reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Oliwka, Smimle, Bishopka...a myślałyście o wycieczce po porodówkach ?
Na Boroskiej byłam tylko na echu serca, w poradni szybkiej diagnostyki płodu. Oddziału nie widziałam, nie znam żadnej kobiety która tam rodziła i mogła by coś opowiedzieć, typu, czy można chodzić itp itd.
Kmieńskiego znam tyle o ile z pracy, wiem że jest kilka oddzielnych pokoi do porodów. ale nie wiem czy 4 czy więcej ? jeden na 100% z przyległym prysznicem, dwa ze wspólnym. wspomagacz gaz rozweselający.
Chałubińskiego znam bo rodziłam 6 lat temu. pytanie co się zmieniło i czy na lepsze czy na gorsze ? rodziłam sama ( w sensie tylko ja jako rodząca) i była moja dr przy porodzie. chodzić mi pozwolili, mogłam korzystać z prysznica, choć był tylko jeden na całą porodówkę. Chyba, ze ma sie fart i do rodzinnego porodu dostaje się sale z wanna to i własny prysznic jest :-) 6 lat temu koszt porodu w wannie 500 zł. opieka po porodzie ok. Tak samo jak Smile_ lezeliśmy z zapaleniem płuc być może powikłanie bo domniemanej cytomegalii u mnie :-( Ale przychodziły panie z poradni laktacyjnej i pomagały w nauce karmienia...i z problemami.
Brochowa nie znam :-/
Najbliżej mam na kamieńskiego, na klinikach rodziłam no i pracuje ;-) to może mnie nie zjedzą :-) a borowskiej boje się bo nie wiem co i jak :/ choć moja lekarka z kolei z borowskiej jest ha ha
 
reklama
hej
u nas też biało i dalej pada
do tego nad ranem znowu bolało mnie oko i czoło, rano juz tylko podczas schylania, od czego, mnie nigdy głowa nie bolała, gdybym była przeziębiona no to zatoki moze ale tak to nie wiem o co chodzi, czy to przez pogodę, czy ciąża, bo już zaczęłam sobie wmawiać że może coś tam mi rośnie jakieś dziadostwo:baffled:. Teraz już ok, ale na jak długo.


Wiecie ja mam wrażenie że mój młody zaraz gdzieś mi bokiem wyjdzie , dosłownie, brzuch pęknie i koniec, tak się maluch wypina, kręci, mam wrażenie ze już miejsca brakuje a gdzie tu do końca a on już girki pod żebra pakuje.

Czy Wam też się tak ciężko oddycha, coś jak duszności i serce wtedy czuć jak mocno bije?


Bishopka kochana nie świruj bo przyjadę i pups złoję, dobrze będzie i nie próbuj myśleć inaczej, powodzenia na wizycie.

Muro jak nic się nie zmieni to ktg rzeczywiście zalecane, bo skurcze jelitowe mogą przejść w porodowe, nie na darmo kobietki po terminie polecaja olejek rycynowy:rofl2:

Ja dziś poprałam pościel, kocyk szlafrok, i koszule do szpitala, rożki i pokrowiec od fotelika, jutro pozostałe pościele i chusty i zostaną ciuszki na marzec.
A chłopcu dzisiaj w domu, jednak ich nie posłałam, Tomek zaczął kaszleć, nie podoba mi się toto, pożyjemy zobaczymy.
 
Hej, a czy któraś z Was będzie rodzić w Poznaniu? Bo widziałam osoby z Warszawy, Krakowa, Wrocławia, ale nikogo z Pzn...

Bishopka na pewno wszystko będzie dobrze, musimy w to wierzyć! Ponoć siła naszej podświadomości jest niewyobrażalna, dlatego myślmy pozytywnie :)

Mam takie pytanie do mam po cc... Jak w ogóle to wygląda i jak jest po? Nastawiałam się jednak na sn, ale teraz muszę przygotować się do cesarki... zaraz poczytam wątek o cc :) może czegoś się dowiem
 
Ostatnia edycja:
Pscólka - ustalone wszystko z Panią architekt wnętrz :).. Noo prawie wszystko. Salon, kuchnia, łazienki, hol, wiatrołap ustaliliśmy z miłą Panią.. Pokój na dole, sypialnia, pokój Antka, pokój Franka i pokój na półpiętrze do ustalenia. Na sypialnie mam pomysł.. pokoje dzieci też jakoś damy radę. Tym bardziej, że ja tam chce meble białe ewentualnie bardzo jaśniutkie wstawić. No i do ogrodu trzeba kogoś zatrudnić, bo ja raczej nie będę w kwietniu trawy sadzić, a chce żeby trawa już była jak tam się wprowadzimy.

Fel - ja przy Antku chciałam zrobić taki obchód, ale nie było kiedy. Teraz już szpitala zmieniać nie będę. Wiem jak na chaubińskiego jest i to mi starczy ;)

Lenka - łącze się w bólu wypychającego się dziecka. Moje mnie chyba nie lubi, bo ono się tylko rusza tak, że boli. Wypycha sie z prawej strony albo gdzies tam pod żebra. A jak jeszcze na woreczek żółciowy czy co to tam jest trafi to się zwijam z bólu.. No i też dycham jak parowóz ;/
 
witam Dziewczyny,
długo się nie odzywałam a wy już tyle napisałyście, że nawet nie zdążyłam wszystkiego przeczytać :szok::zawstydzona/y: jak pisałam wcześniej, remont w domu miałam i myślałam, że przez te półtorej tygodnia oszaleję :eek:. Wszędzie trot i wióry (uroki drewnianego domu;-)) ale wreszcie na dole sami zostajemy a rodzice mają swoją sypialnie na górze i wtrącać się nie będą jak Dzidzia przyjdzie na świat :-D. Na dodatek ciągle mam w szkole robote papierkową, bo postanowiłam od 1 marca (ku uciesze mojego M i domowników) iść na L4. Zresztą od dwóch tygodni do kościoła w niedziele nie chodzę bo nie dam rady stać nawet na chwilę. We wtorek za tydzień jadę na echo serca Maluszka, martwie się nadal co to będzie ale przeczytałam w necie że często się zdarza, że przy chorobach matki w ciązy (a ja miałam wirusa bostońskiego i grypę w ciągu dwóch miesięcy) dziecku mogą się pojawić niewielkie zwapnienia na serduszku i z czasem one znikają. Ale i tak się obawiam co to będzie.
Wczoraj musieliśmy kupić pralkę bo stara się spaliła.Kupiliśmy Beko.Fajnie pierze i ma funkcje pupil i kids :laugh2:
 
Smile - a to jak jest architekt to roboty nie ma;-), aczkolwiek akurat dla mnie to byłaby sama przyjemność zrobić to samodzielnie:-D. Ogród też mogłabym odpuścić, ale podejrzewam, że jak wpuściłabym tam tatę to by wszystko zagospodarował:-D.

Oliwka - widzę, że waga nieco przystopowała i jest jak najbardziej w normie dla chudzinek;-)

kasiek
- jak zaczniesz odpoczywać to dzidzi tylko na tym skorzysta. trzymam za to kciuki za zniknięcie tych zwapnień &&&
 
smile - ja nie mam takiego parcia na zakupy bo wszystko mam po Marku i za dużo już więc ;-):sorry: Ale parcie mam by kupować dla Marka (niewiele mu kupuję bo mam ciuchy od siostry po Franku) i dla Izy (ona nie ma po kim dostać - najstarsza w rodzinie) i jakieś perełki dla Natalii bo ona ma po Izi. Uwielbiam kupować dzieciom :-)

lenka - mi Mały też się rozciąga i boli ...

Ja wizytę mam dopiero 27-go. Jutro muszę zrobić badania + coombsa i cytomegalowirus. Nastraszyła mnie koleżanka bo ona miała w ciąży i mały też ma i 6 tyg w Żeromskim przed nimi (już 4-ry). A że widziałam się z nią w ciąży 2 razy boję się czy się nie zaraziłam - ja to pal licho ale dziecko ... A i jeszcze różyczka w przedszkolu panuje i chyba zrobię sobie przeciwciała...
 
reklama
smile, lenka moj bobas jezdzi mi dzis po pecherzu i dodatkowo sie rozpycha na wszystkie strony. Ale ogromny plus taki, ze pokazal mi dwie stopki i dwie raczki :laugh2: tak, ze moglam zobaczyc i policzyc paluszki :-D jakie to malenkie :-)
madan 3mam kciuki za maluszka. Super ze od razu bedzie dzidzius operowany, a ty sie 3maj i mysl pozytywnie :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry