Hej dziewczyny

U mnie w sumie po wizycie ok, fasol rośnie zgodnie z terminem, serducho pracuje i póki co nic nie odbiega od normy.
Mdłości się nasilają, ale cóż poradzić... jeszcze nie na tyle żebym wymiotowala, więc tragedii nie ma.
Piersi mam lekko powiekszone i troszkę bardziej wrażliwe niż zwykle, ale bez przesady. Ogółnie są w mini romiarze, więc nie przeszkadzają

W pierwszej ciąży od samego początku były mega bolące i jakby nabite silikonem...

A w drugiej już tak mocno nie zareagowały na hormony... nie wiem od czego to może zależeć. Ale teraz też szału nie ma.
Śluz mam biały, czasem więcej, czasem mniej.
A z wagą to też chyba różnie bywa... u mnie przynajmniej organizm w ciąży lubi robić zapasy, wody i tluszczu -_- niestety.
I naprawdę nie zależało to od ilości i jakości jedzenia, bo dużo opcji zdążyłam wypróbować

także mniej więcej +20 kg za każdym razem

na szczęście długa jestem, więc tragedii nie było i waga wracała mniej więcej do normalnosci bez problemu po kilku miesiącach.
Zobaczymy co tym razem będzie. Teraz regularnie co 3h włącza mi się głodek przeplatany mdłościami

jak coś zjem, to głodek znika, a mdłości jeszcze bardziej się nasilają
Cały czas trzymam kciuki za wszystkie maluchy!
Te pierwsze miesiące to jest prawdziwy cud jak z jednej komórki rozwija się cały, skomplikowany organizm.
Także keep calm i miejmy nadzieję, że już wszystkie dotrwamy do kwietnia w dwupaku.