• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietniowe mamy 2019

Tak masz rację, poronienie to jest to, że organizm po prostu wie, że nie da rady takiego ciężaru udźwignąć i odrzuca ciążę... gdzieś to nawet czytałam... dlatego właśnie się zastanawiam co jest właściwe , żeby robić aby tego uniknąć :confused:
Pewnie nie na wszystko mamy wpływ. Geny się jakoś połączą niefortunnie, kto wie od czego to zależy. Sama chciałabym wiedzieć.
 
reklama
Ja chciałabym mała różnice wieku między jednym a drugim i generalnie tak jak pisałam nie musi być na już w tym miesiącu ale fajnie jakby się udało zajść w tym roku [emoji4]

Justyna nic takiego niech Ci do głowy nie przychodzi. To że poronienia się zdarzają to niestety fakt ale nie u każdej kobiety i tego się trzymaj że u Ciebie tak nie będzie. Zajdziesz w zdrowa ciążę i będzie wszystko super grunt to pozytywne nastawienie [emoji6][emoji4]

W sumie to masz rację :) nie ma co się martwić na zapas - co ma być to będzie ;)
Nie ma co dmuchać i chuchać na wszystko bo później wychodzi nie tak jak trzeba :P
A zwykle dzieje się odwrotnie jak kobiety normalnie funkcjonują w ciąży , dźwigają , pracują całą ciążę to zwykle dzieci są donoszone i zdrowe, a jak się chucha , dmucha (nie mówiąc o tych , które z przyczyn zdrowotnych i zaleceń lekarza muszą leżeć lub mają zagrożenie ciąży) to zwykle dochodzi do poronień i niedonoszone ciąże...
Znam taki przykład - moja "szwagierka" zaszła w niechcianą ciąże i robiła wszystko, żeby poronić, dźwigała, robiła wszystko koło domu na wsi, aby stracić dziecko a urodziła się zdrowa, nasza chrześnica Laura :happy:
 
Ktoś testuje jutro/pojutrze?
Ja chyba zaryzykuję w środę... [emoji85] Chociaż nie wiem sama, haha. Jutro 27 dc... @Natalia91 Ty masz ten sam dc, kiedy testujesz, bo już zapomniałam...
Pobrzusze czuję coraz mocniej, dzisiaj doszedł lekki ból piersi. Jak na okres. Ale w poprzedniej ciąży miałam to samo - byłam pewna, że lada chwila dostanę, a tu zdziwienie jak dwie kreski zobaczyłam...
 
Ktoś testuje jutro/pojutrze?
Ja chyba zaryzykuję w środę... [emoji85] Chociaż nie wiem sama, haha. Jutro 27 dc... @Natalia91 Ty masz ten sam dc, kiedy testujesz, bo już zapomniałam...
Pobrzusze czuję coraz mocniej, dzisiaj doszedł lekki ból piersi. Jak na okres. Ale w poprzedniej ciąży miałam to samo - byłam pewna, że lada chwila dostanę, a tu zdziwienie jak dwie kreski zobaczyłam...
Tak ja myślałam jutro z rana zatestowac bo według owulacji jutro max w środę powinien przyjść okres ale szczerze to nawet już mnie nie kusi żeby testować więc chyba odpuszczę. Najpóźniej okres powinien być w niedzielę.

Ja w pierwszej ciąży też miałam przed @ bóle piersi i podbrzusza co nigdy mi się wcześniej nie zdarzało. Teraz też mnie to boli wszystko ale ciąży raczej nie ma. Tak się wszystko zmienia po porodzie że nie idzie nagonić [emoji28][emoji4]
 
Dzien dobry Paniom, przyznam, ze od kilku dni podczytuje watek:) jestem kwietniowa mamusia 2014 i bylabym wniebowzieta, gdyby mi sie rowniez udalo zostac kwietniowa mamusia 2019.

Ale nie nakrecam sie, to bedzie dopiero pierwszy cykl staran po lyzeczkowaniu w maju. Podobnie jak Michalina, mialam zabieg w 10 dc. Duzo nas jakos tych grudniowek wtedy z forum odpadlo...

Od lyzeczkowania minely 2 cykle, niby powinnam odczekac jeszcze jeden, ale przyznaje, ze nie mam cierpliwosci. Druga miesiaczka byla calkowicie normalna, mialam owulacje, na usg wszystko wyszlo w porzadku, no tylko endometrium mam troche cienkie- wspomogam sie winkiem i orzechami. Procz tego femibion 0, a po owulacji planuje tez lykac magnez. Tydzien po owu zrobie progesteron. Do lekarza mam sie zglosic jak tylko wyjda dwie krechy na tescie. Ale nie mam pojecia, co mi wlaczy- czy tylko duphaston, czy cos jeszcze.

Co ciekawego poza tym... Pierwsza ciąża byla nieplanowana, w druga zaszlam w 2 cyklu staran- ale za pierwszym chyba pecherzyk nie pekl- na usg przez dlugi czas byla torbiel na jajniku. Teraz mierze temperature, badam szyjke i sluz. Fajnie jest laczyc te 3 metody, mozna co do dnia wyznaczyc dzien owu :) dodatkowo mam taka urodę, ze przed owu mam koszmarne bóle brzucha.

Ale sie rozpisalam!!!

Trzymam kciuki za wszystkie testujace niebawem.
 
reklama
Dzien dobry Paniom, przyznam, ze od kilku dni podczytuje watek:) jestem kwietniowa mamusia 2014 i bylabym wniebowzieta, gdyby mi sie rowniez udalo zostac kwietniowa mamusia 2019.

Ale nie nakrecam sie, to bedzie dopiero pierwszy cykl staran po lyzeczkowaniu w maju. Podobnie jak Michalina, mialam zabieg w 10 dc. Duzo nas jakos tych grudniowek wtedy z forum odpadlo...

Od lyzeczkowania minely 2 cykle, niby powinnam odczekac jeszcze jeden, ale przyznaje, ze nie mam cierpliwosci. Druga miesiaczka byla calkowicie normalna, mialam owulacje, na usg wszystko wyszlo w porzadku, no tylko endometrium mam troche cienkie- wspomogam sie winkiem i orzechami. Procz tego femibion 0, a po owulacji planuje tez lykac magnez. Tydzien po owu zrobie progesteron. Do lekarza mam sie zglosic jak tylko wyjda dwie krechy na tescie. Ale nie mam pojecia, co mi wlaczy- czy tylko duphaston, czy cos jeszcze.

Co ciekawego poza tym... Pierwsza ciąża byla nieplanowana, w druga zaszlam w 2 cyklu staran- ale za pierwszym chyba pecherzyk nie pekl- na usg przez dlugi czas byla torbiel na jajniku. Teraz mierze temperature, badam szyjke i sluz. Fajnie jest laczyc te 3 metody, mozna co do dnia wyznaczyc dzien owu :) dodatkowo mam taka urodę, ze przed owu mam koszmarne bóle brzucha.

Ale sie rozpisalam!!!

Trzymam kciuki za wszystkie testujace niebawem.
No heeej [emoji6] Fajne tu są dziewczyny. Oby nam było dane być tu razem jeszcze dłuuugo!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry