Miałam nadrabiania. Ale ogarnelam, szybko napisze co u nas i to, co zapamietałam z Waszym postów.
W weekend wyjechaliśmy do ciotki do Wyrzyska, fajne miasteczko, Mlody podróż przeżył bardzo dobrze. gorzej ze spaniem w obcym miejscu pierwszego dnia i w nocy, na drugi dzien było ok. ogolnie wyjazd fajny, mam malego podrożnika. Teraz 29 pazdziernika wyprowadzamy się na tydzien do mojej siostry,bo jej maz jedzie do szpitala na operację, więc przyzwycsajamy Mlodego do wyjazdów. Ja uwielbiam podrozować, wiec musze go przyzwyczaić.
W poniedzialek odwiedzilam kolezankę, ktorej Zuzia ma 4 tyg. Jakie to maleństwo. Aż dziw bierze, ze nasze takie byly.
Wczoraj mialam rajd po sklepach, niestety, w portfelu tylko 100zł, więc nie zaszalalam, kupilam rękawiczki i kozaczki w H&M i w Rossmannie sloiczki Hippa, bo mialam kupony 20% taniej (przyszlo poczta) i dostalam paczkę gratisową z marchewką i soczkiem jablkowym. Chyba na Hippa przejdziemy calkiem, bo to jedyna firma chyba, ktora sie reklamuje, ze produkty są bio... Jak myslicie?
Dzisiaj szczepienie.... ale o tym w odpowiednim wątku.
Pscółka - mam wrażenie, że Szymek i Ksawery to bracia bliźniacy, bo mają podobne dolegliwości... U nas też suche czerwone place na skorze...
Wawka - gdzies w Warszawie czy w okolicach jest ferma dyni... Podobno bardzo fajne miejsce, ale nie wiem, czy te dynie są bio...