milka<3
Fanka BB :)
melduję się z porodówki - położna założyła mi wenflon pod kroplówkę i źle trafiła więc wymeczyla mi też drugą rękę :/ siedzi tu sobie z nami w pokoju prawie cały czas i kontroluje małego. na szczęście jest bardzo miła i sympatyczna więc jej wybaczam
przebiła mi pęcherz plodowy, wody odchodzą, skurcze już się zaczęły, rozwarcie póki co dalej 2cm, ale dwie lekarki właśnie były sprawdzić wszystko i mówią, że jeśli do 22:00 skurcze się rozwiną, a jestem na dobrej drodze to nie będą podpinac mi kroplowki wogóle. póki co jest ok, zapoznali mnie juz z metodami przeciwbólowymi, oby nie były potrzebne.