Ja się właśnie pokłóciłam z mężem. Wrócił do domu.. Przebrał się. ja się pytam gdzie on jedzie, a ten że ze mną do lekarza. Mówię mu, że przecież na 14! Ten wściekły, że jak to na 14 jak on na 13 sobie zaplanował. Boooooże... Zabić to mało!
Ja bym pojechała sama, ale teściowa ma wolne i jak tylko się dowiedziała, że ja dzisiaj mam wizytę to przyleciała do męża, że jak on może mnie puszczać autem do miasta

. To przecież jest takie niebezpieczne.
I żeby było śmiesznie przyniosła prezent dla Franka. Kombinezon zimowy w rozmiarze 74

. WTF? Mam przejściowy w rozmiarze 62 i nawet jej go pokazywałam jakiś czas temu żeby tylko nie wpadła na pomysł kupna kolejnego. A porównująć USG Antka i Franka to Franek mniejszy będzie.. ale co tam

. Dla Antka tez mi kupiła podobny w rozmiarze 80 i ani nie był dobry jak sie urodził.. ani jak miał rok. W jakimś worku na strychu leży. Tylko czekam aż kupi kolejny prezent w stylu kołyski czy czegoś innego co mi nie jest potrzebne.
Ale mam podniesione ciśnienie.