reklama

Kwietniowe mamy 2016

Przy pierwszym porodzie moja bratowa narobiła strasznego szumu ze ja na poród nie zabrałam!...i jakie pretensje słyszałam ...szok...zabieram meżulo i tyle..dzieci jak cos bedą czekać pod drzwiami z dziadkami:)o ile poród będzie w dzień a nie w nocy..tutaj na porodówkach to normalnie wycieczki ..całe rodziny..bez sensu jak dla mnie ....
 
reklama
Bluelovi jak super..synek :)...ty masz synka i córeczkę tak?..ale numer dziewczyny naprawdę już można stwierdzić płeć w tak wczesnej ciąży..aż nie wierze normalnie...jeszcze niedawno to było nie do pomyślenia...ale swietnie ..ja sie poniedziałku doczekać nie moge...
 
Lunka ja też na co dzień mam zaparcia więc jak mnie teraz przeczyściło to od razu mi lżej...gorzej, że jak coś zjem o mi jeździ po jelitach:/

kasiunia123 ja dużo słuchałam muzyki w ciąży z Zosią i Młoda jest mega roztańczona i muzykalna :)

klaczek ja za siemię podziękuję...nie przełknę tego....bleeee....

marzenka a co to za test płci? Ja robiłam z włosem i pierścionkiem i wyszedł mi chłopak :D Aaaa doczytałam taki dla zabawy....ja tam mam czuja na chłopca, ale chciałabym bardziej dziewczynke :)

marciosz witaj :)

dantek ja właśnie daję Zośce vibovit i aż mnie korci, żeby najeść się tego proszku :D

Aluniawdz ja od czasu do czasu na basen....ale w ruchu ciągle jestem, bo z dzieckiem to wiadomo jak jest :)

marzenka ja bym się chyba nie odważyła na dzieci przy porodzie ale to oczywiście każdego indywidualna sprawa...wiadomo, że jak są zdyscyplinowane i nie przeraża ich krew itp to czemu nie....choć wiem, że u nas w szpitalu nie ma takiej opcji nawet, żeby dzieci mogły odwiedzić mamę na sali...

Martita hormony na pewno!!! ja tez nieraz klnę na potęgę, a zaraz płacze, po czym się smieję sama z siebie...

Lunka trzeba robić badania krwi ogólne i moczu na każdą wizytę :)

klaudynaaa no to sielanka na maxa...odpoczywaj :)

A ja dziś już ogarnęłam cały dom, wstawiłam pranie i wybrałam się na zakupy do miasta. Kupiłam prezent dla koleżanki na 30ste urodziny na jutro. Ale powiem Wam, że u mnie szału nie ma w mieście. Sklepów niby mnóstwo, ale te kolory jakieś takie przytłaczające na zimę. Przymierzyłam kilka sukienek, w których wyglądałam jak w worku. I koniec końców nic nie kupiłam :(

Wczoraj za to byliśmy w przedszkolu na ognisku na pożegnanie lata. Było mega fajnie - Zosia zadowolona i dzisiaj z wielką chęcia szła do przedszkola rano. Wczoraj jak ją odbierałam to marudziła, że za szybko przyjechałam :D A dziś wystrojona pannica szła, bo fotograf przyjechał i mieli mieć zdjęcia robione.

Powiedzcie mi jak Wasze dzieci śpią w nocy? Zosia nieraz się budzi w nocy i maszeruje z poduszką do naszego łóżka. Odprowadzam ją do siebie, bo boje się z nią spać. Strasznie się kręci w nocy i boję się, żeby mnie nie kopnęła w brzuch. A jak to u Was wygląda?

Jeśli chodzi o samopoczucie to ja też jakoś lepiej, ale jak się spracuje tak jak dzisiaj, to trochę czuję brzuch. Idę trochę odsapnąć, bo jeszcze sałatka do zrobienia na kolacje i pranie do powieszenia i prezenty do spakowania. Pracowity dzień. Jutro za to leżę i pachnę :) Fryzjer, paznokiety i wieczorem imprezka :)

Miłego dnia :)
 
Kasia...ja w sobotę tez na pazury sie wybiorę:) z włosami tez chciałabym cos zrobić..zobaczę...może tez wezmę córę i pojadę po jakies ubrania na zimę ..raczej po legginsy ..ostatnio kupiłam takie wciskające i za bardzo mnie cisną w brzuch ...
 
bluelovi gratuluję synka. Czekam z niecierpliwością na zdjęcie. Bardzo lubię oglądać nasze zdjęcia z USG :-)

Już się nie mogę doczekać kiedy i ja dowiem się o płci mojego maleństwa. Wizytę USG mam dopiero 7 października. To będzie 13 tydzień i 1 dzień ciąży. Może i ja poznam już płeć, kto wie? Choć wątpię, bo to naprawdę wcześnie. Chyba że dzidzia odpowiednio się ustawi :-)

Lunka niczym się nie przejmuj. Może na początku rodzie będą w szoku, ale przede wszystkim będą pod wielkim wrażeniem czekającym Ciebie i ich zmian w życiu. Zobaczysz jak zgłupieją na punkcie wnuczka/wnuczki, jak tylko przyjdzie na świat. Zawsze tak jest :-)

Klaudynaaa czekamy na zdjęcie brzuszka :-)
 
Kasiagaw zazdroszczę energii... Ja to jak mam wolne od pracy to cały dzień mogę gnić w łóżku. Wychodzić mi się nie chce, ogólnie mało mi się chce... Niech już 2 trymestr się zaczyna ;)
 
kasiagaw, moja córa jeszcze za dobrze nie chodzi więc nie przychodzi do łóżka, ale też się boję o to kopanie bo jak jej zmieniam pieluchę to przewijak mam na wysokości brzucha i już się zdarzyło, że fikając nogami mnie kopnęła, a co będzie przy większym brzucholku? Chyba będę musiała jakieś boczne pozycje przewijania opracować.

Reniu, wpisz dziewczynkę (chociaż nadal czuję, że to chłopak :)) najwyżej zmienimy. Ginka mi powiedziała, że mam wklęsły brzuch bo jak się położyłam to się zapadł nad wzgórkiem łonowym. A jak te brzuchy u Was wyglądają jak leżycie?

U nas dziś piękna pogoda słońce i 20 stopni, czekam aż młoda się obudzi, zjemy obiad i ruszamy na spacer. Może humor mi się poprawi.

Co do dzieci na porodówce to nawet by mi to do głowy nie przyszło.

Bluelovi gratuluję synka :)

Lunka trzymaj się, bo pamiętam, że już z teściami miałaś przejścia. Trzymam kciuki :*
 
reklama
Witajcie,
Schauma pogodę mamy w Poznaniu rewelacyjną. Może dzięki temu znowu czuję się lepiej.
Za godzinkę jesteśmy umówieni z przyjaciółmi do parku na spacer i na obiadek do Sphinxa (zamówienie mojego mięsożercy).

Teraz Mateuszek jest z dziadkiem na pierwszym samodzielnym spacerze. Mój roczny synek ma jednego dziadka(mój tata nie żyje 9 lat), który mieszka pół godzinki tramwajem a dopiero teraz...tata R. ma problemy z alkoholem i jak się trzyma jest ok ale jak wpadnie to kontaktu przez miesiąc, dwa nie ma. Próbowałam różnie groźbą, prośbą - nie jeździliśmy tam i nie był zapraszany, albo na odwrót byliśmy często żeby pokazać jaki wnuk jest super. Chciałam zabronić mu nawet kontaktu ale widzę jak synek lubi być z dziadkiem. Tylko wiecie teraz mały lubi inne osoby i może to być wujek, dziadek, sąsiad, problem jak się przywiąże a dziadek będzie go wystawiał. Chce tego synkowi oszczędzić. Z drugiej strony widzę, że dziadek się stara tylko nagle trach i przegrywa. Aż się rozklejam:(

Kasiagw mój Mati śpi sam w swoim łóżku, w swoim pokoju. Nigdy z nami nie spał- w łóżku. Ja przez lata uczestniczyłam w życiu różnych rodzin i widziałam takie cyrki ze spaniem i wędrówki ludu(dziecko do mamy i taty, tata do drugiego pokoju po niewygodnie, mama do drugiego dziecka, dziecko do taty, wrrrr) założyłam, że w ciągu dnia jestem na maksa dla dziecka ale noc jest od spania. I się tego od zawsze trzymałam, gdy był problem przytuliłam ale zawsze odkładałam, wracałam kilka razy, szczerze synek szybko się nauczył. Tego też się trzymaliśmy w dzień, bez bujania, noszenia itp. Teraz jest "lelkiem" ale spać musi-chce sam, nawet jak byliśmy u ciotki i nie było miejsca wolał w wózku niż z nami. Czasami mi żal tak po babsku bo wiem jakie to świetne uczucie mieć takiego maluszka przytulonego(o zgrozo jak raz dopadła go trzydniówka i miał temp. to przychodził się tulić i zasypiał na mnie, to ja się "cieszyłam" że mam synusia do snu) ale jestem też dumna, że moje dziecko po wieczornym rytuale, buziakach, odłożone do łóżeczka zasypia samo. I czasem jak po kwadransie idę sprawdzić czy przykryty, lub okno zamknąć a on jeszcze nie śpi, to zaglądam i widzę jak leży, tuli misia, przesyłam buziaka, on się uśmiecha i wychodzę. A przy tym mamy naprawdę dużą więź. Na przebijak mam taki patent, że siedzę na krześle i przewijam dziecko leżące na przewijaku. Mam go na wysokości klatka-szyja i w razie "w" dostanę kopniaka w bezpieczne miejsce.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry