Cześć dziewczyny.
Witam się po dwóch dniach nieobecności. Wreszcie udało mi się nadrobić i przeczytać wszystkie zaległe posty.
Bardzo podoba mi się to nowe forum.
U mnie remont kuchni wreszcie zakończony. Teraz mam mega sprzątanie, ale najgorsze już za mną.
Dziewczyny gratuluje pomyślnych wizyt USG. Aż miło czytać jak piszecie że wszystko OK.
Kitki rzeczywiście miałaś nieprzyjemną sytuację. Dzidziusiowi na pewno nic się nie stało.
Moja siostra miała wypadek w 4-tym miesiącu ciąży - potrącił ją samochód na pasach. Miała w kilku miejscach złamaną nogę (była operowana i metale powkładali jej). Jej synek przeżył bardzo silne uderzenie samochodu. Straciła bardzo dużo krwi, jakieś 10 dni leżała w szpitalu. Na szczęście synek urodził się zdrowy.
Ja też miałam dzisiaj bardzo nieprzyjemną sytuację - i to przez własną głupotę!

Otóż oparzyłam się w brzuch gorącym garnkiem (mam garnki i kuchnię na indukcję, więc całe garnki nagrzewają się przy gotowaniu). Strasznie się przestraszyłam. Od razu zadzwoniłam do lekarza. Powiedział żebym się uspokoiła, że dziecku nic nie będzie, tylko żebym czymś zimnym przyłożyła sobie na poparzone miejsce. Mam teraz szramę na brzuchu długości i grubości najdłuższego palca. Jak się poparzyłam to po chwili mały się zruszył i intensywnie poruszał. Później na chwilę przestał i ponownie zaczął się ruszać jak przykładałam lodem. Jaka ja jestem głupia, przez własną głupotę naraziłam maluszka na taki szok
