reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
krolewna u nas też wstawanie było tylko na karmienie :tak: i ewentualne przewijanie :-) a i tak w ciągu dnia odsypiałam na początku :tak:...no i tak samo jak Ty, ja wyskoczyłam gdzieś z koleżankami to nie dość, że czuwał nad Małą to jeszcze nade mną, hehehe
 
reklama
Witam się poniedziałkowo


ależ wczoraj zatrucie złapałam, miałam mega wymioty i biegunke, i to tak, że w kibelku jednoczesnie miskę na kolanach miałam, ledwo zywa byłam :-(
a na poczatku naiwnie myslałam,że to w końcu mdłosci ciążowe mnie dopadły

pomogła w końcu coca-cola, po wypiciu 3 szklanek ani razu nie zwymiotowałam, i tylko raz wizyta w wc. A rano wszystko ok (więc to nie mogła być grypa zołądkowa)

Kurcze, nawet się nie spodziewałam, że cola to az taki cud na zatrucia, tzn. często podrózujemy z Mkiem po zacofanych krajach (w tym roku np. Uzbekistan i Sri Lanka) jemy miejscową kuchnię i nigdy nie mamy zatrucia, bo zawsze obficie zalewamy takie żarcie colą. Teraz będę jeszcze większą wielbicielką coli -oczywiście tylko na wyjazdach, bo normalnie uważam, że to gwałt na szkliwie zębów.


A zatrułam się chyba czekoladą z automatu. Mąz mnie uraczył:baffled:
 
Urlop okolicznościowy z tyt. urodzenia dziecka to 2dni. I ojciec nie może w tym czasie być na urlopie wypoczynkowym (chyba że ma normalne szefostwo i zgodzą się na przerwanie urlopu wypoczynkowego- ale to tylko kwestia "dobrego dogadania się")

Mój K. niestety w pracy musi czekać na zmiennika. Ale na szczęście jest z którą można się dogadać. A do szpitala mam z 500m :-)
 
Tasia: tylko pozazdrościć tak blisko :D hehe :) to ze szpitala wózeczkiem dzidzie odbierzecie chyba hehe :D

a ja dzis znowu mizerie sobie zrobiłam :confused2: niby ma byc dziewczyna a chyba na chłopaka sie słone je haha :P moze coś tam zadynda na nastepnym usg, choć jakoś mi sie juz do tego nie pali :D:D
 
krolewana a ja mizerię na słodko wolę hehehe, a zresztą ogórek sam w sobie raczej słodki ;-):tak: a jak ma coś dyndać to lepiej, żeby na USG a nie dopiero na porodówce ;-):-D
 
krolewnazmarcepana chyba niekoniecznie słone na chłopaka.
Ja przy Filipie w sumie i to i to jadłam.
Ale ptysie i kremówki to uwielbiałam :-D:tak:


fajnie tak blisko na porodówkę mieć . JA w sumie w moim mieście też mam blisko, ale zraziłam się do tego szpitala.
I wolałabym rodzić w Krk tak jak Filipa
 
klaudia: ja mialam bliżej do olkusza albo miechowa z rodzinnego domu, a potem przeprowadzilismy sie do krakowa :) ale nawet jakbym miała jechać do krakowa z domu to bym jechala bo w olkuszu.. no cóż wiele złego słyszałami nie rodziłabym tam :P

ano różnie bywa ale chyba słyszałayscie ze słodkie jest na dziewczyne :D i np ze dziewczyna odbiera mamie urode :P mi Maja zabrala ale teraz nie czuje sie brzydko wręcz uważam ze wyglądam ładniej niz przed ciążą szczegolnie na twarzy :D haha wiec juz nie wiem nic :PP ale w 20 tygodniu jak bede miec usg to juz raczej powie lekarz na pewno chyba ze dziecko pokaze pupcie :D

a mizeri na słodko nie jadłam, jak to sie robi ? :D
ja lubie osoloną i ze smietana :D:D
 
krolewna ja w ciąży wyglądałam kwitnąco (nie licząc kilogramów), ale każdy mówił, że chłopak a ja już wiedziałam, że dziewczynka, jadłam różnie, bo i słodkie i słone i potrafiłam na raz, pisałam Wam kiedyś o lodach grycana waniliowych z rodzinkami w czekoladzie i zagryzaniu tego chipsami słonymi? pod koniec ciąży jak nie zjadałam pół kg truskawek z jogurtem i cukrem to chodziłam chora...moja Mama jak chodziła ze mną w ciąży w jednej ręce miała eklerkę, którą zagryzała ogórkiem kiszonym, hehehe, jestem jedynaczką i mam wszystko na swoim miejscu, ba jestem 100% kobietą, nic mi nie dynda :-D
 
reklama
hehe :D noo przeróżnie bywa :D:D albo na dziewczyne brzuch rozlany, a ja nie miałam przy Mai i teraz tez nie mam narazie :D:D

ale z Majką rzeczywiście jadłam słodkie :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry