reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Tak mi sie przypomnialo. Wczoraj widzialam dziecko w takim wisidlku. Matka wybierala pieniadze z bankomatu, a tato stal z dzieckiem obok niej. Dziecko wisialo z takimi prostymi nozkami.. bez skarpetek i czapki.. w bodziaku. Matka miala plaszcz, a tato bluze... No nie moglam na to patrzec. U nas wczoraj co chwile padalo. Na dworze bylo 15 stopni i silny wiatr. Antek w kurtce. Franek w grubej bluzie zimowej odziedziczonej po bracie. Ja tez cieplo ubrana. Niektorzy ludzie to wyobrazni nie maja..


Co do okresu to na moim grudniu 2010 dziewczyny karmiace piersia dostawaly okres po 7-8m dopiero.
Wspolczuje wam takich obfitych krwawien. Ja po Antku zwijalam sie z bolu przy pierwszej miesiaczce. Teraz w ogole nie bolalo. I duzo tego tez nie bylo.
 
reklama
cześć dziewczyny. pamietacie mnie jeszcze?
długo sie nie odzywałam bo dopiero pozbieralismy sie po tym wszystki:(
Smile cos te nasze Franki nie maja szczęścia do zdrowia, mój urodził się z wada wrodzona przepony, dziura 3x4cm, przez to jelita przesuneły sie na lewe płuco a serce poszło na prawą strone. 20 kwietnia miał powazna operacje, mnie przy nim nie było przez 2 tyg bo sama leżałam na ginekologi we wrocławiu z sepsa po porodzi (źle mnie wyłyżeczkowali i miałam zakażenie). mąż nie wiedział do którego szpitala jechać, bo mały był w innym szpitalu, a własciwie to leżał po kolei w 3 szpitalach we wrocławiu. strasznie sie balismy zeby te płuca odratowali, wogóle strasznie to przeżyliśmy, tez chrzest szybko w szpitalu przed operacja i tez mnie nie było bo ja na sygnale karetka trafiłam na oddział 19 kwietnia (w swoje urodziny). mały na intensywnej terapii był od 18 kwietnia a urodził się 13. teraz juz jest dobrze, jezdzimy na kontrole do wrocławia, troche to meczace bo mamy 100km, ale mały w miare grzeczny prawie cała trase przesypia. poród i okres po porodzie wspominam strasznie, to moje pierwsze dziecko i tak nas los obdarował. teraz jak patrze na Frania jak sie uśmiecha i słodko spi to juz lepiej sie czuje.
pozdrawiam was serdecznie

jeszcze zapytam doswiadczonych mam jak uporac sie z zaparciami u dziecka. franek strasznie płacze jak robi kupke i sa one bardzo zwiezłe. karmie go butelka bo po sepsie straciłam pokarm. jest juz na 3 mleku niby lekkostrawnym z apteki na recepte nutramigen, mecza go tez kolki wiec bierze kropelki. robi tylko jedna kupke dziennie
 
aPtaszku pamietamy

Przykro mi, ż elos Was tak doświadczył. Ale nasze forumoe franki to dzielne chłopaki :-)

Co do karmienia koniecznie przepajaj... Olek tez jest na nutramigenie w ciągu dnia wypija ok 120 ml wody, ja gotuję filtrowaną inne dziewczyny używają, mineralnych wód. Kupka o konsystencji plastelina to zatwardzenie...

Jej dzis od 6 rano przez kilka karmień Olek wciągnął 170 ml O_o teraz już zluzował popołudniu i wypił 100. ciekawa jestem, co będzie w nocy.

Na pogrzebie byliśmy tylko z Michałem. Akurat przestało padać na tę jedną godzinę. jak wyszliśmy ze stypy to juz spowrotem padało. Wczoraj na pożegnaniu, okazało się, że szefem prosektorium jest facet który wychowywał sie z teściowa i jej rodzeństwem na jednym podwórku. Strasznie to było miłe, bo napisał przemówienie i je wygłosił przed mszą...wywołało to taką "miłą" atmosferę zadumy. wczorajsze pożegnanie było żenujące, bo ciotka męża nie poprosiła ksiedza i to bylo jakieś takie...no czegoś mi brakowało...

Jeszcze jutro taka paskudna pogoda, a mnie juz pomysłów brak co robić ze starszakiem bo nawet na spacer ciężko wyjść. M w nocy wrócił z pracy cały mokry, nawet bieliznę miał mokrą tak go złapało...jak nie upa to powódź...eh

lepszej pogody wszystkim życzę...
 
Feli maly nie chetnie pije wode, trochę łyknie a potem juz pluje. ma problem z wyduszeniem tej plasteliny z siebie, nawet dawałam mu syrop na przeczyszczenie i tez to samo wiec mu nie daje, czasami jeszcze podrażniam mu odbyt czopkiem glicerolowym i wtedy łatwiej mu to idzie. mam nadzieje ze z czasem mu sie unormuje:tak:
 
ptaszek wazne ze teraz jest ok trzymam kciuki ja tez dopajam ale nie woda tylko cherbatki na zmiane z kopru i rumianku teraz w upały szło po dwie butelki 120ml tez poczatki były blleeee tak jak z moim mlekiem w odciaganym w butli i mieszanym z mm no ale cherbatki jakos nam sie udały i pije tylko te z granulatu bo z torebki maz kupił hipp i tez nie poszło za bardzo a te troche słodzone

co do nosideł cena mnie rozwala nie wiem czy sie zdecyduje jutro mam wizyte u lekaza w zwiazku z moja przepuklina i bulami pleców a gin za miesiac dopiero prywatnie bo urlop ma a do innego nie wybieram sie bo jakos nie che mi sie opowiadac wszystiego od poczatku
 
Ostatnia edycja:
Hej Wam!
Pogoda całkiem znośna, mimo, że deszczowo. Upały szybko mnie męczą, ze względu na nadprogramowe kilogramy, a dzisiaj czuję się lekko. Od rana fryzjer, odrostów brak :-), później zakupy (zaczęły się wyprzedaże!!!!) Nie wiedziałam, gdzie oczy odwrócić, ale koniec końców sobie nic nie kupiłam (a 18stka tuż tuż), a Ksaweremu kilka koszulek,skarpetki cieniutkie, chustę na główkę i jakieś duperelki. Pojadę jeszcze pewnie w przyszłym tygodniu, bo w Camaieu nie przejrzałam wszytskiego. :-) a to mój ulubiony sklep. Po zakupach zabrałam K na spacer do koników. Dobrze mu się spało na świeżym powietrzu, bez tej duchoty. I przynajmniej mogłam mu ubrać ubranka na długi rękawek, z których jeszcze trochę i wyrośnie...

Ja też nie mam jeszcze @. I niech prędko nie przybywa...

ptaszek - witaj, przykro, że macie taki nieprzyjemny początek z maluszskiem. Oby było coraz lepiej. :*

Kombinuje z nocnymi karmieniami K. Jeszcze trochę i będę wiedziała, jak jest najlepiej. ;)

pscółka - mój tak samo "woła", jak glodny. :-) chociaż ja czasami daję mu częściej, niż chce,bo postanowiłam nie przepajać.

dwa dni się nie udzielałam,więc nie wiem, czy vzegoś nie przeoczyłam...
 
U mnie młoda herbatek nie lubi, choćby nie wiem jak pić jej by się chciało to i tak wypluje. Na początku coś tam przełknie, a potem to mlaska ten smoczek :eek:

Przeszliśmy w końcu na pampersy "3" i o wiele lepiej, "2" były już przyciasne,a trzeba było skończyć opakowanie.
Jutro mam wychodne, ahh na szybko muszę podskoczyć do pracy, zobaczyć co tam u moich dziewczynek słychać :-D stęskniłam się już za pracą, taką pracoholiczką byłam :-p ciekawe jak to będzie po macierzyńskim, trzeba formę załapać bo później to będzie szok i po tygodniu pracy na L-4:-D

Dziewczyny macie już jakieś plany wakacyjne, wybieracie się gdzieś z maluszkami??
Moi teściowe mają domek w Bieszczadach, i w sierpniu nasze wspólne pierwsze wakacje. Trochę się boję, bo Mimi jeszcze taka maleńka, jak to będzie, ehh żeby tylko te kolki przeszły :-( Jesteśmy ze sobą już 4 lata, a ja tam nigdy nie byłam, zawsze wolałam jechać gdzie indziej, M ma dużą rodzinę i zazwyczaj jak teść pojechał to się wszyscy zwalali.
 
ptaszku, więc mu złam smak glukozą... na czubku łyżeczki dajesz glukozy to gotujesz przez minute w 120 ml chłodzisz i sprawdzasz czy taka będzie mu lepiej wchodzić. ja podaje te 120 ml...a dr kazała mi między karmieniami podawać połowę tego co mały zjadł podczas wcześniejszego karmienia, u nas nie realne, żeby aż tyle wypił...i koniecznie jakiś probiotyk, bo nutramigen ten zwykły nie ma w sobie bakterii. ja teraz podaję Biogaję bo z dicofloru strasznie dużo mi się marnowało. G**** kosztuje 45 zł a połowa wykrzepia albo w korku wysycha..

Kurka piszecie o pamperasch że na trójki wchodzicie aja dziś patrze i myśle czy następnej paczki to juz 4 nie będę kupować, a wcale jakoś wagowo nie przebija waszych dzieci bo przystopował okropnie i waży tylko 5600g

Izik dacie radę. my ze starszakiem pierwszy wypad też zaliczyliśmy po skończonym 4 miesiącu...

ha ha ha nie mogę mojej mamie wytłumaczyć ile ma moje dziecko. Ona czyta sobie w internecie co dziecko w takim a takim wieku powinno umieć. i biedna ma problem czy Olek to 2 miesięczne czy 3 miesięczne dziecko...tak mnie zakręciła, że sama się pogubiłam czy o naszych maluchach mówimy dwu czy trzy miesięczny obecnie....<lol>
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ptaszek współczuję przejść, trzymam kciuki za zdrowie Twojego Franusia i Twoje:-D
Anka 87 o jaka mi przyjemność zrobiłaś bo an studiach pracował w Camaieu i wspominam ten czas rewelacyjnie, miło słyszeć, że są jakieś stałe klientki:-D
Zozolka ja nosidło w dobrym stanie upolowałam w lumpku:-) zobacz na gumtree lub tablic

Dobrej nocy
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry