Kitki, Martita kładę ja na brzuszku kilka razy dziennie po kilka minut i po prostu ignoruje ryk bo inaczej się nie da. Mała juz ładnie główkę podnosi i całkiem długo potrafi ja utrzymać. Pewnie furia dodaje jej si
Bluelovi Ania waży teraz 3600 a 4 tyg temu przy wyjściu miała 2600. Urodziła się 2750 ale przez beznadziejny szpital zeszła aż do 2480... (musiałam walczyć o mm żeby dokarmiać ).
Najwazniejsze ze ja kladziesz, jak podnosi glowke to super.
A czemu musialas walczyc o dokarmianie? Trzeba bylo kupic swoje mleko i przynies. Jak tak zamierzam. Nawet juz w torbie mam schowane[emoji6]
Kasiunia - nie slyszalam o takim czyms, boli cie to? A od czego to sie w ogole robi? Przeciez Ty szczupla jestes
Dzoana - a dalej nie mozesz wziac na rece corki? Tak cie boli blizna po cc czy jak? To kto ja przebiera kapie itd. ?
My prowadzimy tzw zimny wychow cielat[emoji6] praktycznie caly czas mamy otwarte okna, noca u nas w supialni tez u corki rozszczelnione tylko. Zimna u nas zozszczelnione a w reszcie pomieszczen pozamykane. Ja nie lubie zaduchow i upalow. Jak jade do kolezanki a u niej wiecznie 24-25stopni to wiem ze musze cos krotkiego miec pod spodem bo bede sie tam rozbierac od razu[emoji1]
Torby spakowane. Mam walizke dla siebie i torbe osobna dla dawida i 3 jeszcze z woda mineralna i sucharkami[emoji6] jak maz zobaczy to pomysli ze na miesiac jade[emoji1] a i tak nie biore ciuchow na wyjscie i kocyka dla malego. Maz dowiezie po porodzie bo juz w ogole obladowana jak wielblad bym byla[emoji1]
Tesciowa mi nalot zrobila[emoji15] [emoji15] [emoji15] a tak niedawno ja Wam chwalilam ze niezapowiedziana nie przychodzi[emoji5] oczywiscie zapytala czy moze na chwile i czy nie przeszkadza...no ale co mialam powiedziec. Byla niecala godz ustalilysmy ze odbiera nadie jutro i pojutrze, zyczyla powodzenia, zapytala raz jeszcze czy na pewno nie chce odwiedzin, powiedziala ze jak cos to czekaja na tel to jak zechce to przyjada, jak nie to maz bedzie relacje im zdawal. No i poszla[emoji1] ogolnie szybko zlecialo, byla mila, wykazala chec pomocy i stwierdzila ze mam sie nie martwic dopilnuje syna by chata lsnila do mojego powrotu...tak wiec ten jeden niezapowiwdziany raz ma wybaczony[emoji6]