witajcie
bylam dzis po pracy na zakupach, szykuje nam się impreza za 2 tygodnie więc chcę żeby mężulo jakoś sie prezentowal

a ile sie napiszczal, nawywracal oczami, nawzdychal!! wasi piękni tez tak "dzielnie" znoszą zakupy? ja mojego prawie po dupie wytrzaskalam za te jęki. i cos dla siebie wzięłam bo wszystko juz takie obcisłe się zrobiło, a lubię luzniejsze ciuchy
pisalyscie o skrętach kiszek - ja tez mam. i najgorsze, ze wszelkie potrzeby fizjologiczne muszę załatwiać "na juz" bo inaczej booooli

wydaje mi się, ze to pełne jelita i pęcherz wtedy uciskają na macice wiec boli..
zadam wam niedyskretne pytanie: jak u was z wiatrami?

ja sama ze sobą wytrzymać nie mogę, czasem się zastanawiam czy nie unosi się za mną zielona chmura powietrza

i wlasnie to tez muszę załatwiać "na juz" więc w pracy chowam się po kątach, a w domu to maja ze mną przesrane
