Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
witajcie dziewczynki ;-)
ja już odliczam godzinki do jutrzejszej wizyty u lekarza, troche się zaczynam denerwować jak to będzie, ogólnie troche mnie przeraża ta jutrzejsza wizyta czy wszystko bedzie w porządku z moją fasolką bo w sumie zobacze ją pierwszy raz na USG, i najgorzej zejdzie ten cały wywiad u położnej ciekawa jestem ile potrwa.
Wam zazdroszcze bo macie juz pewnie nie jedno usg już za sobą i badania ,a ja do tej pory tylko byłam ważona u mojego gp i zmierzył mi cisnienie, dopiero jutro mam jakies tam badania
ankzoc ja niby na wychowawczym w domu ale jak nie z mała na spacer, to na zakupy a to posprzątać, obiad a później mąż z pracy wraca i się wkurza jak przed kompem siedzę zamiast z nim i już trzeba małą kąpać ech:-)i tak mi się czas rozpływa..a później cały dzień nadrobić na forum bez szans ale w między czasie staram się co któreś posty przejrzeć żeby całkiem nie wypaść z obiegu ;-)
heeej
własnie was nadrobiłam ale nie wiem co miałam napisac
ja jestem jak najbardziej za zamkniętym wątkiem zdjęciowym
mała uśpiona, a jutro jedziemy do moich rodziców
kupiłam dzis Mai farby i plasteline ale chowam na pochmurne dni ;d ciekawe czy sie zainteresuje
w ogóle zauważyłam od kilku dni wieczorem ze moj brzuch jest twardszy niz w dzien i nie wiem co to znaczy tzn nie boli mnie i nic ale w dotyku jest inny
a teraz sobie zjadam białą czekolade z płatkami mmmM
Ankzoc – widać co Ci chodzi po głowie. Zamiast „to tylko sen” napisałaś „syn”
Cytrusik – mi lekarz polecił te prenetal, ale ja się zastanawiam, bo wyczytałam w necie że sporo kobiet źle się po nich czuje, nie twierdzę oczywiście, że to od tej witaminy A, ale wstrzymałam się i nie kupiłam w ślepo. A co do Kasi Bosackiej to ja też oglądam, ale jeśli chodzi o moją branżę (mięsa i wędliny) to jej wiedza jest niepełna i trochę oparta na utartych zabobonach, obawiam się, że z innymi rodzajami żywności może być podobnie. Tak więc oglądam, ale nie łykam tego do końca jak młody pelikan. Np. bardzo skutecznie mnie oduczyła kupowania białej czekolady, a i przy zakupie miodu sprawdzam czy jest wyłącznie z Unii Europejskiej, ale niestety do parówek (czy kabanosów) wieprzowych mnie nie przekona chociażby deklarowali że mają 99% mięsa, bo w mięsie wieprzowym 30% to tłuszcz – taki to sprytny chwyt technologiczno-marketingowy.
Co do zamkniętego wątku - to jestem tylko za tym zdjęciowym.