reklama

Kwietniowe mamy 2019

dziewczyny, wracam właśnie do domu i siedzę w pociągu. mam wrażenie że dziś podczas siedzenia zaczynam czuć małego delikatnie jak mnie muska od środka (do tej pory czułam tylko przesuwanie się go pod dłonią na leżąco) ale tak mnie zakrecilo w nosie, i kichajac poczułam wręcz taki przeszywajacy dość obszerny ból. trwało to może 2 sekundy, ale całe podbrzusze odczulam na zasadzie jak by ktoś mnie przytrzymywal na siłę tam dłońmi, a przy kichaniu spowodowało ból bo brzuszek nie mógł się nadymac ;D wybaczcie za głupie porównanie. ale nie umiem wyjaśnić.
możliwe że akurat dzidzia jakoś tak siedzi i stąd ten ból? mam dość obcisla kurtkę, kiedy siedzę.
 
reklama
Ludziom zawsze nie dogodzi. Jak wykraczasz poza ramy rodzinki z reklamy to już jest źle. Musi być 2 i koniecznie chłopiec i dziewczynka...[emoji23][emoji23]
Dokładnie, bo posiadanie dzieci tylko z jednej płci i więcej niż 2 to już schemat nie do ogarnięcia dla tych szaraczków...A jak jeszcze człowiek jest przy tym szczęśliwy to już dla nich wogole nie do ogarnięcia
 
Dziewczyny, czy na te ważne usg wszystkie chodzicie z mężem/partnerem? Mój właśnie dzwonił ze nie wróci z delegacji :( jak ostatnio byliśmy to wszyscy byli w parach. Niby to tylko badanie, ale jednak mi przykro ze pojde sama...
Ja teraz na połówkowych będę sama bo m zostaje z młodym. Na wszystkie usg chodzę sama [emoji6] mi to przykrości nie sprawia [emoji4] był tylko w 12 tygodniu na genetycznych.
 
Mój nie zawsze wchodzi ze mną do gabinetu, bo np. na pierwszych prenatalnych został wyproszony z gabinetu przez doktorkę, bo musiała kombinować dopochwowo i przez brzuch żeby wszystko pomierzyć:oops:
 
Mój nie zawsze wchodzi ze mną do gabinetu, bo np. na pierwszych prenatalnych został wyproszony z gabinetu przez doktorkę, bo musiała kombinować dopochwowo i przez brzuch żeby wszystko pomierzyć:oops:

Tez na prenatalnych miałam dopochwowo, ale lekarka męża nie wypraszala. Ostatecznie kto jak nie on może mnie oglądać bez majtek [emoji23]
 
reklama
Widziałam gdzieś tam wyżej właśnie, że pisałaś żeby nie siedzieć po turecku, to chodzi bardziej o nacisk na szyjkę, czy o nogi w rozkroku? może śmieszne, ale jak leżę na plecach to mam założona albo jedna nogę na druga, albo w całkowitym rozkroku ( jak do porodu:p) zostawiam się czy to nie szkodzi.
Ojjj nie dajmy się zwariować. Bedziesz siadac do konca ciazy tylko w pozycji takiej, zeby zapobiegać skracaniu szyjki, ktora siw nie skraca?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry