Martita ja w poprzedniej ciąży byłam od 6 tyg na L4 przed mdłości wymioty itd, teraz od 5 przez te plamienia, co do pobudki to racja, mała się budzi codziennie o 6 lub chwilkę przed 6

ja rodziłam z mężem i bardzo mi to pomogło nie wyobrażałam sobie być bez niego w takiej chwili
Tusia ściskam cię mocno :-* poczekaj do wizyty może będzie dobrze :-*
Beata ja dużo przez tą krew i plamienia miałam 4 razy
Bafinka ciebie też ściskam kochana :-*
Lunka jej trzymaj się kochana :-* obyś szybko wyszła :-*
Schauma buziaczki i wszystkiego najlepszego dla córeczki !!! Też dobrze wspominam poród i nie mogę się doczekać kolejnego, co do nocek to zazdroszczę moja zasypia tak chwilkę po 20 budzi się o 6 i od jakiego czas już dłuższego budzi się w nocy z płaczem, daję jej smoka i zasypia ale nie mogę wyjść z pokoju od niej bo zaczyna płakać i śpię u niej w pokoju, martwię się, że to nie minie zanim się drugie dziecko urodzi i jak ja będę wtedy dawać radę? Maluszek będzie spać w sypialni, mała u siebie a ja będę latać między pokojami?! Oby to jej minęło
też mi smutno, że takie rzeczy się dzieją, ale oby wszystko się dobrze skończyło, ja czuję podobny stres jak widzę plamienia, ale na razie ich nie ma i oby to było od nadżerki, mała oczywiście standardowo wstała przed 6, teraz szaleje, za jakiś czas pójdzie na drzemkę a później jedziemy do drugiego lumpka na polowanie i do babci na obiadek i tam poczekam aż mężuś skończy pracę i razem wrócimy do domku