Byłam przygotowywana do porodu naturalnego że znieczuleniem PDA to się w Polsce nazywa chyba zewnatrzoponowe. Niestety wkluwali się kilka razy i działało tylko na pół ciała i to przez pół godz potem już wcale. Przyszli poprawić to w ogóle przestało działać. Nie byłam psychicznie przygotowana na ból. Po już 7 godz skurczu za skurczem. ( byłam cały czas pod ctg wszystko było widac) i czuć! W końcu zaniklo tętno dziecka, przyszedł lekarz zbadał krew dziecka przez główkę. I kazał czekać po nie było rozwarcia a ja już miałam bóle parte . Nie zdążył wyjść. Trwało to ok pol godz z czego pamiętam tylko kladzaca się na moim brzuchu położna i uciskajaca brzuch i lekarza wolajacego że chce proznociag. I okropny przerazajacy bol. Pękłam sama mimo ze dziecko male 2985g i glowka 33cm.
Główkę syna mi przkryli dobrze ręcznikiem żebym nie widziała główki jak u kosmity. Mąż był przy porodzie.
Napisane na SM-G925F w aplikacji Forum BabyBoom