reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Chcialam jechac z Antkiem jutro do naszej pani dr i zadzwonilam o 18, zeby sie umowic. Ta mi mowi, ze nie ma mnie gdzie jutro wcisnac i czy moge przyjechac dzisiaj.. W 30 minut sie spakowalam, sciagnelam meza do domu, przebralismy mlodziez i pojechalismy. Uwielbiam ta nasza dr. Dzisiaj miala wolne, ale nas przyjela.
Antek ma katar i od tego tak kaszle brzydko. Splywa mu do gardla. Dostal bactrim, bo stodale i inne od tygodnia nic nie daja. Poza tym lepiej dac cos mocniejszego Antkowi niz za dwa dni leczyc Franka.
Franek tez sie zalapal na kontrol. Gdyby nie serce to bylby zdrowy jak rybka. Dr w szoku, ze on sie tak fajnie rozwija. Z taka wada i po takiej operacji to az niemozliwem. Mowila, ze widziala duzo dzieci, ktore mialy "zwykla" dziurke w sercu i wygladaly gorzej. Waga na dzis to 4.900 :)

Lenka - zdrowia dla maluszkow!
Iza - zawsze gdy czytam Twoje wpisy i piszesz o malej przypominam sobie Antka w tym wieku. Byl identyczny. Wiem co przechodzisz. Pocieszajace jest to, ze to mija... A ponoc najgorsze pierwsze dwa lata ;)
Nef - ale rozkrecilas temat wielorazowek ;)
Fel - Ja Antka zabralam na pogrzeb w styczniu gdy mial 12,5 miesiecy. Jak sie to dobrze zorganizuje to nie bedzie sie to dla malgo niczym roznilo od wyjscia do lekarza ;)

Duzo wam dzieciaczki jedza. Wg ESP baby to u nas srednia wynosi 74ml przez ostatni tydzien. Karmien 10-11.

Zrobilam dzisiaj tylko 500 brzuszkow i zadnych innych cwiczen ;/. Jutro trzeba bedzie nadrobic...
 
reklama
O Smile 500 brzuszkow!! Ja nie mam siły na zarobienie 15 brzuszkow po całym dniu a Ty z dwójka maluchów.. :tak: Od jutra postanawiam poprawę:) cel to zgubić flaka i zmieścić sie w kiecke na ślub sierpniowy kuzynki:sorry2: idę juz spac ... Hihi
 
W końcu dzisiaj pada,po tygodniu upałów i lekkim spaniu młodej wysiadam... Na szczęście dzisiaj udany dzień, Mimi praktycznie cały czas spała, budziła się co 3h jedynie na karmienie, ja trochę odpoczęłam od jej marudzenia :-p

Też postanowiłam się wziąć się za siebie, bo jak na razie waga ani drgnie w dół, a do góry owszem:wściekła/y:wytrzymałam 15 minut, i miałam dosyć hehe... ciężko wrócić do formy, myślę,że z dnia na dzień będzie coraz lepiej.
 
Hej!!!

iza876- to mamy podobny cel ja też w sierpniu mam wesele:happy2: kiecke mam, dodatki mam, żakiet mam... tylko dobry stanik by się jeszcze zdał:happy2: własnie ostro skończyłam robić 400 brzuszków i padam:eek::eek: cóż trening czyni mistrza

Lenka zdrówka dla chłopców

Dobrego dnia:-) u Nas wreszcie ochłodzenie, ale deszczowe i nici ze spaceru:wściekła/y:
 
Fel - no to faktycznie miła sytuacja w Biedronce, :-Dmi sięostatnio zdarzyła jak miałam 28 lat i poszłam bez makijażu do osiedlowego monopolowego.:-DJa bym zostawiła Olo, ale głównie z tego względu, że jutro też ma być brzydkapogoda, przynajmniej u mnie
izik - ja już po tygodniu ćwiczeń czuję że mam więcejenergii i brzuch już nie wygląda jak smutny mopsik,:-D waga ani drgnie, ale wiemże mięśnie ważą więcej niż tłuszcz, więc cierpliwie czekam:tak: sprawdzę tylko za jakiś czas obwody.

