reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Lenka ja tez już mam dosyć obserwowania języka ciała :/ ale dzisiaj to już jest przegięcie jakieś :/ normalnie wszystkie objawy mam tylko te bole podbrzusza stają sie mocniejsze:/ pff już mam dosyć :/ corcia wychodz już :-)
 
reklama
Cześć mamuski :-)
Mam pytanie do was bo nie pamietam kiedy zaczynacie podawać witaminy maluszkowi bo w szpitalu zapomniałam sie zapytać i jak sie załatwia papiery tzn USC do kiedy i co do macierzyńskiego?
Dzieki za odpowiedz i gratuluje nowym mamusiom a tym nierozpakowanym życzę cierpliwości i łatwego porodu jak u mnie :-) Buziaki
 
anila - ale mam nadzieję, że to łzy szczęścia?? a pijesz jakieś herbatki na laktację, no i dużo płynów ogólnie?

muro - ale przy karmieniu piersią też widać (i słychać) czy dziecko najedzone, do tego my co kilka dni ważymy tj. M wchodzi na wagę sam, a potem z Szymkiem i obliczamy różnicę :-D

Fel, Smile - to w moim szpitalu był taki bajer, że waga była w każdym pokoju wysuwana z szuflady, naprawdę czułam się jak w hotelu, tylko pościel na łóżko pozostawiała sporo do życzenia:baffled:

wiosna - my też wybraliśmy się trójką na spacerek, ale był bardzo krótki, bo Szymuś się popłakał, a zaraz jak wróciliśmy zaczęło padać i nawet grzmieć:szok:


Dziewczyny mam jeszcze pytanie. U mnie dzisiaj 13 dzień od porodu, a ja już nie krwawię, tylko nieliczne plamienie. Czy to nie za wcześnie? W necie pisze, że u karmiących piersią połóg kończy się wcześniej, ale nie pisze ile wcześniej... Nie mam gorączki i nic mnie nie boli, ale jakoś spokoju mi to nie daje.

madzikowska - ja mam w papierach, że od 8 doby podawać witaminy, tylko u nas to było napisane w takim miejscu, że ja to przeoczyłam, ale na szczęście położna była u nas w 10-tej dobie i zwróciła nam na to uwagę
 
Ostatnia edycja:
U mnie spacer przebiegł tak samo jak u Wiosny... a co do porodu to cały czas czekam bo skurcze są tak nieregularne, że szok:crazy:
Smile życzę cierpliwości w przeprawach z mężem, nic się nie martw, skup na sobie, a On na pewno zdąży :-D
Madzikowska macierzyński to załatwiam przez zakład pracy, wiem , że muszę przynieść zaświadczenie o urodzeniu dziecka, czy tam akt urodzenia, wniosek o 20 tyg macierzyńskiego i 4 dodatkowe, i to razem z drukiem chyba Z-3 do Zus- u wysyłają kadry- dzwoniłam w tej sprawie właśnie do Zus-u i tam mi tak powiedzieli:-D po 6 miesiącach od daty urodzenia dziecka nie można ubiegać się o urlop macierzyński , bo przepada:-D wysokość zasiłku macierzyńskiego wynosi tyle co dostawałaś na L4 :laugh2:
a na zgłoszenie dziecka masz 2 tygodnie do urzędu stanu cywilnego. ta strona powinna pomóc Urz
 
Hania czy twoje malenstwo jest dzisiaj moze takie bardziej ruchliwe?! Pytam bo moja mała dzisiaj sie bardziej rusza niż zawsze i mam jakieś bole. Ostatnio tak sie ruszala mocno we wtorek:/
 
Smile u mnie jest to samo ! Dziwnie sie wierci i tak jakby skręca mi sie w dole:/ w dodatku mam bole krzyża i macica twardnieje:szok: Hmm już tak ze 2-4 godz i jak sie nie zmieni do ok 8 to chyba pojadę sprawdzić na ip:baffled:
 
Smile i Iza tak rusza się dzisiaj i to bardzo:-Daż jestem zdziwiona , gdyż od czwartku był taki spokojniejszy, że skupiałam się na liczeniu ruchów a dzisiaj brzuch faluje we wszystkie strony:-D ale cały czas czekam na jakąś regularna akcje... zobaczymy co będzie w końcu nadzieja umiera ostatnia:-D
 
Witam
u mnie coraz gorzej z bólem w pachwinie, jak chodzę albo stoję to co chwila podskakuję z bólu... grr...Może wybielam, ale wydaje mi się, że jakoś lepiej przy Gosi przechodziłam końcówkę... tzn. wtedy miałam mega opuchlizny i było upalnie, wiec tylko w chłodzie siedziałam, ale nie pamiętam, żeby mnie coś tak pobolewało i dokuczało



pscółka
ja nowego wózka nie prałam, tylko wywietrzyłam... no może wyprałam materacyk.
Teraz gondolka leżała na strychu, wprawdzie w foli, ale wolałam uprać wszystkie demontowane elementy.

Co do tłoku na moim porodzie, to ja skurczy partych dostałam zaraz jak się ogarnęłam po lewatywie i na porodówkę już jechałam z pełnym rozwarciem. Rodziłam jako jedyna tej nocy i ekspresem, więc może dlatego była pełna obsada i do mnie i do noworodka.

anila trzymam kciuki za karmienie, nie stresuj się tylko, bo stres to największy wróg karmienia, a jak dokarmisz od czasu do czasu mm też nic się nie stanie.
My tam zawsze mieliśmy awaryjnie jedna puszkę mm.

Felidae u mnie w tym szpitalu w Wałbrzychu było tak, że pediatra przychodził do pokoju, ważenie było rano i wieczorem, pielęgniarki przyjeżdżały z wielkim wózkiem i tam miały cały sprzęt, podgrzane mleko, ubranka na zmianę, wagę i inne duperele. To one kąpały dzieci, ale w naszym pokoju, jeden zlew miał formę wanienki. Mam nadzieję, że to sie nie zmieniło na gorsze.

muro ja mm kupię po szpitalu - zobaczę czym tam dokarmiają, jak dziecko reaguje i na wszelki wypadek się zaopatrzę.


smile ja nic nie zakładam z długością karmienia, przy Gosi miało być przepisowe pół roku, wyszedł rok, teraz jak tak mało przybierałam na wadze w ciązy, to wydygałam się, że w ogóle nici z karmienia, ale teraz nadrabiam wagowo, więc może będzie dobrze i czas pokaże

Hania to trzymam kciuki żebyś dzisiaj urodziła:-D powodzenia:tak:

smile no to super, że znalazłaś sprzymierzeńca w teściowej:-D
też mam taki mały niecny plan, żeby coś na mojego M nakapować teściowej, bo mamy jedną kwestię sporną, a wiem, że jego mama ma hopla na tym punkcie i będzie Mkowi truła... ale to juz po porodzie i delikatnie, żeby ani jedno ani drugie się nie zorientowało:rofl2:
 
reklama
Smile dobrze że teściowa wsiadła na Twojego M, a tak w ogóle to ja nie wiem co ci faceci sobie myślą, brak słow

Nef ja się też obawiam czy M będzie przy porodzie , ale u mnie to chodzi o czas kiedy maluch zechce wyjść, u mnie przy porodzie też było sporo osób, ale wiedziałam ze M jest obok, to jednak pomaga

Też mam takie " bóle " w dole brzucha, waśnie teraz , i to takie uczucie jakby mały chciał się przecisnąć dołem, i to tak już od kilku dni i zawsze wieczorem, czasem jak zaboli to aż podskoczę

Antek tak mnie wkurza, co minutę wymyśla coś innego, najpierw chciał placka, póxniej loda, jajko smażone a skończyło się na toście, a Tomek właśnie zaczął kaszleć, po prostu rewelacja, i nie wiem czy to cos się wykluwa czy po prostu zrobił kilka rundek w domu i się spocił i zmęczył i teraz tego efekt
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry