Cześć.
ankozc dziękuję już lepiej, załapałam tylko i ja jakieś przeziębienie, więc zatoki wołają o pomoc.
Shy może jak pójdziecie do szkoły rodzenia razem to mu się odmieni, a poza tym tak jak dziewczyny piszą jeszcze jest dużo czasu do zmiany zdania. Mój P twierdzi że będzie przy mnie, ale jeszcze się okaże. Tak czy siak my się wybieramy do szkoły rodzenia poczytałam trochę i znalazłam fajną, darmową w Lublinie, fakt trochę daleko, ale zajęcia są popołudniami.
Ciężko mi się wypowiedzieć co do wątku zamkniętego, bo ja mimo szczerych chęci za rzadko się udzielam. Tak myślałam że po powrocie do Lublina będę miała więcej czasu, a tu guzik. W weekend był ten panieński i od piątku były u mnie koleżanki, to ni jak tu zajrzeć, w poniedziałek 8-19 na uczelni, to po powrocie padłam, dziś od rana starałam się złożyć wniosek o stypendium i stałam w kilometrowych kolejkach, zaraz zajęcia i czasu na życie brak, nie wiem jak Wy dajecie radę jeszcze z dziećmi. Ja chyba jakaś nie zorganizowana jestem.
Tymczasem nadrobiłam trochę, ale znowu od czwartku nie ma mnie na weekend i się nie odezwę.
Dziewczyny czy zdarzają się Wam bóle brzucha? bo ja się zaczęłam stresować bo mam twardy brzuch i pobolewa kilka dni, później trochę spokój, ale też czuję że coś się dzieje. Jutro wybieram się do lekarza, ale nie do mojej pani doktor, bo nie wiem czy to normalne, że ona zignorowała bakterie w moczu? Postanowiłam skontrolować wszystko u innego lekarza, boję się tylko jak mnie przyjmnie.
Co do witamin ja żadnych nie biorę, oprócz ginekologa jestem też pod opieką endokrynologa i on się bardzo wczuwa, no i zawsze powtarza dopóki dobre wyniki badań nie ma co przesadzać z jakimiś suplementami.
A powiedzcie mi jeszcze bierzecie jod? bo właśnie mój endokrynolog mi przepisał z oburzeniem, że nie zrobił tego ginekolog bo teraz jest zalecenie, że kobiety w ciąży powinny przyjmować jod. Moja bratowa już w pierwszej ciąży przyjmowała i teraz też bierze ( śmieszna sytuacja bo mamy 4 dni różnicy między terminami porodu).