U mnie tez wszystkie dolegliwości minęłynie czuje sie na ciąże poza tym ze bardziej okrągła w tali i biuście jestem...chyba wraca mi powoli ochota na sex...ale maż jakiś taki niepewny jest bo nie wie czy z moimi zmiennymi nastrojami może sie zbliżyć do mnie
mowi ze po głowie boi sie dostać
![]()
Oh od początku ciąży budzę sie co noc i nie moge odrazu zasnąć...ogólnie jest już super 2trymestr jupi jupi
![]()
hehehe Marzenka czy moge dac mojemu mezowi do przeczytania twoja wypowiedz? hehehe on bidulek mysli ze to tylko ja! a mnie najbardziej wkurza ze przeciez juz to przechodzil ze mna w 1szej ciazy a nadl czesto dziwi sie tym czy tamtym I czeto kometuje `kochanie po co ten dramat?`
gratuluje 2giego trisemestru!! ja w sumie prawie w polowie 1szego. ciezko...
wiekszosc z was juz po tym ciezkim jest a ja jeszcze tkwie....
Tak sie zastanawiam czy wypada starsze dzieci zabrać ze sobą do szpitala na poród zeby zobaczyły dzidzia czy lepiej nie? ...stały by na wysokości mojej głowy ..one bardzo chcą ...na każda wizytę ich zabieram i nawet nie myślą zeby ich miało nie być...![]()
Ja bym nie tyle chcialam moja coreczke wziasc ale I tez chyba bede musiala bo my nie mamy zadnej rodziny kolo siebie I nawt nie bedzie jej z kim zostawic. Tutaj w Kanadzie to po cc trzeba spedziec 2 noce w szpitalu!! ja sie najbardziej martwie tym co bedzie z nasza coreczka. Ostatnio dalo nam sie dostac tzw prywatny pokoj (za ktory zaplacilismy dosc drogo bo prawie $600!) ale oprocz lozka dla mnie to byla taka rozkladana kanapa jak kiedys w Polsce tzw amerykanki takie fotele. Maz na nim spal. Jak by sie udalo dostac taki pokoj to by moze na nim z coreczka spal albo chociaz ona. Maz pewnie bedzie sie zajmowal nowym malenstwem.
Tylko ze u ans w szpitalu to nigdy nie ma gwarancji ze takowy pokoj mimo ze odpltnie to nie ma nigdy gwarancji ze go dostaniemy. Sa tez inne pokoje tzw 2ki w ktorych sa 2 kobiety ale nie moze nikt zostac `na noc` czyli np zaden z mezow juz nie wspomne ze nie ma zadnych lozek dodatkowych jedyne krzesla da odwiedzajacych mezow.
U mnie to tak super wczesnie a mnie juz to martwi co bedize z nasza coreczka. Na tkaa malutka I nawet z sasiadka by nie zostala....
A mnie ostatnio dopadają jakies straszne smutki, normalnie co jakiś czas chce mi się plakac z powodow które wcześniej bym zupełnie olala :-( oby tak nie blo do końca ciąży bo depresja murowana. I tak jak od początku ciąży się super cieszyłam tak teraz mam mnóstwo wątpliwości.
Martita nie martw sie nie ciebie jedyna! Mnie tez! 1sza ciaza to mialam jakies tam typowe ciazowe hustawki ale to minelo.
Mnie jak na razie wiecej rzeczy tez smuci jak cieszy. szalalam jak zrobilam ten test ciazowy jednak teraz coraz wiecej rzeczy mnie zaczyna przerastac. Przedwczoraj poplakalam sie z powodu celluitu a wczoraj mowi do meze ze co my zrobimy z nasza coreczka jak bedzie czas porodu do tego zaczyna mi byc tak ciezkoo teraz z tymi mdlosciami ze martwie sie kto ja nakarmi I wylam jak glupia...
trzymajcie sie dziewczyny.
ja mam wizyte potwierdziajaca ciaze ju jutro!!
pewnie 1sze badanie krwi ale ugs to pewnie za pare tyg mi zrobia. po tym wzgledem wam zazdroszcze ze jzu mailycie przynajmniej jedno!
nie wiem dlaczego tutaj nie chca robic przez 12tygm tyg z reguly...
Także był noszony, lulany, bujany i usypiał tuląc się do nas. Teraz ma swój pokoik i przeważnie sam śpi, jak się czasem obudzi i nas zawoła to do niego idę i przeważnie już zostaję razem z nim bo po prostu zasypiam- specjalnie ma duże łóżko w pokoju. Teraz jest chory więc śpi ze mną bo się budzi, czasem ma temp w nocy, trzeba dać lekarstwo itd