Felidae
Mama_Misia
Oliwka, Smimle, Bishopka...a myślałyście o wycieczce po porodówkach ?
Na Boroskiej byłam tylko na echu serca, w poradni szybkiej diagnostyki płodu. Oddziału nie widziałam, nie znam żadnej kobiety która tam rodziła i mogła by coś opowiedzieć, typu, czy można chodzić itp itd.
Kmieńskiego znam tyle o ile z pracy, wiem że jest kilka oddzielnych pokoi do porodów. ale nie wiem czy 4 czy więcej ? jeden na 100% z przyległym prysznicem, dwa ze wspólnym. wspomagacz gaz rozweselający.
Chałubińskiego znam bo rodziłam 6 lat temu. pytanie co się zmieniło i czy na lepsze czy na gorsze ? rodziłam sama ( w sensie tylko ja jako rodząca) i była moja dr przy porodzie. chodzić mi pozwolili, mogłam korzystać z prysznica, choć był tylko jeden na całą porodówkę. Chyba, ze ma sie fart i do rodzinnego porodu dostaje się sale z wanna to i własny prysznic jest :-) 6 lat temu koszt porodu w wannie 500 zł. opieka po porodzie ok. Tak samo jak Smile_ lezeliśmy z zapaleniem płuc być może powikłanie bo domniemanej cytomegalii u mnie :-( Ale przychodziły panie z poradni laktacyjnej i pomagały w nauce karmienia...i z problemami.
Brochowa nie znam :-/
Najbliżej mam na kamieńskiego, na klinikach rodziłam no i pracuje ;-) to może mnie nie zjedzą :-) a borowskiej boje się bo nie wiem co i jak :/ choć moja lekarka z kolei z borowskiej jest ha ha
Na Boroskiej byłam tylko na echu serca, w poradni szybkiej diagnostyki płodu. Oddziału nie widziałam, nie znam żadnej kobiety która tam rodziła i mogła by coś opowiedzieć, typu, czy można chodzić itp itd.
Kmieńskiego znam tyle o ile z pracy, wiem że jest kilka oddzielnych pokoi do porodów. ale nie wiem czy 4 czy więcej ? jeden na 100% z przyległym prysznicem, dwa ze wspólnym. wspomagacz gaz rozweselający.
Chałubińskiego znam bo rodziłam 6 lat temu. pytanie co się zmieniło i czy na lepsze czy na gorsze ? rodziłam sama ( w sensie tylko ja jako rodząca) i była moja dr przy porodzie. chodzić mi pozwolili, mogłam korzystać z prysznica, choć był tylko jeden na całą porodówkę. Chyba, ze ma sie fart i do rodzinnego porodu dostaje się sale z wanna to i własny prysznic jest :-) 6 lat temu koszt porodu w wannie 500 zł. opieka po porodzie ok. Tak samo jak Smile_ lezeliśmy z zapaleniem płuc być może powikłanie bo domniemanej cytomegalii u mnie :-( Ale przychodziły panie z poradni laktacyjnej i pomagały w nauce karmienia...i z problemami.
Brochowa nie znam :-/
Najbliżej mam na kamieńskiego, na klinikach rodziłam no i pracuje ;-) to może mnie nie zjedzą :-) a borowskiej boje się bo nie wiem co i jak :/ choć moja lekarka z kolei z borowskiej jest ha ha
. Teraz już ok, ale na jak długo.
mam już 16 kg na plusie
jak pisałam wcześniej, remont w domu miałam i myślałam, że przez te półtorej tygodnia oszaleję
. Wszędzie trot i wióry (uroki drewnianego domu;-)) ale wreszcie na dole sami zostajemy a rodzice mają swoją sypialnie na górze i wtrącać się nie będą jak Dzidzia przyjdzie na świat 
Ale parcie mam by kupować dla Marka (niewiele mu kupuję bo mam ciuchy od siostry po Franku) i dla Izy (ona nie ma po kim dostać - najstarsza w rodzinie) i jakieś perełki dla Natalii bo ona ma po Izi. Uwielbiam kupować dzieciom :-)