... jest nieśmiała myśl, że może jej siostra albo ona drugie... bo my już kolejnego nie planujemy więc nie będziemy potrzebować. bardzo mi się ten pomysł podoba :-)
 
anila to ja z koleżanką mam podobny "układ" jeśli chodzi o pożyczone ciuszki. Z tym, że ona pożyczając powiedziała jasno że co lepsze to sprzedała na allegro i daje właściwie same body, pajace itd. i mam się nie przejmować jeśli któremuś coś się stanie. Ja z kolei obiecałam, że jej to przetrzymam u moich teściów, gdyby jeszcze potrzebowała. Bo wiadomo, że mieszkania w blokach to masakra do składowania tego wszystkiego.
 
anila no widzisz jakiego masz grzecznego brzdąca w brzuchu

Majra to trzymam kciuki, już dużo nie zostało , dacie radę

Nef no to niezłą masz kuzyneczkę,ja tak wszystkim też nie pożyczałąm tylko wybrańcom:-D

Jeden i drugi ma gorączkę, więc mały szpital w domu, dzisiaj na 14 do lekarza i muszę sama jechać bo M oprząta a wcześniej nie było szans się umówić. Drogo nie dosyć że śliskie to zasypane, koło nas M miał przejechać ciągnikiem i zepchnąć trochę śniegu, chyba łopatę sobie zapakuję do auta. Już zapowiedziałam M żeby nosił tel przy sobie w razie czego.
Biszkopt na jutro do tortu upiekłam, w końcu głowa nie boli, czekam na rosołek

pozdrawiam
 
Witam
kurcze nie mogę za Wami zdążyć :)
Ja jestem z małego miasteczka i nie mam wyboru gdzie rodzić ale mój lekarz prowadzący jest ordynatorem więc się nie martwię. Po mimo że przyjmuje u Nas przyjmuje tez w Gorzowie Wlkp.
Widziałam tam wcześniej wątek o cytomelagii mojej cioci powiedzieli że jej synek nie słyszy -70 na każde uszko bo w ciąży miała cytomelagie. Ale my do końca nie wiemy czy to prawda bo ona miała poród kleszczowy i nie miała badań wcale na cytomelagie i myślimy że dlatego zwalili na tą chorobę a nie na siebie.
Kurcze u mnie wszyscy w rodzinie chorują :(
Dziadek już troszkę lepiej to ciocia jedna ma marskość wątroby nikt jej nie wie jak pomóc wuja jakiegoś guza na płucach kuzynka jeszcze nie pełnoletnia osteoporozę co jest rzadko spotykane inna ma zapalenie nogi kości masakra. W tamtym roku troszkę ludzi zginęło a teraz chorują :(
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam się środowo,

jakoś ostatnio nie mam weny do pisania :zawstydzona/y: generalnie duużo się lenię, a w sumie mam co robić, magisterka czeka, fajnie by było ją napisać do czasu porodu, eh. nic mi się nie chce i tylko programy zmieniam w tv i przełączam seriale :-D na weekend jedziemy do teściów, a w przyszły weekend do Zakopanego, mam nadzieję, że nic się nie będzie działo na tych weekendach ;-)
anila mój mały też jednego dnia, strasznie ruchliwy, a innego mało się rusza, tak jak dziś, czasem tylko lekko poczuje, że się przewraca.

Miłego dnia!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry