Smile_
Antek, Franek i Staś
Ptaszek - ostatnio o Tobie myslalam. Cos te nasze Franki nam daja popalic. Dobrze, ze wy juz w domu. A powiedz co u was teraz? Wiecej operacji nie bedzie? I co dokladnie z plucami sie stalo? Tez mieliscie przejscia. Nie dziwie sie, ze bylo to dla was ciezkie. Mnie po porodzie trzymal Antek w jako tako dobrym stanie. Robilam wszystko by nie widzial mojego podlego nastroju. A ja myslalam, ze ja sie malo z Kruszonem widze, bo tylko 45min dziennie mielismy. Jakbym w ogole go nie mogla zobaczyc to bym pewnie zwariowala. Trzymajcie sie. Zdrowia dla malego i Ciebie. No i zapraszamy do nas... w kupie zawsze raznien 
Ja wlasnie pomyslalam o operacji jaka Franek bedzie mial w pazdzierniku. Ile on sie znow nacierpii. Zeby tylko sobie poradzil tak jak po pierwszej. Nawet nie dopuszczam do siebie mysli, ze moze umrzec. Jak czytam na niemieckiej stronie, ze dzieci ucza sie od nowa jesc itp, ze wracaja rozwojowo do punktu wyjscia to mnie skreca. Jak my sobie poradzimy. Franek poki co niczym nie odbiega od waszych dzieciaczkow. No i to nie koniec operacji.. Oj dluga droga przed nami...
Anila - fajnie wygladacie.
Anka - chyba kazda mama tak ma. W pierwszej kolejnosci kupuje cos dla dziecka
Ja wlasnie pomyslalam o operacji jaka Franek bedzie mial w pazdzierniku. Ile on sie znow nacierpii. Zeby tylko sobie poradzil tak jak po pierwszej. Nawet nie dopuszczam do siebie mysli, ze moze umrzec. Jak czytam na niemieckiej stronie, ze dzieci ucza sie od nowa jesc itp, ze wracaja rozwojowo do punktu wyjscia to mnie skreca. Jak my sobie poradzimy. Franek poki co niczym nie odbiega od waszych dzieciaczkow. No i to nie koniec operacji.. Oj dluga droga przed nami...
Anila - fajnie wygladacie.
Anka - chyba kazda mama tak ma. W pierwszej kolejnosci kupuje cos dla dziecka
i życzę już samych słonecznych chwil przed Wami
PS. Mate złoże i obfotografuje dziś, ja wszystkiego nie montuje ale jak mała zaśnie to to zrobię 
aż jestem w szoku, że tak długo.