No właśnie lekarka tak na 100 % to chyba nie jest jeszcze przekonana, że to chłopiec i we mnie też zasiała ziarenko niepewności. Bo niby siusiak wystaje między nóżkami, ale jest dosyć malutki (odniosłam wrażenie po reakcji lekarki, że mniejszy niż powinien być na tym etapie) i jąderka jeszcze nie zstąpiły ale niby na to jeszcze jest czas, orientujecie się w tym temacie? No i mówi że moszna jest malutka bo te jąderka niby nie zstąpiły jeszcze i gdyby nie ten mały wystający siusiak to by powiedziała, że dziewczynka, więc ja już nic nie wiem. Poczekam do następnego USG za 4 tygodnie, jeśli nadal będą wątpliwości to chyba się dla spokoju przejdę na USG 4D, może będzie lepiej widać - nie chodzi mi nawet o poznanie płci bo to dla mnie bez znaczenia ale o to żeby być spokojna, że narządy się prawidłowo wykształcają. Na razie planuję się nie martwić :-)