• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Oliwka, Notka, gratuluję pierwszych kopniaczków... :-) Cudowne jest to uczucie prawda? Tyle że mój okruszek chyba piłkarzem nie będzie, bo bardzo malutko się rusza... Dziewczynki na tym etapie były o wiele bardziej ruchliwe... :tak: Ale najstarsza córeczka mówi że on poprostu uwielbia spać i ze ma to po niej i tatusiu...:-D i tak przemawia do brzuszka "śpij kochany juniorku, ile wlezie, bo później już Ci nie dadzą..." ;-):-D

Widzę że temat świąteczny się pojawił... I ja chyba wogóle jakaś inna jestem, ale za świętami nie przepadam... kiedyś w dzieciństwie to tak, pamiętam jak cała rodzina zbierała się przy ogromnym stole, były kolędy i wspólne wyjście na pasterkę... Ale teraz od dawna nie czuję tej atmosfery... Denerwują mnie te świąteczne wystawy już od listopada i to wariactwo w sklepach... a święta, no cóż dwa dni siedzenia przy stole... No ale oczywiście obchodzimy ze względu na dzieci... jeden dzień u mamy drugi u teściowej... a w domu tylko choinkę mamy i zawsze żywą(domownicy nie chca się zgodzić na sztuczną)
Co do prezentów, to dostają tylko dzieci no i my z K robimy sobie nawzajem... On lubi mi dawać drogie prezenty, ale ja wolałabym dostać jakiś drobiazg, ale taki od serca i sama takie właśnie daję... :-)
 
reklama
Dzień dobry.
Czas ogarnąć coście tu naskrobały od rana....
Zaczęłam ten wątek czytac ostatni bo jak już się przez niego przekopię to nigdy nie starcza mi czasu na inne:zawstydzona/y:

Dorotka- ależ silną córe mieliście. Juliś miała obniżona napięcie mięśniowe i musiałam ją rehabilitować:dry: Niestety siedzieć zaczęła jak Twoja już chodziła a pierwsze kroki zrobiła w okolicach swoich pierwszych urodzin dopiero. Za to teraz...Boszzz jakie to dziecko ruchliwe i zwinne jak małpa!:szok::eek::-D cyba przesadziłąm z rehabilitacją:-D:eek:

Królerwna-ja cały zeszły tydzień płuca wypluwałam ale już lepiej czego i Tobie życzę-zdrowiej.:tak:

Orchid-
moja mała późno zaczęła mówić i nawet teraz nie chce opowiadać tylko lubi gadac krotko i po swojemu. W wieku 2 lat mówiła tylko pojedyńcze słowa ewentualnie zlepki 2 słów w dziwnym jezyku.

Pierwsze "słowo" to nie było bynajmniej mama i tata tylko "tikita" co oznaczło naszego Kota:szok::-D widac co dla małej najważniejsze w domu:-) Potem zamiast mamusia mówiła na mnie Masiasia a na M Tatuć. "z mamusią" to było masiumom, a na jabłuszko mówiła ładziedzio:-D nie wiem jak na to wpadła, ale mam cały słownij jej słówek których nikt nie rozumiał.

Mama Kruszynki-
ja co roku mam 2 metrową sztuczną choinkę i nigdy nie było problemu. Na dole plastikowe bańki i tłumaczenie że nie wolno. Kocham duże choinki i nie wyobrażam sobie świąt bez. W tym roku kupię też małą choinkę do małej do pokoju żeby też miała ładnie. No i gratuluję brzuszka!

Oliwka
gratuluje kopniaczkow- super nie? :)

Co do prezentów mikołajowo świątecznych to u nam jak u Dotki- mikołaj skromnie i raczej tylko dla małej jakieś upominki, a pod choinką prezenty zawsze. Dla nas i rodzinki tez bardziej skromne i rzeczy powiedzmy użytkowe a dla małej większe i więcej prezentów;-)

Pianka- dowcipnic z tego Twego M a mała rozkoszna. Moja tez pokazuje że w brzuszku dzis=dzia a jak przykłada ucho to mówi że dzidzia robi dombelki (bombelki:-D)

Czytam że choroba za chorobą u Was więc ZDRÓWKA DLA WSZYSTKICH CHOROWITKÓW!!!
Reszcie personalnie nie odpiszę- wybaczcie, ale mała wzywa, za to pozdrawiam serdecznie Was wszystkie!
 
haha widze, ze moj maz to jak Wasze dzieci :-D
wczoraj przemawial do maluszka przez... pepek :-D po czym przystawil ucho i mowi, ze slyszy wode i jakby ktos spijal przez slomke :szok: ciekawe czy to mozliwe zeby slyszal wody plodowe :-D

co do konsol to mnie kompletnie nie kreca :-p jak znajomi przyniesli do nas Xboxa tego z Kinectem to sprobowalam po razie kazda gre i mi wystarczylo :-) wiecej nie chcialam :-p
moj maz kiedys mial plan sobie kupic konsole, ale chyba mu sie moje nastawienie do gier udzielilo, bo w pewnym momencie stwierdzil, ze chyba bez sensu, bo pogralby na poczatku, a potem walnal w kat :-D
 
Pianka - tak, to zakupy robi mój tato. z nim zakupy spożywcze to min 1,5 godziny:-D, bo on i porównuje i składy czyta. ja tą świadomość żywieniową to chyba po nim mam

Dotkass - też mam oryginalne gry (Pc), jakoś nie wyobrażam sobie inaczej. na szczęście mam tylko 2 ukochane, więc dużo kasy nie poszło. CD mam mało, ale też z szacunku do zespołu kupuję oryginalne. Książek nie kupuję, bo mam biblioteki blisko, poza tym nie lubię obstawiać się rzeczami, bo potem to trzeba sprzątać:-D

krolewnazmarcepana - są jakieś sklepy (chyba nawet Empik) w których można oddawać, czy wymieniać się grami na konsole - coś mi się obiło o uszy

moncia - to może rzuć tak "w powietrze", że no, koleżanka taki fajny prezent dostała (i tu wymień co chciałabyś dostać), jak M kumaty to podchwyci:-D. Moja koleżanka tak zrobiła w kwestii zaręczyn. Podejrzewała, że jej przyszły chce jej się oświadczyć na urlopie na plaży i powiedziała "no popatrz kolejna para i znowu zaręczyny na plaży - jakie to banalne..." - załapał, ale nie poczuł się bezpośrednio obrażony, bo to przecież nie było o nim:-D
 
pscółka, a ja kocham książki na tyle, że te które mnie na maxa wciągna kupuję, często pożyczam i jak przeczytam to później kupuję, marzy mi się taka "domowa biblioteka" oczywiście nie cały pokój, ale duży regał, czy biblioteczka, oczywiście z przeczytanymi książkami :tak: i pomyśleć, że jako nastolatka nie lubiłam czytać książek :confused:

a ja właśnie zjadłam sałatke śledziową i dopycham się kurczakiem z ryżem w sosie hawajskim z ananasem...i czuję, że jeszcze jestem głodna :dry:
 
Dotkass - u mnie dopiero w ieku 15 lat okazało (bodajże na czytaniu Potopu) się, ze mam gigantyczną wagę +5,5 i +6, więc nie dziwota, że do czytania kasiążek mnie nie ciągnęło i że robiłam błędy w pisaniu (bo zgadywałam wyrazy, a nie odczytywałam). Moi rodzice mieli domową bilotekę, ponad 4 tyś książek, w tym wszystkie lektury. Ale dla mnie książki kojarzyły się tylko z koniecznością ich odkurzania co sobotę:-( Dopiero po rozstaniu z M zaczęłam czytać psychologiczne, a teraz zaczytuję się kryminałami, chociaż jak na ciążę to pewnie niezbyt dobry wybór:-D
 
pscolka, co polecasz z kryminalow?
ja po przeczytaniu Millenium siegnelam po Miloszewskiego, teraz po Krajewskiego
ale nie mam pomyslu na dalsza lekture, nigdy nie sadzilam ze kryminaly czytac bede...a tu prosze :cool2:
 
reklama
Notka poczytaj sobie książki Alex Kava:-) dla mnie bomba

tak czytam jak piszecie o reakcjach waszych maluszków na wasze brzuszi i az sie serce kraja:-) super... moje juz za duże na takie gadanie do pępka:-D ale mąż za to codziennie całuje mój brzuchol i mnie jak kładziemy sie juz spać:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry