reklama

Kwietniowe mamy 2016

Klaudynka my w naszej sypialni ze względu na warunki mieszkaniowe mieliśmy nasze łóżko,łóżko synka i łóżeczko córki wszyscy razem...:)mały nawet sie nie budził kiedy siostra przyszła na świat ..ja moje dzieci wychowywałam od początku w warunkach takich jakich my żyjemy..bez specjalnej ciszy jak dziecko śpi..wszystko od początku funkcjonowało normalnie..odkurzacz ,rozmowy normalnym tonem głosu, gotowanie..wszystko zwyczajnie ..nawet nie kazałam nikomu szeptem mowić i na. Palcach chodzić ;)
 
reklama
Agga w mojej rodzinie jest obecnie i był problem alkoholowy..dziadek,ciocia,kuzyn i moj tata...wychowałam sie w rodzinie gdzie jako dziecko patrzyłam na taty ciągi alkoholowe...straszne mam wspomnienia...jako 4letnia dziewczynka chowałam noże pod poduszkę zeby tata nie zrobił krzywdy mamie...przemoc tez była...nic nie pomaga w rozmowie z taka osoba ..często tacy ludzie przysięgają nawet na życie najbliższych osób ze przestaną i nie przestają pic....alkohol ich zabija..moj tata zmarł 2lata temu pijany przewrócił sie koło bloku i doznał rozległego zawału i wylewu..mimo iż pił był wspaniałym dziadkiem i swietnie z dziecmi sie dogadywał...ja jako dziecko napatrzyłam sie na otoczenie alkoholików..jak dorosłam to ważne było dla mnie zeby moj maż nie pił i naszczescie znalazłam takiego co nie pije i nie pali...moj tata często brał tabletki i miał zaszywane lekarstwo zeby nie mógł pic...ale z tym rożnie bywało...chodził na terapie ...próbował walczyć ale nie udało sie pokonać...tak jak milady napisała sam z tego sie nie wyleczy nie ma szans....może jakiś zamknięty ośrodek dla osób uzależnionych?moj tata był w takim ..duzo czasu spędzali tam na gotowaniu i robieniu rożnych prac ..i przez kilka mc nie pił ale jak wyszedł....wszystko zależy od silnej woli osoby uzależnionej
 
Miladyy u mnie dopiero myśl o sexie przewija sie od 2dni...ale wcześniej to nawet mowy nie było...od momentu poczęcia dzidzia to może tylko jakies 2 razy ...bardziej zeby mężowi biedakowi pomoc w cierpieniu;)aż sama sie bałam ze mi tak zostanie....narazie psychicznie sie przygotowuje na powrót do żywych ;)
 
Haha Etka :) moj właśnie takim powiedzeniem ze nerwowa jakaś jestem to wyprowadza mnie z równowagi :)ze hormony mi szaleją.....jak mu cos powiem czy zwrócę uwAge to on odrazu ze hormony mi szaleją....
 
hej dziewczyny :) mam pytanie: do kiedy męczyły was mdłości? nie wiem, czy mam narzekać ale męczy mnie często i to nie tylko rano, mdli, muli, wgl jakbym kaca miała, chociaż nie pamiętam kiedy ost raz cokolwiek %%%% wypiłam :) Dodam, że ani razu nie wymiotowałam, choć kilka razy było bardzo blisko. Gdy otwieram rano lodówkę i docierają do mnie te wszystkie zapachy to robię się zielona...:baffled::baffled::baffled:

f2w3dqk3el1yaeg0.png

Kochana ja tak miałam do niedzieli i nie wierzyłam że kiedykolwiek przejdzie a teraz już super! Tylko od wczoraj zgaga się pojawiła nie jest jeszcze bardzo uciążliwa ale skoro z Damianem miałam dopiero od 3trymestru to już wyobrażam sobie jak mnie będzie teraz męczyć :confused2:
 
Etka ile lat ma twój maluszek? Ja mam roczną córeczkę. Naprawdę nie masz nikogo zaufanego z kim mogłabyś zostawić małą na czas porodu? Żadnej koleżanki czy zaufanej opiekunki? Ja gdybym była w taki sytuacji, że już bym nie miała nikogo zaufanego z kim mogłabym zostawić małą to myślę, że rozważałabym rodzenie bez męża.
 
U mnie podobna sytuacja miałam tu brata jeszcze ale już wrócił do Pl na stałe, znajomych mam kilku zaufanych chętnych do pomocy w tym sąsiadkę z córką z którą Damian zawsze się bawi, już mi sama mówiła że z nią zostanie żebym się nie martwiła no ale to jest jednak zawsze taka myśl żeby nie robić innym kłopotu, że to moje dziecko a jak on to przyjmie jakby np miał spać tam nagle u nich bez rodziców... Także jeszcze nie wiem co zrobię najchętniej to bym zaprosiła teściową wtedy jadę z mężem rodzić i się o nic nie martwię ale już z doświadczenia wiem że niekoniecznie będzie tak że ona przyjedzie a ja sobie wtedy akurat urodzę :laugh2: zwłaszcza że to okres świąteczny i będzie w domu też potrzebna, bo opiekuje się swoimi rodzicami, moja mama też bez szans żeby w ogóle więcej urlopu w pracy dostała...

Dziewczyny lista zaktualizowana mamy 30 mam i oczekujemy na razie po równo- 2 chłopców i 2 dziewczynki :) Zerknijcie czy się wszystko zgadza :happy:
 
Myszka jeszcze troszkę około 2 tyg powinno ustąpić ...ja jestem w 13tyg i czuje sie od tyg jak przed ciąża :) mam mega duzo energii

Ja też tak chcę, na razie mogę pomarzyć :eek: Dzisiaj nawet zdarzyło mi się nie zdążyć do wc :sorry:

Miladyy u mnie dopiero myśl o sexie przewija sie od 2dni...ale wcześniej to nawet mowy nie było...od momentu poczęcia dzidzia to może tylko jakies 2 razy ...bardziej zeby mężowi biedakowi pomoc w cierpieniu;)aż sama sie bałam ze mi tak zostanie....narazie psychicznie sie przygotowuje na powrót do żywych ;)

My od poczęcia zero nic null, jako, ze wiedziałam na 90% że trafimy to jakoś tak wyszło, i nie chce mi się i nawet cierpienie M. mnie nie rusza...
Chyba ten M. mnie rzuci ;-)

Etka ile lat ma twój maluszek? Ja mam roczną córeczkę. Naprawdę nie masz nikogo zaufanego z kim mogłabyś zostawić małą na czas porodu? Żadnej koleżanki czy zaufanej opiekunki? Ja gdybym była w taki sytuacji, że już bym nie miała nikogo zaufanego z kim mogłabym zostawić małą to myślę, że rozważałabym rodzenie bez męża.

Ja też, albo rozważyć pomoc sąsiadki, przecież na te parę godzin czy parenaście może się ktoś zaopiekować, nawet ktoś z pracy? Może jakaś koleżanka? Mąż nie będzie siedział z Tobą całe 3 dni w szpitalu. Poszukaj napewno znajdzie się ktoś do pomocy...
 
reklama
Ja zaplanowalam ze corka zajmie sie moja mama, siostra, ewentualnie tesc ale on tylko w ciagu dnia da rade. Ja pewnie zostawie najpierw meza z corka w domu i pojade do szpitala upewnic sie ze to juz bo nie chce siac niepotrzebnej paniki, a on dojedzie jak ktos bedzie juz do corki. A najwyzej bede rodzic sama, sila wyzsza ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry