reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ale naskrobałyście :szok:
Majra, trzymaj sie jak najdłużej w tym dwupacku, ważne, że będziesz pod kontrolą.
Zozzolko, odpisałam na PW :zawstydzona/y::-D
Felidae, nie myslałam o ogledzinach porodówek, bo nie jestem z Wrocka i cięzko się wstrzelić, by wszystkie były wolne. Ogólnie po wizycie wczorajszej jestem nastawiona na Brochów. Doktor sam zaproponowała, że jak zacznę rodzić, a on nie miałby dyżuru, to mam do niego zadzwonić i on zadzwoni na blok i powie co i jak tym połoznym. Więc jestem jakoś spokojna. Samą porodówkę może uda mi się zobaczyć we wtorek, gdyż jadę wypełnić ankietę u anestezjologa i do ordynatora po zgodę na poród rodzinny.
madan, nie czytaj zbyt dużo o cc, bo jak ja się naczytałam, to z samego czytania miałam stracha. Każda kobieta jest inna, jedne cierpią, inne nie, a co najważniejsze, to to, że dostajesz leki przeciwbólowe juz po. W książce czytałam, żeby nie dopuszczać do bólu i jak zaczyna ćmić, to prosić o lek, a najważniejsze jest jak najszybsze chodzenie, oczywiście w czasie w którym pozwolą Ci wstać.

A ja tez po wizycie- opisałam w odpowiednim wątku. Wreszcie się wyspałam, bo z nerwów nie było mi to wcześniej dane. I coś Wam chciałam napisać jeszcze, ale zapomniałam co :zawstydzona/y::-D:-D
 
reklama
Majra mocno trzymam kciuki za Was. Poczekajcie jeszcze trochę razem.


Jak tak czytam o tym co się dzieje w dużych miastach (że miejsc może nie być na porodówce) to jestem w szoku. W Toruniu jest tylko jeden szpital z oddziałem położniczym i pod Toruniem "powiatowy", małych szpitali.


A tak poza tym to Was czytam, ale nie mam jakoś nic do powiedzenia ciekawego więc siedzę cicho.
 
Tasiu, to są właśnie uroki dużych miast, niby jest w czym wybierać, a wybór bardzo, bardzo trudny. Opinii miliony, co też nie ułatwia. Ja generalnie nie szukam hotelu 5*, tylko szpitala w którym jest OITD. To mi wystarczy, reszta przeleci. A Ty pisz coś, chociażby jak znosisz taką paskudną pogodę :-)
 
Nef - nie mam pojęcia co to może być, chyba nigdy nie zaglądałam sobie do gardła:zawstydzona/y:, więc nawet anginy bym nie rozpoznała:-D

Majra
- trzymam kciuki za poprawę &&&'

Bishopka - jaka paskudna pogoda? jest slicznie... o ile nie trzeba wychodzić na dwór:-D:-D
 
Hej brzuchatki...

My takze juz szalejemy zaraz sciele ,łóżko M robi zapiekanki dla calej rodziny:PPP i przynosi mi wory ze strychu z ciuszkami bedzie sie działo:-D...Ogólnie dzwonilam do chłopaka tej laski co mi miala wyslac zalegle ciuszki co jej pozyczylam niby wyslala tydzien temu dzis zadzwonie jeszcze raz do niegi o nr przekazu pocztowego:growl:OMG jak ja nie lubie sie prosic wrrrrrr......

madan- mi tez sie nie usmiecha CC ale jak bedzie trzeba to trudno ,jedna moja kumpela przy drugim dziecku sobie kombinuje CC:) bo szybko doszla do Siebie a druga powiedziala nigdy wiecej taka jak Bishopka pisze kazda kobitka jest inna...wiec to różnie

Majra-
zostancie jeszcze w dwupaku....
 
dzień dobry :-)

a ja dziś nastrojów mało fajnych ciąg dalszych...
młoda chwila pohasała wieczorem i znów koniec... czyżby rósł i mały leniwiec...

Majra trzymam kciuki aby wszystko było dobrze &&&
Bishopka - gratulacje udanej wizyty :happy:

znów śniegu przez noc napadało....
znów będzie topniał...
a teraz serial i szykuję się do miasta - z koleżanką jestem umówiona - może mi to nastrój poprawi...

miłego dnia!
 
O tak Pscólko, najcudniej i bardzo cieplutko jest w domku :-D
Phelania, dobry zwyczaj nie pozyczaj :baffled: Jak po mojej Karo pozyczyłam ciuszki, to jak w ciąży z Matem się spyałam, tej koleżanki czy ma ciuszki, to powiedziała, że ma i tanio sprzeda :szok: Gdyby mój chłop się nie odezwał, żeby oddała nam nasze, to ja bym się nie odezwała:zawstydzona/y: W rezultacie oddała połowe mniej ubranek, a zeszmacone jakby je szorowała pumeksem. Od tamtej pory sprzedaję na all, a jak mi się nie chce, to oddaje za darmo biednej rodzinie.
 
O tak Pscólko, najcudniej i bardzo cieplutko jest w domku :-D
Phelania, dobry zwyczaj nie pozyczaj :baffled: Jak po mojej Karo pozyczyłam ciuszki, to jak w ciąży z Matem się spyałam, tej koleżanki czy ma ciuszki, to powiedziała, że ma i tanio sprzeda :szok: Gdyby mój chłop się nie odezwał, żeby oddała nam nasze, to ja bym się nie odezwała:zawstydzona/y: W rezultacie oddała połowe mniej ubranek, a zeszmacone jakby je szorowała pumeksem. Od tamtej pory sprzedaję na all, a jak mi się nie chce, to oddaje za darmo biednej rodzinie.

tak sie nieraz zastanawiam co ci ludzie maja pod peruką jak można... ale widać że można
 
U nas taka paskudna pogoda, że wyściubiać nosa z domu się nie chce, a planowałam się wybrać na zakupy... No cóż, poczekam na jakieś pierwsze promienie słonka, jeszcze mam chwile czasu :-)

W poniedziałek byłam na USG, napisałam wczoraj długaśnego posta w odpowiednim temacie i mi go wcięło, więc odpuściłam. W każdym razie kUlka wygląda na zdrową. Trochę postraszyliśmy dr przebojami z serduszkiem jakie były u Tosi, więc szczegółowo się przyjrzał na serce i wygląda że wszystko OK, bez żadnych anomalii.

Jeszcze tak dorzucę a propos cc.
Ja jestem już po jednym cc i czekam teraz na następne. Ja wiem, że to poważna operacja, ale taką operację przeprowadzają rutynowo i jeżeli nie ma jakiś specjalnych komplikacji to naprawdę nie ma się czego bać. A komplikacje mogą być zawsze, nie tylko przy cc.
Widziałam dziewczyny, które po sn dochodziły dłużej do siebie niż ja po cc - wszystko zależy od osoby. Także uszy do góry!
 
reklama
hello brzuchatki

U mnie M na wyjeździe i musiałam wcześniej wstać z Gosią:szok: łaaa... niewyspana:nerd:

majra trzymaj się kochana, i jak tylko będziesz miała możliwość, daj znać jak dbają o Was w szpitalu:tak:

Bishopka ja słyszałam, że lepiej na Brochowie zapłacić za rodzinny jak już rodzisz, tam sala rodzinna (taka komfortowa) jest jedna + jedna taka zwykła, ale też jednoosobowa, a tak to trakt porodowy na kilka łóżek i tam tatusiów nie wpuszczają. Tak przynajmniej było 3 lata temu, jak ja byłam na oględzinach. Jak zapłącisz teraz to i tak nie masz zadnej gwarancji, że sala do porodów rodzinnych będzie wolna, a ta kasa to bezzwrotna cegiełka na szpital:baffled:


Tasia no niestety u nas we Wrocławiu jest masakra, a tymczasem kilka małych miast w regionie ma super porodówki. A najśmieszniejsze jest to, że dziewczyny z tych małych miast, nieznające realiów wrocławskich myślą, ze my tu mamy lepiej, bo metropolia i kombinują czyby nie urodzić we wrocławiu:-D


anila ty się ciesz dziewczyno, moja Gosia też była spokojna w brzuchu, a jak już była po drugiej stronie, to też dała rodzicom ładnie pospać. Ja prawie nie wiem co to zarwane noce młodych rodziców:-D


Bishopka o żesz, ludzie to mają tupet:szok:

Ode mnie ciuszki dla małej i ciążowe chciała pożyczyć kuzynka, z którą byłam chyba przez 5-6 lat skłócona (bo próbowała się brać za mojego byłego wieloletniego narzeczonego ) i w ogóle nie odzywałyśmy się do siebie przez ten czas, unikałyśmy się itd., a wcześniej byłyśmy jak siostry.... Powiedziałam, że planuję drugie dziecko i koniec tematu.
Zresztą jakbym miała komuś dać, to wolę takiemu co nie ma kasy i kogo lubię. A tej kuzynce może i wybaczyłam, ale nie ufam za grosz, a do tego kasę ma, tylko rozpieprza a to na restauracje, bo się gotować nie chce, na panią do sprzątania (1 pokoju:nerd:), do mycia okien (2 okien dokładnie:-D), nianię (mimo, że jej mama na emeryturze i ma zal, że jej wnuczki nie przywozi) itp, a ciuchy dla młodej to za darmo by chciała....:rofl2:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry