Dotkass
Mama Ami i Kwietniówka'13 Moderatorka
witam Was kochane,
ja na chwilunię, przywitać się nie wiem czy i kiedy uda mi się Was nadrobić na głównym...piszecie jak szalone...ja dziś dalszy ciąg porządków, a muszę korzystać, że Ami w przedszkolu, bo w przyszłym tygodniu prawdopodobnie będzie już ze mną w domu...pierniki się udały :-) pachniało w całym domu, a R z Amelcią jeszcze ciepłych zanim stwardniały kilka zjedli, musiałam policzyć zanim schowałam do pudełka hehehe
widzę, że temat dzieci a raczej ich ilości na tapecie...no ja niestety mam takie podejście, że mimo czy kasa jest bardzo chciałam mieć dwójkę i w różnicy 5 lat, więc zrobiłam wszystko, by tak było, jest ciężko nie powiem, raz lepiej raz gorzej, ale tak bardzo pragnęłam, by Amelcia miała rodzeństwo (może dlatego że ja jedynaczka), że musiałam, poprostu musiałam
i może to moje optymistyczne podejście do życia sprawiło, że cytując jeden z tekstów w jednym z moich ulubionych filmów: "kasę zawsze się da jakoś zorganizować" zaryzykowałam i liczę, że wszystko ułoży się po naszej myśli...nie muszę żyć w pałacach, nie muszę kilka razy do roku wyjeżdżać na wczasy...rodzina zawsze była moim numerem uno i tak już zostanie
miłego dnia, teraz mykam coś zjeść i do "roboty" ;-)
ja na chwilunię, przywitać się nie wiem czy i kiedy uda mi się Was nadrobić na głównym...piszecie jak szalone...ja dziś dalszy ciąg porządków, a muszę korzystać, że Ami w przedszkolu, bo w przyszłym tygodniu prawdopodobnie będzie już ze mną w domu...pierniki się udały :-) pachniało w całym domu, a R z Amelcią jeszcze ciepłych zanim stwardniały kilka zjedli, musiałam policzyć zanim schowałam do pudełka hehehe
widzę, że temat dzieci a raczej ich ilości na tapecie...no ja niestety mam takie podejście, że mimo czy kasa jest bardzo chciałam mieć dwójkę i w różnicy 5 lat, więc zrobiłam wszystko, by tak było, jest ciężko nie powiem, raz lepiej raz gorzej, ale tak bardzo pragnęłam, by Amelcia miała rodzeństwo (może dlatego że ja jedynaczka), że musiałam, poprostu musiałam
i może to moje optymistyczne podejście do życia sprawiło, że cytując jeden z tekstów w jednym z moich ulubionych filmów: "kasę zawsze się da jakoś zorganizować" zaryzykowałam i liczę, że wszystko ułoży się po naszej myśli...nie muszę żyć w pałacach, nie muszę kilka razy do roku wyjeżdżać na wczasy...rodzina zawsze była moim numerem uno i tak już zostanie
miłego dnia, teraz mykam coś zjeść i do "roboty" ;-)



tak jakby nie istnialy takie :||||||
myślałam że nie wyrobie wystarczyło się położyć a brzuch skakał we wszystkie strony zaś jak tylko wstałam to twardniał i ciągnął więc musiałam leżeć