reklama

Kwietniowe mamy 2016

reklama
Renia...matko to ty dajesz radę ćwiczyć !?ja w pracy mam problem zeby sie schylic ..a jak już musze sie schylic to musze nogi w kolanach ugiąć i je rozstawić...a jeszcze jak mnie w krzyżu łamie to już całkiem jak babcia sie czuje :)
 
Amko witam:)moje dzieci maja 11 i 8...tez duża różnica będzie ale one już gotowe do pomocy sa i duzo rozmawiają jak to będzie kiedy dzidziuś sie urodzi:)ja myśle ze naprawdę duzo mi pomogą :)
 
Cześć dziewczyny,
widzę, ze przezywacie glukozę ;) ja też, ale jeszcze o tym nie myślę, bo nawet nie wiem kiedy powinno się ją zrobić. Może nie będzie tak źle :baffled:
My wizytę mamy w pn i wtedy się potwierdzi czy stażystka ze szpitala miała rację czy też nie. Mój M. już stracił nadzieję, że będzie chłopiec więc czeka na potwierdzenie, że dziewczynka ;)

Siedzę sobie w pracy z wielką zgagą, no masakra, chyba zacznę z mlekiem do pracy chodzić :/
 
marzenka to już z nudów bo pół dnia siedzę sama w domu :) odpuściłam na kilka dni jak mi brzuch twardniał ale ostatnio więcej leżałam i przeszło, wczoraj znow spróbowałam poćwiczyć i ok zrobiłam rozgrzewke angeliki, 10min mel b na posladki + rozciaganie i nic sie nie dzialo niepokojacego :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry