Oliwka, powiem Ci ze ja pracuje z wlasnego wyboru ;-) chce do konca roku pracowac i od stycznia na L4, tak sie umowilam z pracodawca i ginem
w tym tyg pierwszy raz poczulam ze sie ciezko robi...plecy mnie pod koniec dnia bola i chetnie bym sie polozyla, odpoczela..... no nic, mam nadzieje ze i grudzien szybko zleci :-)
dziewczyny, nie wiem jak u was ,ale tu w wawie jest usg na nfz podczas calej ciazy, u mnie w szpitalu mozna przystapic do programu "mama i ja" wszystkie wizyty u gina i usg odbywaja sie w przyszpitalnej przychodni i tu tez robia usg bez zadnego problemu
ja pod koniec ciazy zwykle z prywantnych wizyt przerzucam sie na szpitalne
w tym tyg pierwszy raz poczulam ze sie ciezko robi...plecy mnie pod koniec dnia bola i chetnie bym sie polozyla, odpoczela..... no nic, mam nadzieje ze i grudzien szybko zleci :-)
dziewczyny, nie wiem jak u was ,ale tu w wawie jest usg na nfz podczas calej ciazy, u mnie w szpitalu mozna przystapic do programu "mama i ja" wszystkie wizyty u gina i usg odbywaja sie w przyszpitalnej przychodni i tu tez robia usg bez zadnego problemu
ja pod koniec ciazy zwykle z prywantnych wizyt przerzucam sie na szpitalne
umowa zlecenie ale powoli zaczynam sie czuć jak wieloryb
mój doktorek bierze 100zł w tym jest USG i badanie ginekologiczne na każdej wizycie, a jak prowadzi ciążę stałej swojej pacjentki to i po 80zł bierze
a sprzęt ma nowiutki w zeszłym roku wymieniał, ode mnie brał 50zł jak prowadziłam u niego prywatnie pierwszą ciążę a teraz chodzę do niego ale na nfz, też na każdej wizycie mam USG i badanie robione. Prywatnie idę do niego tylko na ważniejsze USG jak połówkowe właśnie ze względu na sprzęt bo ten aparat do USG w gabinecie na nfz woła o pomstę do nieba 


a mój lekarz jak chce zobaczyć dzidzie na lepszym sprzęcie to jade zamiast do niego do szpitala i wtedy nie płace za to dodatkowe usg