witam,
ja już od 7 rano na nogach i w ciągłym rozjeździe. Byłam odwieź Doti do przedszkola, z mamą na zakupach i dopiero teraz coś się położyłam. Odkąd wstałam to tak strasznie mnie w krzyżach boli że ledwo chodzę i nie wiem od czego
może maleństwo się tak poobracało.....albo po wczorajszej wizycie.....
idę was nadrobić w czytaniu
. Odpiszę później.
ja już od 7 rano na nogach i w ciągłym rozjeździe. Byłam odwieź Doti do przedszkola, z mamą na zakupach i dopiero teraz coś się położyłam. Odkąd wstałam to tak strasznie mnie w krzyżach boli że ledwo chodzę i nie wiem od czego
może maleństwo się tak poobracało.....albo po wczorajszej wizycie.....idę was nadrobić w czytaniu
. Odpiszę później.
.Do M też. Wczoraj dostał pustą butelką po pepsi w twarz z całej siły (nie chcący trafiłam bo na oślep rzucałam) bo od paru dni stoi i nie zamierzał wyrzucić "bo od sprzątania to ty jesteś a ja z pracy wracam zmęczony"
no normalnie coś mnie wtedy trafiło 
ale wydaje mi sie ze to woda w organizmie .