Lenka21 na bezmlecznej jestem od porodu (jeszcze sie nie odważyłam bo jak nie trądzik mieliśmy to bóle brzuszka i nie chce mu dokładać). A wiec tak- podstawowa zasada to czytać składy produktów. Jak jest napisane, ze "może zawierać śladowe ilości" to ja się nie przejmuje bo generalnie ta info jest na 90% produktów (producenci się zabezpieczają zapewne). Margaryna ja teraz zakupiłam jakąś "miss kromeczki" za 2.49 duże opakowanie ;-) bo innej nie było...kiedyś młodej kupowałam Florę Classic i jakże się zdziwiłam jak zobaczyłam teraz w składzie serwatkę. Ale podobno Flora Light nie ma.
Masło Roślinne też kiedys serwatki nie miało a teraz ma, więc ja nie jem, natomiast moja młoda je i nic jej nie jest...
Ciasta mówisz? w biedronce są babeczki- nie mają, żadnego zakazanego dodatku, są tam też takie ciasta marmurkowe to też są bezpieczne (tylko mają czekoladę, ja nie jadłam jeszcze

).
Generalnie tak jak napisałam trzeba czytać składy to nic nie zaskoczy ;-)
aa no i jak się je u kogoś czy gdzieś to trzeba pytać bo np. niektórzy do buraków czy sosów dają śmietanę.
Ja się przyzwyczaiłam bo młoda jest na takiej diecie wiec nie jest to dla mnie tragedia, aczkolwiek płatki na mleku czy jak było gorąco to zsiadłe mleko z ziemniaczkami bym zjadła, no ale cóż.
Jak jeszcze coś byś chciała to pytaj, postaram się odpowiedzieć, choć też wszystkiego nie wiem

