reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Oliwka ja jadę gdzieś w połowie marca do rodziców do Wałbrzycha i chcę rodzić w tamtejszym szpitalu, tam tez rodziłam Gosię, byłam bardzo zadowolona. Zresztą to jeden z najlepszych szpitali w Polsce (o dziwo:-D, bo samo miasto mi się nie najlepiej kojarzy)
 
reklama
A ja myslałam, że mam chłopa bez emocji,a to skubaniec ma we krwi, jak każdy samiec :sorry:
muro, jak masz mozliwość podjechania gdzies na ktg, to ja bym nie czekała, ten ból brzucha jest zbyt długi, a poza tym rewolucje żołądkowe mogą nasilić skurcze :szok:a równie dobrze mogą być oznaką porodu. Oby tylko u Ciebie było to jakieś lekkie zatrucie (ale ja Ci zyczę :szok::-D) aniżeli poród.
 
Bishopka- brzuch mnie trochę mniej boli, ale chyba się najem gorzkiej czekolady,coby może te sensacje powstrzymać:zawstydzona/y: może pomoże, jak nie- to pojade, żeby sprawdzili.mały się rusza- u niego raczej ok wszystko. mam nadzieję że mi przejdzie. kurczę, no przerąbane, bo tak naprawdę to wszytskie jestesmy na takim etapie że akcja to sie może zacząć ni z tego ni z owego. :baffled:
 
muro, dokładnie, mamy już bliżej niż dalej. Ja Cię nie chcę straszyć, żebyś nie zrozumiała mnie źle, ale przy porodzie dziecko tez się rusza, ja czułam cały czas, poza momentami kiedy połozna kołysała mi brzuch i mówiła mały nie spij :happy: Zresztą Ty sama najlepiej wiesz jak się czujesz i czy to może być już, bo jest jeszcze cos takiego jak skurcze braxtona Hicksa, czy jjakoś tak, tzw. przepowiadające i one też bywają bolesne, a ogólnie, to przygotowują macicę do pracy. Ja już miewam te skurcze, wtedy brzuch się napina i mam wrażenie, że balon z wodą chce mi pęknąć, ale po chwili mijaja:-)
 
muro - oby to tylko niegroźne skurcze były o których, bishopka pisała. Mi sie własnie wydaje, że teraz takie bóle mogą się częściej zdarzać właśnie przez to, że bliżej niż dalej do końca.

Pscolka - moze ja tez taka liste zrobie ^^. Mam ochotę cały czas cos ustawiać i przygotowywać dla dziecka, ale zaraz mi się nasuwa myśl, że Antek sobie to przywłaszczy jako swoje i odpuszczam. Jednak liste mogłabym stworzyć i zaplanować co mw kiedy zrobić :)


Tez tak macie? Ja mam ochotę cały czas coś kupować dla małego... tylko już mi pomysłów brakuje co :P.
 
Smile - też miałam parcie na zakupy, ale wydaje mi się że dość racjonalnie do tego podeszłam. Ja co jakiś miesiąc aktualizuję listę, bo mojemu M to pewne rzeczy umykają:-D Wiem, że go cisnę strasznie, ale chcę żebyśmy oboje odpoczęli przed samym porodem. Wtedy nie będziemy mieli w głowie przemalowywania ściany, czy uzupełnienia silikonu przy umywalce. Wolałabym żebyśmy razem spędzali ten czas;-)
 
Hej:) u mnie tez zasypalo:( a już myślałam ze będzie sie cieplutko robić:eek: oj jak tak narzekacie to ja tez trochę pomarudze:zawstydzona/y: nie mam dzisiaj na nic siły nie wiem czy to przez ta pogodę czy co ale tak mi sie cieżko oddycha dzisiaj:baffled: do tego z m sie pozarlam i w nocy spać wogole nie mogłam , mała chyba czuła moje nerwy bo sie strasznie wiercila:szok: pfff...
 
a moja młoda dziś nad wyraz spokojna... aż mnie to niepokoi... niby coś tam się dzieje ale żadnych kopniaków tylko obroty jakby... jak do jutra będzie tak samo pojadę to sprawdzić... nawet jak zmywałam naczynia zawsze dawała do wiwatu bo niewygodnie i mi i jej bo brzuchem się opieram - a dziś jakoś nieszczególnie reagowała na te niewygody...

ciepło - śnieg topnieje, nijak przejść przez ulicę bo choć chodnik odgarnięty to na przejściu kałuże giganty - z wody i błota pośniegowego - śliskie to i malo przyjemne...

i kupiłam kurteczkę dla małej - sztruksowa, błękitna, ciepła - jakby ten kwiecień naprawdę miał być do niczego... 6 złotych kosztowała - może nam się nie przyda to z pewnością komuś innemu...

jakiś taki niefajny ten dzień dla mnie :-(
 
Ja właśnie przeglądałam rzeczy po Antku i zaczęłam się zastanawiać gdzie sa wszystkie dresiki, jeansy itp, które dla niego miałam, a mu nie zakładałam... i co? Przecież na strychu w tych wszystkich workach z ciuchami musi być jeszcze jeden wór z najmniejszymi ciuszkami ^^.
Oby mi drugie dziecko rosło wolniej niż pierwsze to chociaż w tych dresach na jesień pochodzi.

Pscólka - u nas nie ma co robic, bo my i tak się mamy przeprowadzic do nowego domu za chwilę.. Bez sensu byłoby teraz coś tutaj jeszcze remontować :P.. Ja mam parcie na jakieś ciuszki.. bodziaki.. spodenki itp
 
reklama
anila - mój dzieć był taki spokojny w niedzielę, zjadłam ciastko - nic, zjadłam słodką kaszkę - nic, napiłam się - nic, ale wponiedziałek o świcie odbił to sobie z nawiązką.:-D :-DSpróbuj wypić szklankę zimnejwody może to podziała.
Smile - a jużmasz zaplanowane kolorki i wyposażenie na nowym domku? ja miałam 2,5 roku jakczekałam na mieszkanie i wszystko zaplanowałam (jaka ilość, jaki sklep, jakikolor itd), potem jechałam tylko do zaplanowanego sklepu z fachowcami i po półgodziny zakupy były zrobione, można było działać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry