Bluelovi u mnie nie do końca jest znana przyczyna wczesnego porodu, ginekologa miałam też kiepskiego, mówił, że wszystko jest dobrze...teraz po czasie stwierdzam, że to mogło być przez niekontrolowaną i nieleczoną tarczycę, albo też genetyka zadziałała bo u mnie w rodzinie same wcześniaki się rodzą, od 5 msc ciąży miałam napinający się, twardy brzuch, później, już pojawiły się skurcze i problemy z szyjką i rozwarcie, byłam w szpitalu dwa razy przed porodem w 31 i 34 tc i tam ciągle coś było nie tak albo ze mną albo z córeczką, jak mnie wypuścili i zaleceniami leżenia, oszczędzania się itd to w 36 tc odeszły mi wody i już tego nie zatrzymali, córcia miałam 2690g jak się urodziła, musiała być dwie doby w inkubatorze, później dobę na oddziale pod obserwacją dopiero po tym czasie dostałam ją do siebie, byłyśmy tydzień w szpitalu, mała nie przybierała na wadze, waga spadała, poziom bilirubiny był za wysoki, rósł, córcia była dobe naświetlana w takiej lampie, miała okularki na oczach, płakała bo jej to przeszkadzało jak sobie o tym pomyślę, to ciarki mnie przechodzą i łzy się zbierają, to było coś strasznego, dużo płaczu, stresu, ciężkich chwil, załamania...nie chciała bym znowu tego przeżywać oby teraz było lepiej
Marzenka to dobrze, że się pojawiła, może teraz będzie tak jak planujesz z KP

Schaumna mnie dalej meczą mdłości i całą reszta, 2 trymestr i dalej są ale mniejsze
Ewe witaj :-)
gratuluję wizyt i dobrych wieści :-)
co do ruchów to ja czuje co jakiś czas

poczułam tydzień wcześniej niż z córeczką

dzisiaj dzień mi szybko zleciał bo sprzątałam i robiłam wszystko w domku, w między czasie zabawa z córeczką, teraz już sobie śpi a ja wcinam kolację a na później mam lody...ahhh
