reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Pchla - mnie lekarz od samego poczatku pyta czy chce zwolnienie i na ile. Wszystkie moje kolezanki (przynajmniej te pracujace w firmach typu korporacje) ida na zwolnienie zazwyczaj miedzy 3 a 6 msc. Ja pojde na poczatku 6 miesiaca.

Wsrod moich znajomych nie spotkalam sie jeszcze z czyms takim, zeby lekarz nie chcial dac zwlonienia ciezarnej, jesli ona chce juz odpoczywac od pracy. Wrecz odwrotnie, moj sie dziwi, ze jeszcze chce pracowac.

Chodzisz prywatnie czy panstwowo - nie wiemjak jest panstwowo, ja chodze prwatnie (Lux Med) i problemow nie ma.
Pracujesz, placisz podatki, ubezpieczaz sie - wiec zwolnienie w ciazy nalerzy ci sie !!! Po prostu - idz do innego lekarza.
 
Ewafoto - tak tak ja... ale tak mi dobrze w domu, że te 2 tyg to mnie przeraża, chociaż wiem, że jak znowu wpadnę w wir pracy to ciężko będzie mi iść na zwolnienie :eek:, dlatego wizytę już umówiłam na 31 października żeby się przypadkiem nie rozmyślić:-D Powodzenia na jutrzejszej sesji, moja córeczka nigdy nie była chętna i nie lubiła być fotografowana, chociaż po malutku jej się to zmienia tfu tfu odpukać

Shy -oj współczuję kochana
 
Ja na zwolnieniu jestem już od 9tyg, dostałam ze względu na krwawienie, a ostatnio dostałam następne i lekarz powiedział że nie mam szans na powrót do pracy z moim nadciśnieniem, a pracę mam niestety nie lekką. Chociaż powiem Wam że żałuję trochę że nie mogę pracować. Nudzi mi się w domu i chce mi się do ludzi....:-)
 
Ewafoto, ja mieszka w Irlandii a tutaj wlasnie nie jest tak latwo ze zwolnieniami. Nawet w szpitalu dadza tylko 1 tydzien gora dwa...bardzo ciezko dostac dluzsze zwolnienie. Ja sie bede starac bo mam problem z biodrem i jak dzidzius zacznie rosnac powinnam jak najmniej chodzic, zobaczymy....
 
Ewafoto – Pchełka nie mieszka w Polsce, tam pewnie inne realia:-D. Mój lekarz na pierwszej wizycie zapytał czy potrzebuję zwolnienie, powiedziałam, że nie. Ale już na drugiej to powiedział, że on to mi już sugeruje zwolnienie – tak profilaktycznie – powiedziałam, że rozważę. Mam jeszcze dwie duże sprawy do domknięcia w pracy, ale nie mogę się za nie zabrać, bo dużo bieżących mi wpada i to takie błędne koło. Czuję jednak, że nie wytrzymam do grudnia (tak jak planowałam), bo kręgosłup mi dowala. Dzisiaj musiałam stać kilka przystanków w metrze i chociaż ja na płaskim obcasie chodzę to dawał mi nieźle do wiwatu:-(. W poniedziałek zaczynam ćwiczenia, mam nadzieję, że to doraźnie coś pomoże.
Czy któraś z Was ma zwyrodnienie kręgosłupa? Bo ja gdzieś tam w dolnej części mam i nie wiem czy tak jak trzeba iść pod koniec ciąży do okulisty (jak jest wada), to do ortopedy też?
 
reklama
właśnie jak to jest z tym okulistą pod koniec ciąży? Ella Ty masz doświadczenie w tej kwestii z tego co pisałaś. Może jeszcze któraś miała robione badania okulistyczne pod kątem porodu?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry