czesc, dziewuszki....
ja dzis jestem po nieprzespanej nocy, antybiotyk chyba lekarka przepisala nie ten co trzeba, tak czy inaczej mala w nocy dostala wysokiej goraczki 39,5 i od 2 w nocy zbijalam ja.... rano jak wstalysmy znowu miala 39,5 :-( nie wiem, boje sie ze to znowu zapalenie pluc (w zeszlym roku miala, 2 lekarzy sie nie poznalo, i cale swieta spedzilysmy w szpitalu - prawie 2 tyg:-() boje sie ze bedzie powtorka, dzis chyba pojade na ostry zeby ja dokladnie posluchali, az plakac mi sie chce,
jesc nie chce, dobrze ze pije chociaz, ale dzis jeszcze doszla biegunka, pewnie po antybiotyku....
przepraszam ze tak zamulam od rana ale musze sie wygadac....
co do snow, to ja mialam wczoraj taki ze urodzilam, porod byl wczesniejszy i bezbolesny (rany jak odwrotnie to sie bede zwiajac z bulu ;-) ) cos tam bylo ze moja mama jak to zwykle za cieplo ubrala mala i ja musialam przebierac, tak czy inaczej dziecko przynieslismy juz do domu, i wszystko ladnie pieknie tylko ze siostra wlorzyla je do garnka z woda na ogien tlumaczac sie zeby cieplo jej bylo, w ostatniej chwili ja uratowalam, i pamietam jako ostatnie ze krzyknelam do miska ze fajnie by bylo jakby to byla zuza, bo taki zadziorek z niej ;-) mimo wszystko nawet przyjemny sen ;-)