reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Dziękuję za pamięć i ponowne przywitanie:-)

Teściowa mnie doprowadza do szału... imiona sobie wymyśla dla naszej córeczki... Już mi te niedzielne obiadki bokiem wychodzą.
 
reklama
Ta zmiana becikowego byłaby nawet w porządku gdyby nie tak niska granica dochodów.
Jak ktoś ma 2000zł na głowę to rodzina ma w sumie 4 tys zł. Jakis kredyt 1,5zł miesięcznie, paliwo 500zł, dziecko 500zł, zycie 1,5zł i już nic nie zostaje. Mogli to chociaż podnieść do 3tys od glowy.
czytam i za bardzo nie wiem o co ci chodzi.... moim zdaniem ta granica jest ok, zrozum co pisze, a pozniej sie wsciekaj :-)
jezeli granica na JEDNEGO CZLONKA RODZINY WYNOSI PRAWE 2000 TO PRZY NP 3 OSOBOWEJ RODZINIE ZAROBKI SA JUZ 6000 (a przy 4-os. 8000zl) to moim zdaniem duzo, jezeli by podniesli do 3000 na glowe to przy 3-os rodzinie zarobki by wychodzily 9000 zl na miesiac (przy 4-os. 12000) !!!! no sory ale malo ktora rodzina ma takie zarobki, :confused:
moim zdaniem nie jest to zle.... bez przesady.... i tak po porodzie bedzie juz liczone malenstwo....
czyli jak ja np. mam zarobki netto czyli na reke 1600 misiek najnizsza krajowa czyli netto 1100 to po porodzie na jednego czlonka rodziny bedzie 675 zl - bo 1600 + 1100 = 2700 / 4 osoby w rodzinie = 675 zl -> rozumiesz o co w tym chodzi?
 
Ostatnia edycja:
Tasia nie martw się teściową, daj sobie na wstrzymanie (ja tak robię) a teściową mam nadopiekuńczą i potrafi z troski się wpieprzać we wszystko co chcemy robić i załatwiać.

u nas powoli niedzielnie dzień minął. Dzieki za zdrówka dla moich chłopaków u nich już lepiej jutro idę z NIkosiem do lekarza i mam nadzieję że będzie w końcu wszystko w porządku. Bo te antybiotyki co dostał to sama mu przerwałam bo wymiotował po nich strasznie i czyściło go a do tego nic nie jadł i przez tydzień schudł prawie 1 kg.
 
Myszka - ja się nie denerwuje. My akurat mamy takie zarobki, że ten tysiąc becikowego to nam na nic nie jest potrzebny. Sama miesięczną ratę za auto mamy kilkakrotnie wyższą. Chodziło mi bardziej o to, że w naszym kraju większość ludzi choćby nie wiem jak sie starało i pracowało zawsze ma pod górkę. Obcinanie becikowego w ramach oszczędności budżetowych to jakieś nieporozumienie.
My mamy takich znajomych, którzy zarabiają dobre pieniądze. A co z tego. Żłobek trzeba opłacić, bo w państwowym miejsca nie ma. Dziecko trzeba tam zawieść. A jeszcze choroba małego wymaga leczenia i dużo pieniędzy na to idzie. Oni się nie załapują na becikowe, a pożyczają co miesiąc pieniądze bo już nie mają. Kolejnego dziecka spodziewają się w czerwcu.
Bardziej chodziło mi o to, że mogliby jakoś wspierać bardziej rodziny z dziećmi i spodziewające się potomstwa. W innych krajach są comiesięczne świadczenia na dziecko i to nie grosze. U nas zawsze jakieś obcinanie, a jak człowiek juz jakoś w miarę zarabia to go uważają za bogacza i nie trzeba mu już żadnych świadczeń.
Ostatnio czytałam artykuł, że w Polsce za osobę bogata uznaje się człowieka zarabiającego 7,5tys brutto miesięcznie. W innych krajach to norma, a nie bogactwo. Kuzynka z berlina zarabia 1700 Euro na miesiąc, a pracuje 5h dziennie na jakimś śmiesznym stanowisku. Mieszka z koleżanką i stać ją na wakacje raz w roku na Dominikanie, Sri Lance albo Indiach. Uśmiałam się bardzo, bo wg tego artykułu co go czytałam to my z mężem jesteśmy superbogaci, a osobiście się za takich nie uważamy.

A jak to jest w przypadku rodzin żyjących z rolnictwa, sadownictwa i ogrodnictwa. U mnie w domu się nie przelewało. Nigdy pieniędzy nie było. Rodzice sobie wszystkiego odmawiali dla nas.. a nie dostaliśmy nigdy ani grosza, bo wg. państwa było 500zł więcej na głowie niż granica przyznawania świadczeń. Obliczyli, że jakieś tam hektary powinny przynosić jakiś tam zysk i wnioski odrzucali. Takich ludzi znam mnóstwo.

Ja się cieszę, że nie są mi potrzebne żadne pieniądze od Państwa i mam na nowy wózek i lekarstwa i wizyty u lekarzy. Przecież my 1000zł wydaliśmy na same wizyty i badania Antka po porodzie, bo płakał 20h/24h i nikt nie wiedział czemu. A państwowo były kolejki na za 1,5-2m :/
 
Ostatnia edycja:
Cześć dziewczynki,ja wpadłam się tylko przywitać i powiedzieć że żyje.
Moja córka miała dzisiaj cały dzień stan podgorączkowy,a na wieczór 38st (jeszcze nigdy nie miała tyle:no:),a ja oczywiście spanikowałam.Biedulka moja.Na szczęście po podaniu leku,wszystko spadło.Obstawiam że to przez ząbki,bo wychodzą jej teraz hurtowo,bo nie ma ani katarku,ani nie kaszle.
Wszystkim chorowitkom i dzieciaczkom mnóstwa zdrówka
 
smile, ale kredyty ma duza wiekszosc osob, i nie tylko ci bogatsci jak ty ale takie biedaki jak my tez :-) moze nie sa to niewiadomo jakie kwoty ale wg naszych zarobkow sa one duze, i jeszcze szukamy naszego M i tez bedzie kolo 1500 m-cznie w plecy, ale to czy da sie przezyc za tez pieniadze to jest kwestia dobrego rozplanowania pieniedzmi, my tez jezdzimy na wakacje, odkladamy, jestesmy w stanie, i w miare niczego sobie nie odmawiamy.... ja mam inne zdanie na niektore tematy ale nie chce ich poruszac zeby nie obrazic (niechcacy) innych :-)
 
myszka mam nadzieje że jest tak jak mówisz czyli że maleństwo zaliczane już będzie jako kolejny członek rodziny i wtedy te becikowe dostane. Nie jest to duża kwota ale zawsze coś :dry:
 
myszka mam nadzieje że jest tak jak mówisz czyli że maleństwo zaliczane już będzie jako kolejny członek rodziny i wtedy te becikowe dostane. Nie jest to duża kwota ale zawsze coś :dry:

Beti ja chyba jutro z ciekawości zadzwonię do odpowiedniego urzędu i się dowiem, bo też mnie to interesuje!!!
Bo ja znowu wywnioskowałam z artykułu że nie liczy się, ale jeśli jest tak jak pisze myszka to zmienia postać rzeczy!!!

mamakruszynki zdróweczka dla Was dziewuszki :)
 
reklama
alex to zadzwoń i znać, mnie to na serio zaciekawiło bo w pierwszej kolejności pomyślałam że dzidzia się nie liczy ale z drugiej strony jest już członkiem rodziny
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry