ehh nie szkoda wam kasy na jakies szkoły rodzenia?? jakbym miała na to kase wydać to wolałabym zapłacić położnej żeby przyszła do mnie do domu i wszystko mi pokazała i wytłumaczyła
chociaz ja tam w sumie uważam ze żadnej pomocy nie potrzebowałam ;] nikt mi nigdy nie pokazał jak dziecko przebrac czy przewiną czy jak układać zeby mu sie odbiło
jak oddychac przy porodzie tez mi nikt nie mówił a poród przeżyłam haha

jak wróciłam ze szpitala to tez pierwszy raz dziecko sama z mężem kąpałam i jakoś nie bałam sie ze je utopie