U mnie też rany i strupki, w szpitalu mnie tak załatwił ssak mały

Stosuję maltan i swoje mleko. Goi się średnio, bo Mały lubi się przyssać co dwie godziny. Niekiedy w nocy zasypia na dłużej, na ok 4 godziny, wtedy mogę dać odpocząć brodawkom. Niestety lewą pierś mam całą obolałą i twardą, robię ciepłe okłady, ale nadal jak kamień. Boję się, żeby nie było stanu zapalnego, bo już ból tyłka

jest wystarczająco uciążliwy, jak jeszcze dojdą do tego piersi chyba wymięknę.
Renia, to u Ciebie spokój do pozazdroszczenia

Ja zaczęłam dawać swojemu smoka, żeby trochę odciążyć piersi, gdyż inaczej nie chciał się uspokoić. Teraz pociamka trochę i na ogół zasypia. Ogólnie w dzień jest spokojniejszy niż w nocy. Nie tylko nie kładę Go w drugim pokoju, jak planowałam(po połowie pierwszej nocy zrezygnowałam, za bardzo dokucza mi szew, by tak często się zrywać, poza tym i tak nie mogę siedzieć, karmię na leżąco w łóżku), a u nas w koszu mojżesza. A druga sprawa, że w nocy pozwalam mu po karmieniu spać z nami, bo po przełożeniu do kosza wybudza się i na nowo domaga karmienia. To tyle z moich planów, że dziecko będzie spało w swoim pokoiku he he
Beata, cieszę się, że wszystko powoli wraca u Ciebie do normy

nawet, jeśli, jak sama mówisz, że droga jeszcze daleka. Najważniejsze, ze jest postęp. Z każdym dniem będzie co raz lepiej, zobaczysz
Dżoana, a jakbyś zadzwoniła do jego dwóch najlepszych kumpli, spytała kiedy mają czas i wysłała ich razem np. na gokarty?