reklama

Kwietniowe mamy 2016

U mnie tez wszystkie dolegliwości minęły:)nie czuje sie na ciąże poza tym ze bardziej okrągła w tali i biuście jestem...chyba wraca mi powoli ochota na sex...ale maż jakiś taki niepewny jest bo nie wie czy z moimi zmiennymi nastrojami może sie zbliżyć do mnie;)mowi ze po głowie boi sie dostać:) :)Oh od początku ciąży budzę sie co noc i nie moge odrazu zasnąć...ogólnie jest już super 2trymestr jupi jupi:)

hehehe Marzenka czy moge dac mojemu mezowi do przeczytania twoja wypowiedz? hehehe on bidulek mysli ze to tylko ja! a mnie najbardziej wkurza ze przeciez juz to przechodzil ze mna w 1szej ciazy a nadl czesto dziwi sie tym czy tamtym I czeto kometuje `kochanie po co ten dramat?`
gratuluje 2giego trisemestru!! ja w sumie prawie w polowie 1szego. ciezko...
wiekszosc z was juz po tym ciezkim jest a ja jeszcze tkwie....


Tak sie zastanawiam czy wypada starsze dzieci zabrać ze sobą do szpitala na poród zeby zobaczyły dzidzia czy lepiej nie? ...stały by na wysokości mojej głowy ..one bardzo chcą ...na każda wizytę ich zabieram i nawet nie myślą zeby ich miało nie być...:)

Ja bym nie tyle chcialam moja coreczke wziasc ale I tez chyba bede musiala bo my nie mamy zadnej rodziny kolo siebie I nawt nie bedzie jej z kim zostawic. Tutaj w Kanadzie to po cc trzeba spedziec 2 noce w szpitalu!! ja sie najbardziej martwie tym co bedzie z nasza coreczka. Ostatnio dalo nam sie dostac tzw prywatny pokoj (za ktory zaplacilismy dosc drogo bo prawie $600!) ale oprocz lozka dla mnie to byla taka rozkladana kanapa jak kiedys w Polsce tzw amerykanki takie fotele. Maz na nim spal. Jak by sie udalo dostac taki pokoj to by moze na nim z coreczka spal albo chociaz ona. Maz pewnie bedzie sie zajmowal nowym malenstwem.
Tylko ze u ans w szpitalu to nigdy nie ma gwarancji ze takowy pokoj mimo ze odpltnie to nie ma nigdy gwarancji ze go dostaniemy. Sa tez inne pokoje tzw 2ki w ktorych sa 2 kobiety ale nie moze nikt zostac `na noc` czyli np zaden z mezow juz nie wspomne ze nie ma zadnych lozek dodatkowych jedyne krzesla da odwiedzajacych mezow.
U mnie to tak super wczesnie a mnie juz to martwi co bedize z nasza coreczka. Na tkaa malutka I nawet z sasiadka by nie zostala....


A mnie ostatnio dopadają jakies straszne smutki, normalnie co jakiś czas chce mi się plakac z powodow które wcześniej bym zupełnie olala :-( oby tak nie blo do końca ciąży bo depresja murowana. I tak jak od początku ciąży się super cieszyłam tak teraz mam mnóstwo wątpliwości.

Martita nie martw sie nie ciebie jedyna! Mnie tez! 1sza ciaza to mialam jakies tam typowe ciazowe hustawki ale to minelo.
Mnie jak na razie wiecej rzeczy tez smuci jak cieszy. szalalam jak zrobilam ten test ciazowy jednak teraz coraz wiecej rzeczy mnie zaczyna przerastac. Przedwczoraj poplakalam sie z powodu celluitu a wczoraj mowi do meze ze co my zrobimy z nasza coreczka jak bedzie czas porodu do tego zaczyna mi byc tak ciezkoo teraz z tymi mdlosciami ze martwie sie kto ja nakarmi I wylam jak glupia...

trzymajcie sie dziewczyny.
ja mam wizyte potwierdziajaca ciaze ju jutro!!
pewnie 1sze badanie krwi ale ugs to pewnie za pare tyg mi zrobia. po tym wzgledem wam zazdroszcze ze jzu mailycie przynajmniej jedno!
nie wiem dlaczego tutaj nie chca robic przez 12tygm tyg z reguly...
 
reklama
U mnie by tak nie przeszło z tym spaniem bo Damian miał od skończonego miesiąca takie kolki że i w dzień i w nocy płakał po kilka godz :szok: Także był noszony, lulany, bujany i usypiał tuląc się do nas. Teraz ma swój pokoik i przeważnie sam śpi, jak się czasem obudzi i nas zawoła to do niego idę i przeważnie już zostaję razem z nim bo po prostu zasypiam- specjalnie ma duże łóżko w pokoju. Teraz jest chory więc śpi ze mną bo się budzi, czasem ma temp w nocy, trzeba dać lekarstwo itd
Agga przykro mi z powodu dziadka, ciężka sprawa i co tu doradzić.. to bliska rodzina i problem niestety dotyka was wszystkich, szkoda naprawdę szkoda że tak się dzieje :-(
 
Ostatnia edycja:
Cześć :-) ja dziś pelna sił i caly czas coś robię, a to sprzatanko, a to w ogrodzie się pokręciłam i tak minęło pół dnia. Jeszcze parę chwil i ruszam na wizytę do gin. z jednej strony nie mogę się już doczekać, a z drugiej mam stresa...
Trzymajcie kciuki, odezwę się po wizycie ;-)
 
Lunka reakcja rodziców pewnie będzie ok wiec nie stresuj sie jeszcze tym ;)

Marciosz za duzo strachu najadlam sie przy corci , z zagrozeniem życia brali nas na cc. Co prawda kwestia byla taka ze Mala zle wstawila sie w kanal rodny ale strach pozostał
Wiem ze w Pl na pewno by mnie cieli a nie wiem jak podchodza do tego w De. Jedni mi mowia ze bez problemu na zyczenie cc a inni ze to nie tak łatwo.

Marzenka to bratowa zaszalala :O

Bluelovi gratuluje Synka :)

Kasiagaw u nas Jagoda przychodzi rano jak już wstanie . Chyba ze jest chora czy coś to wiadomo ze i mamy najlepiej ;)

Marzenka może same mamy chłopców go robiłyy :D
Etka a w razie czego nie może po prostu Mąż wziąć urlopu byc z Corcia w domu?
 
Witajcie,
Schauma pogodę mamy w Poznaniu rewelacyjną. Może dzięki temu znowu czuję się lepiej.
Za godzinkę jesteśmy umówieni z przyjaciółmi do parku na spacer i na obiadek do Sphinxa (zamówienie mojego mięsożercy).

Teraz Mateuszek jest z dziadkiem na pierwszym samodzielnym spacerze. Mój roczny synek ma jednego dziadka(mój tata nie żyje 9 lat), który mieszka pół godzinki tramwajem a dopiero teraz...tata R. ma problemy z alkoholem i jak się trzyma jest ok ale jak wpadnie to kontaktu przez miesiąc, dwa nie ma. Próbowałam różnie groźbą, prośbą - nie jeździliśmy tam i nie był zapraszany, albo na odwrót byliśmy często żeby pokazać jaki wnuk jest super. Chciałam zabronić mu nawet kontaktu ale widzę jak synek lubi być z dziadkiem. Tylko wiecie teraz mały lubi inne osoby i może to być wujek, dziadek, sąsiad, problem jak się przywiąże a dziadek będzie go wystawiał. Chce tego synkowi oszczędzić. Z drugiej strony widzę, że dziadek się stara tylko nagle trach i przegrywa. Aż się rozklejam:(

Macie możliwości działania. Przy każdej Gminie/GOPSie jest Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych - idziecie zgłaszacie ojca -zastrzegacie swoje dane (chyba, że nie wszędzie można). Delikwent jest wzywany na rozmowę do Komisji, później kierowany na badania lekarskie, tam decydują o rodzaju leczenia odwykowego i wysyłają wniosek do sądu - sąd orzeka albo leczenie niestacjonarne (grupy wsparcia , terapie, etc) lub stacjonarne (terapia zamknięta 6 tygodniowa w OLO). Delikwent najczęściej dostaje kuratora, który przez 2 lata kontroluje czy przestał spożywać alkohol. Warto działać, nawet jezeli ojciec miałby wam strzelić focha -sam z alkoholu się nie wyleczy.


hehehe Marzenka czy moge dac mojemu mezowi do przeczytania twoja wypowiedz? hehehe on bidulek mysli ze to tylko ja! a mnie najbardziej wkurza ze przeciez juz to przechodzil ze mna w 1szej ciazy a nadl czesto dziwi sie tym czy tamtym I czeto kometuje `kochanie po co ten dramat?`
gratuluje 2giego trisemestru!! ja w sumie prawie w polowie 1szego. ciezko...
wiekszosc z was juz po tym ciezkim jest a ja jeszcze tkwie....

.

Jak tez wkurzam M. najpierw kazałam mu iść grać, a teraz oberwało mu się , bo nie schował galaretek do lodówki, ale biedak biega koło mnie i skacze i jak lecę wymiotować to mnie denerwuje "Może czopeczka co?". Bo kompletnie nie mam ochoty na seks, niby się boję, ale chyba poprostu mi sie nie chce.


Gratki pozytywnych wiesci z wizyt i czekam na kolejne.

Ja mam dzis nerwa, wnerwa, smutek a do tego boli mnie brzuch. Pewnie to wina hormonow ale czuje sie zle :-(

Ooooo współczucia, ja wczoraj miałam wnerwa :baffled:


Wiecie co tak mi się chce octu, ze jem smażoną pierś z kurczaka z obiadu polaną octem....
 
Ostatnia edycja:
Kochane u mnie dziś spadek formy, niedobrze mi i spać mi się chce,po obiedzie jakoś mi gorzej ehh
Marzenka ja też bym nie zabrała dzieci na poród ale oczywiście to twoja sprawa :-)
Kasiagaw moja córcia od jakiegoś czasu przebudza się w nocy muszę iść do jej pokoju dać smoka i poczekać aż zaśnie bo jak nie to płaczę i wyjść z pokoju nie można a że mi często w nocy niedobrze i nie mam sił to kładę się u niej w pokoju w drugim łóżku ( córcia śpi w łóżeczku) i tak zasypiam razem martwię się że jej to nie minie jak urodzi się maluszek i co wtedy przecież się nie rozdwoje :-(
 
Kasiagaw, Mikołaj nigdy nie spał z Nami. jakoś bardzo rygorystycznie do tego podchodziłam, po opowieściach znajomych. Pierwsze pół roku zdarzało się , że w nocy brałam go do siebie bo wstawał na karmienie co 1,5 godziny więc nie miałam siły...ale jak zaczął jeść stałe posiłki to i noc się wydłużyła i od tamtej pory śpi sam w osobnym pokoju. Oczywiście bywają noce, że muszę ja czy mąż wstać dwa razy do niego, ale odkąd skończył 1,5 roku to raczej przesypia całe noce.

Agga mam w rodzinie osoby z problemami alkoholowymi, jedna już nie żyje. Niestety nie jestem optymistką w tej kwestii, ale wiem, że pomaganie na siłe w tym wypadku nic nie pomagało. To bardzo ciężka sprawa i tyle mądrych badań się już naczytałam, tyle mądrych głów słuchałam... i nie znam sposobu na tą chorobę umysłu. Wiem tylko, że ( może egoistycznie to zabrzmi ), ale warto dbać o własne szczęście i czasami chcąc pomóc i angażując się w to sami się pogrążamy. Same spotkania z dziadkiem sądzę , że są dziecku potrzebne, bo kiedyś może być na Ciebie zły, że nie miewał kontaktu. Ja ze swoim wujkiem spędzałam kilka tygodni w wakacje, wtedy nie pił i mam przecudowne wspomnienia. Oprócz tego, że był alkoholikiem to był wspaniałym człowiekiem.
Fasolka - rozumiem Cię, mój Mały też mnie postraszył i wyszło CC. Jednak teraz mam nadzieje, że kolejna dzidzia nie owinie się tak pięknie pępowiną ( jak to lekarz nazwał - spadochroniarz) tylko pozwoli mi ładnie wydać się na świat.
 
hej dziewczyny :) mam pytanie: do kiedy męczyły was mdłości? nie wiem, czy mam narzekać ale męczy mnie często i to nie tylko rano, mdli, muli, wgl jakbym kaca miała, chociaż nie pamiętam kiedy ost raz cokolwiek %%%% wypiłam :) Dodam, że ani razu nie wymiotowałam, choć kilka razy było bardzo blisko. Gdy otwieram rano lodówkę i docierają do mnie te wszystkie zapachy to robię się zielona...:baffled::baffled::baffled:

f2w3dqk3el1yaeg0.png
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry