• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
zonqa - oj kochana... ja studiowałam pedagogikę i strasznie ubolewam nad tym, że nie pracuję w zawodzie.. oczywiście poszukiwałam i poszukuję nadal... od zawsze było to moją pasją.. chciałaby pomagać takim dzieciakom!

yoohoosek - ciekawe czemu naszym maluchom tak nie smakują :confused: ja też uwielbiałam przed... zresztą jabłka też nie :no:

Notka - moja mama to nawet pilnowała dzieciaki od męża siostry i brata ;-) uwielbia maluchy. No to rozpieściłaś męża nie ma co :-D Cytrusik pisała na zamkniętym... na razie ma trochę smutków, ale odezwie się

aaaa19 - ja próbowałam soki, nektary napoje nic...

Pchla_Szachrajka - niezły sen :-D

Ella1 - oj kochana niech te choróbska już wam odpuszczą, zdróweczka
 
reklama
Pchla A mi się wydaje , że można mówić w 2 językach do dziecka to się szybciej nauczy. Ja kiedyś widziałam taką rodzinkę, że mama mówiła do dziecka po angielsku, tata po francusku a dziecko do mnie podeszło i mówiło po polsku :-D
Ja studiuję italianistykę i zamierzam moją dzidzię od najmłodszych lat uczyć języka włoskiego ;-)

haha a to zobaczyłam właśnie na fb:
http://www.facebook.com/photo.php?f...58725027.71764.273668819371998&type=1&theater
 
Pchełka - moja koleżanka ma na osiedlu rodzinę polsko-włoską, mama mówi do dziecka po polsku, a tato po włosku i dziecko jest dwujęzyczne.
Kiedyś nie wiem czy słyszłam, czy czytałam o rodzinie polsko-jakiejśtam, mieszkającej w Niemczech. matka mówiła po polsku, ojciec po jakiemuś tam, a niania po niemiecku i do szkoły dziecko chodziło niemieckiej i nie było problemu.
 
Kruczka- a jesteś pewna że to jajniki a nie więzadła- bo piszą że przy więzadłąch tez kłucie albo gniecenie bolesne:eek: co do jajników to nie wiem- mnie raczej boli cos innego...nie wime jak bola jajniki:eek:

tak mi się wydaje, bo mnie zawsze przy okresie jajniki bolały i to dokładnie w tym samym miejscu. Ja nawet nie wiem co to za węzadła i gdzie one są, nigdy mnie one chyba nie bolały :-p
 
Ella, kochanie zdrówka dla Was, teraz całą trójką do łóżeczka i się wygrzewać, nie ma bata :tak::-)

zgadzam się z aaaa, że bez problemu można w dwóch językach mówić do dziecka i nic mu się nie miesza :tak: moja dalsza rodzina, siostra cioteczna mojej ciotecznej siostry ma trójkę dzieciaczków, żadne nie urodzone w PL...Ona mówi do nich po polsku, Jej mąż kanadyjczyk po angielsku, a że w kanadzie jeszcze po francusku się rozmawia to dzieciaki i francuski liznęły :tak: ...tak jak moja siostra która jest teraz w chinach pisałam Wam, oboje są polakami i dzieci urodziły się w PL, wyjechali w te wakacje dopiero dzieciaki w domu mówią po polsku (teraz na święta od Mikołaja wysyłamy im właśnie książeczki polskie), w szkole po angielsku (chodzą do anglojęzycznej), ale uczą się także mandaryńskiego (chińskiego) i całkiem nieźle im to idzie :tak::-)
 
ankzoc I jak Ci się podobało? ;-) Ja mam teraz na 2gim roku jeszcze francuski i łacinę + chodzę na lektorat na angielski i już mi się tak wszystko miesza, że o rany..najgorzej z francuskim chyba :-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry