MiLadyy.. nie przesadzaj

jak tam ostatnie przygotowania? Sukienka w domu juz wisi?
Sukienka nadal u krawcowej, we wtorek ostatnia przymiarka, odbiór 5 stycznia, dobrze, że dużo zapasu zrobiła, bo w takim tempie tycia znowu będzie za mała

Brakuje mi jeszcze różnych duperelek, kolczyków, czegoś do włosów, rękawiczek -chociaż patrząc na pogodę w Zakopcu chyba nie będą mi zbytnio potrzebne

Jeszcze dużo pracy przed nami -DJowi muzyki nie poskładaliśmy, nie mamy 1 tańca, ani niczego nie uczyliśmy się. Muszę dogadać się z księdzem co z organistą i bukietem na ołtarz. Fotografa nie mamy, więc trzeba ogarnąć kogoś z gości

. Powoli zaczyna się mały stresik

ale spoko, nie ma imprezy ślubnej bez wpadki, byleby tylko przed ołtarzem nie zemdleć, albo w wc nie przesiedzieć
