dziewczyny, sadza już któraś swoją pociechę na nocniku?
moja Gosia na tym etapie już robiła kupę do nocnika. Z Bartkiem próbowałam, ale dostawał histerii. Ale chyba już rozpoznałam problem. Dla Gosi, która jest szczypiorkiem mam wąskie nocniki i ten mój grubasek dotykał podbrzuszem zimnego plastiku. U mojej mamy uchował się jeden szeroki nocnik i tu nie ma takiego problemu. Posadzony na chwilę (tak z pół min.) siedzi zadowolony, oczywiście podpieram. Tylko, żeby się jeszcze udało coś złapać, żeby można było pochwalić. Z Gosią o tyle miałam lepiej, że było po niej widać, że ciśnie kupę, a Bartek po cichu...