smile - fajna ta Wasza Pani doktor, nasza jest sympatyczna,ale takich terminów przy 2000 dzieci pod sobą to nie ma, ba nawet nie da się wyciągnąć bezpośredniego telefonu do niej czy do położnej...
Ale się wczoraj załatwiłam. jakieś dwa tygodnie temuspółdzielnia kazała odkręcić na maxa kaloryfery, co też uczyniłam, ale niepisali, żeby po jakimś czasie zakręcić. Wczoraj mąż otwierając okno poparzyłsię o grzejnik, rozumiecie to! nie wiem od kiedy grzaliśmy na maxa w każdympomieszczeniu mieszkania i to jeszcze przy takich upałach. Ktoś w spółdzielniena wypaczone poczucie humoru:wściekła/y:. Ciekawe ile osób się jeszcze nie zorientowało...
 
dzień dobry :-)

u nas leje... po skwarach i upałach to nawet miła odmiana :happy2: uwielbiam jesień za szum deszczu za oknem... :-D

Mnia kicha i prycha :-( do łask wróciły więc półśpiochy i długie rękawy. ale je już ładnie. Dziś zrobimy debiut chustowy - trzeba pójść na zakupy a w taką pogodę chusta najlepsza...

Smile cieszę się że Franek tak pięknie radzi sobie z sytuacją i chorobą :-) brawa dla niego

no i ja zaczęłam brzuszkować - niestety nie codziennie, no i postanowiłam basen uskuteczniać raz-dwa razy w tygodniu. i to prawda czuje się lepiej, brzuch jakby mniejszy a ja o 1 kg. lżejsza... jeszcze 4 zostały... i będzie perfekt.

Fel popatrz sobie na filmy instruktażowe w internecie. i pamiętaj że są trudniejsze i łątwiejsze wiązania. mi koleżanka pokazała kieszonke i wydaje się dość łatwa - może sobie spróbuj. i sprawdź czy nie ma gdzieś u was w pobliżu szkoły chustowania - zawsze łatwiej jak ktoś pokarze
 
Dziewczyny, nie wiem czy ta moja kruszyna nie je za mało. Do tej pory, jak nakarmiłam ją o 23:00 czy 22:00, to budziłam na jedzenie o 4. Dziś po raz pierwszy zdarzyło mi się jej nie budzić (a ostatnie karmienie było w godz. 23-24)... ale o 6:15 zrobiłam pobudkę na jedzenie. Pewnie jeszcze by trochę pospała. Jak myślicie, powinnam budzić córeczkę, czy czekać na jej sygnał (czytaj: płacz:-)) ??
(dodam, że karmię piersią)
 
Wiosna a jesteś w stanie stwierdzić czy dużo zjadła wybudzona o tej 6? wiesz... podstawowym wskaźnikiem tego czy dziecko je odpowiednio jest waga - jeśli dziecko przybiera (waży się najczęściej co tydzień, optymalnie co dwa) to nie ma powodu do zmartwienia - tak mi mówią wszyscy lekarze (ja z uwagi na to że Mania jest drobna i na początku nie przybierała jestem na to wyczulona)... jeśli by zaczęła jeść znacząco mniej i do tego byłaby marudna, nie chciałaby pić to warto skonsultować z pediatrą bo może być to symptom choroby i jeszcze się biedaczka odwodni...
podobno jest tak że od ok połowy drugiego miesiąca dziecko jest w stanie określić swoje zapotrzebowanie energetyczne i jeść stosownie do niego (nie wiem ile w tym prawdy). jeśli poza tym incydentem je jak zawsze i jest pogodna to bym się nie martwiła...
 
ojej wy juz z brzuszkami startujecie a ja nie wiem kiedy po cesarce moge zaczac dzis chce sie umowic do gina bo jeszcze nie byłam wogóle z moim kregosłupem na jutro sie umowiłąm postanowiłąm wkoncu zadbac o siebie bo od porodu zaden lekaz mnie nie widział mimo ze tyle mi dolega wrrrrr
 
reklama
Cześć dziewczyny :-)

Nef moja też już próbuje śmiać się na głos i coraz więcej gaworzy i wydaje z siebie takie radosne okrzyki heh :-) ogólnie jest spokojna u niej płacz na jedzenie to raczej takie marudzenie niż faktycznie płacz, taka dosyć grzeczna jest z czego bardzo się cieszę i mam nadzieje, że to się nie zmieni;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry