reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
po stremu do konca tego roku...a poniej kasuja i tylko dla biedniejszych masz opis art. na dole ile musisz zarabiac zeby dostac a jak zarabiasz wiecej to dupaaaaa nie dostaniesz!!!!!!

"Według nowych przepisów becikowe dostaną tylko dzieci urodzone w rodzinach o miesięcznych dochodach poniżej 1922 zł netto na osobę." -ciemoki wszystko zabiora!!!!!!!!!!
 
Phelani a - publiczne żłobki i przedszkola są pod kontrolą, te cuda wianki to się dzieją w tych prywatnych "przechowalniach"

Nef - bądź dzielna i postwam na swoim, bo masz rację &&&

Zdrówka dla Wszystkich, mi niestety dalej dzwoni w uchu i obawiam się, że to może już zostać, moja mama tak ma. Może się załapię jutro do laryngologa.
 
po stremu do konca tego roku...a poniej kasuja i tylko dla biedniejszych masz opis art. na dole ile musisz zarabiac zeby dostac a jak zarabiasz wiecej to dupaaaaa nie dostaniesz!!!!!!

"Według nowych przepisów becikowe dostaną tylko dzieci urodzone w rodzinach o miesięcznych dochodach poniżej 1922 zł netto na osobę." -ciemoki wszystko zabiora!!!!!!!!!!

Czyli jednym słowem DOOPA!!!:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
bo dzidzi mam rozumieć się nie liczy jeszcze jako dodatkowego członka rodziny???
 
Ostatnia edycja:
Phel - my płacimy prywatnie za żłobek 500zł za 8h dziennie + 3zł dziennie za zupę. Dwie Panie pilnują Antka grupę - dzieci jest 8. Jedna Pani mieszka niedaleko nas, a druga zna męża z zerówki. Mąż się nią zachwyca, więc ja jestem spokojna. Tyle się teraz czyta o tych opiekunkach, że ja też na początku myślałam o niani. Jednak niania to zawsze niania - dorosła osoba. Niania nie zastąpi rówieśników. A ja w sumie niani nie potrzebuje, bo pracuje sobie kiedy chcę (uroki pracy u męża:P). Na upartego mogłabym z Antkiem spędzać całe dnie, ale ani mi to na dobre nie wychodzi ani jemu ;).
Nie macie gdzieś jakiegoś tańszego klubiku w pobliżu? Ja mieszkam dosłownie 2km od tabliczki Wrocław i u nas są takie ceny. We Wrocławiu znajoma posyła dziecko do żłobka i ceny są podobne. Jak słyszę prawie 1000zł za miesiąc to mi ciarki po plecach przechodzą. Takie zdzierstwo. Jak ktoś chce wrócić do pracy to chyba tylko dla własnej przyjemności, bo opłaty za miesiąc + wożenie dziecka + własne dojazdy do pracy i jakieś dodatkowe koszty typu lekarz, nowy ciuch to już będzie połowa pensji ^^.


Napisałam smsa do naszej pani dr. Jutro o 11.15 mamy wizytę. Małemu coś się już poprawiło od piątku, ale do lekarza jechać trzeba. 100zł nie nasze. Jednak wole zapłacić i mieć pewność, że lekarka dobra niż bać sie jak ostatnio w przychodni się bałam. Nasza dr była na konferencji. W przychodni przepisali nam takie dawki syropów, że nasza dr jak to zobaczyła to zbladła. Od razu kazała podać o połowę mniej lekarstw, a niektóre w ogóle zmienić na inne, bo Antek za młody na nie. I tak zapłaciłam 80zł za lekarstwa przepisane w przychodni + 100zł za wizytę u naszej dr + 50zł za kolejne lekarstwa ^^
 
Ta zmiana becikowego byłaby nawet w porządku gdyby nie tak niska granica dochodów.
Jak ktoś ma 2000zł na głowę to rodzina ma w sumie 4 tys zł. Jakis kredyt 1,5zł miesięcznie, paliwo 500zł, dziecko 500zł, zycie 1,5zł i już nic nie zostaje. Mogli to chociaż podnieść do 3tys od glowy.
 
Smile-cały czas siedze na necie i czytam i szukam i nic:(((( buuuu jest Klubik malucha do 4h dziennie 600zł/miesiecznie bez wyzywienia:szok:hehe.... bede pisac podanie do publicznego tylko czuje ze ciezko bedzie z dostaniem sie:dry:Zazdroszcze ze Antoś juz smiga...za 500zł co ja bym dala młody by juz dawno był zapisany:)

A co do becikowego wlasnie o to chodzi...ze niestety wszystko nam zabiora:no:

Alex chyba nie....
 
Tylko z tym becikowym to też jest tak, że zabrali becikowe zarabiającym lepiej, a dali wszystkim dłuższe macierzyńskie.
A tak szczerze mówiąc to 1000zł to i tak jakaś kpina była. Jak to mąż stwierdził przy Antku - du** można sobie tym wytrzeć, bo na nic więcej nie starczy. Zakładając używany wózek i wszystko po najtańszych kosztach to i tak dużo jeszcze brakuje do pełnej wyprawki. Wiem, że to becikowe to tylko 'wsparcie' finansowe na start, ale to przecież nie koniec wydatków na dziecko. Niestety dzieci kosztują, a taka polityka prorodzinna u nas, że ho ho. I się dziwią, że populacja się starzeje i aborcji coraz więcej :/
 
reklama
Phel - to z tym wyżywieniem to jakaś tragedia. Ja też widziałam, że jest wiele takich żłobków/klubów, w których nie ma zapewnionego wyżywienia. O ile jeszcze śniadanie można zrobić i dać dziecku to z obiadem już gorzej. Przecież nie będzie człowiek wieczorami zup gotował by dziecku w żłobku odgrzali albo jeszcze lepiej - gotował i o razu woził do żłobka.
nam się trafiło, bo 3zł za zupę płacimy i jak wiem, że młody zostanie dłużej to dzień wcześniej proszę by zamówili dla niego 2 danie. Wodę i sok jabłkowy od miejscowego producenta ma zapewnione. Do tego jabłek tez mają dużo, bo się żłobek dogadał z producentem soku.
600zł za 4h to bardzo dużo. Z tego co pamiętam to Tusku w swoim expose coś mówił, że zapeni każdemu dziecku miejsce w żlobku i przedszkolu za darmo... Nic tylko się cieszyć i czekać ;/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry