reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Witam sie w ten zimowo wiosenny poranek:-) ale super kolejna kwietnioweczka rozpakowana:) madan trzymam kciuki ,wszystko będzie dobrze:-) ahh ale nudy:// dzisiaj tobie pizzę na obiad ,tylko chęci brak:baffled: nic polenie sie jeszcze i trzeba sie ogarnąć :rofl2:
 
Pscółka, Anila- mój K. z kolei wychodzi z założenia, że mam mu wszystko przygotować, podpisać i postawić w jednym miejscu. Tylko, że człowiek przecież nie przewidzi wszystkich sytuacji...

Madan- lekarze wiedzą co robią, a Wy jeszcze macie trochę czasu do właściwego terminu. Postaraj się to wziąć na spokojnie i nie stresować się.


A ja znowu cały dzień w domu sama. Na szczęście ostatni. Jeszcze trochę i jakiejś choroby sierocej dostanę.
 
madan- Trzymam kciuki

Ja sie nie odzywalam od przedwczoraj bo moj nastroj taki niezbyt. Moje zle przeczucia co do pozniejszego powrotu meza sie potwierdzily jednak... Kilka dni temu maz kupil samochod- nie bylam przekonana ale on sie uparl ze super okazja i kupil. No i masz super okazje.... Po kilku dniach od zakupu maz trafil z autem do mechanika bo cos cieklo, wyszla jakas wada. Poza tym po rozebraniu silnika okazalo sie ze on tez w zlym stanie i naprawa kosztowna. Maz bal sie mi w ogole do tego przyznac i zamiast wrocic po robocie do domu poszedl sobie wypic :wściekła/y:. Sprzedawca sie wypial, umywa rece bo w umowie byl zapis ze maz zna stan auta i nie ma podstaw do zadnych roszczen. I teraz pozostaje albo wcisnac to auto komus innemu tak jak jemu wcisneli (co wcale mi sie nie podoba bo ja do uczciwych naleze) albo podjac sie kosztownych napraw- na ktore w sumie nawet nas zbytnio nie stac... Ciagle pod gorke. Jakies fatum chyba nade mna wisi bo to juz przegiecie jest :-(.
Z mezem przez ta cala sytuacje zbytnio nie ma kontaktu bo sam to przezywa i nie umie o niczym innym myslec... a ja zostalam sama ze wszystkim. Niby praktycznie wszystko gotowe- pozostalo wanienke, wozek wyszorowac, lozeczko podwyzszyc i on mial to zrobic ale chyba sama sie tym zajme.... Myslalam ze mi okna pomyje, wczoraj jedno zdolalam umyc.
Poprasowalam wszystko i teraz widze dopiero ze mam malo bodziakow z dlugim rekawkiem, wypadaloby mi dokupic... W ogole nie wiem jakie przygotowac ubranka na wyjscie ze szpitala...
No nic. Mam nadzieje ze predko nie urodze i zanim to nastapi wszystko sie jakos wyjasni, pouklada bo nie chcialabym by cos zaprzatalo nam glowy gdy maly sie urodzi.

A wiecie co najlepsze? Nie mamy wciaz wybranego imienia.... Mielismy w koncu wybrac w srode to znowu problemy.

U nas tez zima wrocila.

Ma ktoras z Was cyfre+ ? To co oni porobili nam z lista programow przez to laczenie z n'ką to jest jakas kpina. Polowa programow ktora nam dzialala nam nie dziala bo teraz sa tylko w HD a nasz pakiet nie obejmuje programow HD (miedzy innymi MiniMini na ktorym mi zalezalo bo dziewczynkom wlaczalam) a jak juz dzialaja to sa tak porozrzucane ze pol godziny ich szukac trzeba :no:. W lipcu konczy nam sie umowa i wyglada na to ze bede placic 85zl przez te miesiace za namiastke tego co mialam do tej pory.

Udalo mi sie wylicytowac uzywany 2tygodnie laktator avent natural za 50zł- za nowy bym dala z przesylka ponad 100zl wiec pare groszy do przodu ;-). Przynajmniej jakis pozytyw :-). Mialam jeszcze kupowac teraz bujaczek ale jednak sie z tym wstrzymam narazie.

Kasiek- moze corcia tak reaguje na to ze niebawem rodzinka sie powiekszy??? Ja tak mialam ze swoja starsza- nagle zaczela sikac do rajtek. Nawet kupka sie zdarzyla :baffled:. Po jakims czasie jej przeszlo :tak:. Trzeba to przetrwac niestety i nie denerwowac sie na dziecko bo moze byc gorzej.

Milego dnia Wam zycze :-)
 
Ostatnia edycja:
Evcia - spróbujcie rękojmi... zapis o którym mówisz ok - ale nie może dotyczyć wad ukrytych a te podlegają uregulowaniom prawnym - gwarancji i rękojmi... możesz zadzwonić do rzecznika praw konsumenta, ale wydaje mi się że rejkomia będzie tu ok. my mamy podobną sytuację tyle że auto mamy już rok i w ostatnich miesiącach co chwilę coś wychodzi... wczoraj zostawiliśmy blisko 2 tysiące w warsztacie... ale jak to świeża sprawa to warto walczyć...
życzę powodzenia...
 
Witam dziewczyny
Lenka dziękuje za pamięć :) buźka
Ja dalej z maleńką razem. Brzuch mi strasznie twardnieje i ciężko mi pisać. Wczoraj znów bolała głowa dziś na szczęście nie boli. Nawet wyspałam się o dziwo.
Ale dokucza mi to twardnienie brzucha nawet boli jak oddycham. Teraz jest luźno i czuje się dobrze ale wczoraj cały czas piekła mnie szyjka ( chyba szyjka albo to takie uczucie jak pęcherz przygniata dziecko sama nie wiem) i miałam mega twardy brzuch.
Dziewczyny ile już dziewczyn jest ze swoimi maleństwami co wchodzę to nowe :) mamusie.
Phel- miała wczoraj problem z wejściem na forum tak napisała na wątku kwietnikówki 2013 prywatne
Trzymam za Was kciuki żeby ulożyło się z partnerami.
Anila- Ty masz już 38 tydzień na kiedy masz termin?
 
Evcia, Anila - my mieliśmy kiedyś taki przypadek z autem. Kupiliśmy auto i mąż wiedział, że może byc to takie z wadą silnika, bo w tych modelach taka była. W książce serwisowej było jednak napisane, że cześć która ulega wadzie została już wymieniona, więc byliśmy spokojni. Po 3 miesiącach silnik po prostu rozsadziło. 10tys nie nasze ^^. Od tej pory mąż zawsze sprawdzał dokładnie na różnych forach auta. Czytał opinię. Miałam kiedyś forda focusa jak nie byliśmy jeszcze małżeństwem. Mąz mi poradził go sprzedać, bo one po kilku latach miały problemy z wtryskami. Jak go wystawiliśmy na allegro to akurat się te problemu u mnie zaczęły. Dobrze, że go wtedy ktoś kupił. Powiedzieliśmy co i jak. Daliśmy mniejsza cenę i było po sprawie.
 
evcia -współczuję problemów. Ale po pierwsze - bądź dzielna (wiem, wiem łatwo powiedzieć) i staraj się nie zamartwiać - zrób to dla dzidziusia. Problemy zawsze się rozwiążą...potrzeba czasu i jakoś to będzie. Co prawda mąż powinien powstrzymać się z fundowaniem Wam takich atrakcji.
Co do stanu auta - to warto powalczyć, popróbować.... Poszukaj w necie, czy z tym zapisem że mąż zna stan auta i nie ma prawa do roszczeń - jest tak do końca. Chodzi mi o to że mąż nie jest mechanikiem i nie musi się znać na wszystkich szczegółach samochodu, może ocenić stan tylko wg swojej wiedzy ogólnej (inaczej by było, gdyby to auto kupiła jakaś firma). A w waszym przypadku to chyba sprzedawca ukrył wadę auta.

A z ubrankami, to byśmy się dogadały, bo ja przed zrobieniem prania zaczęłam je przeglądać, patrzeć ile mam całych kompletów do ubrania i okazało się że mam strasznie duuuuużo bodziaków (nieraz kupowałam w 5-paku)... a co córcia założy na dupkę??:-):-):-) i dokupiłam szybko półśpiochów i spodenek.
Evcia - trzymaj się kochana. Nie ma co się zamartwiać, bo nie z takich problemów wychodziliście i ....musi być dobrze!
 
reklama
evciaa my tez nie mamy jeszce imienia wybranego mi co chwile cos innego sie podoba :zawstydzona/y: ubranka tez nie wiem czy wystarcza bodziakó mam pełno a do bodziaków robi sie problem juz :sorry2: pewno mama za mało pajaców ale jzu nie dokupuje bo nie mam sił po sklepach chodzic
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry