Dzien dobry Paniom, przyznam, ze od kilku dni podczytuje watek

jestem kwietniowa mamusia 2014 i bylabym wniebowzieta, gdyby mi sie rowniez udalo zostac kwietniowa mamusia 2019.
Ale nie nakrecam sie, to bedzie dopiero pierwszy cykl staran po lyzeczkowaniu w maju. Podobnie jak Michalina, mialam zabieg w 10 dc. Duzo nas jakos tych grudniowek wtedy z forum odpadlo...
Od lyzeczkowania minely 2 cykle, niby powinnam odczekac jeszcze jeden, ale przyznaje, ze nie mam cierpliwosci. Druga miesiaczka byla calkowicie normalna, mialam owulacje, na usg wszystko wyszlo w porzadku, no tylko endometrium mam troche cienkie- wspomogam sie winkiem i orzechami. Procz tego femibion 0, a po owulacji planuje tez lykac magnez. Tydzien po owu zrobie progesteron. Do lekarza mam sie zglosic jak tylko wyjda dwie krechy na tescie. Ale nie mam pojecia, co mi wlaczy- czy tylko duphaston, czy cos jeszcze.
Co ciekawego poza tym... Pierwsza ciąża byla nieplanowana, w druga zaszlam w 2 cyklu staran- ale za pierwszym chyba pecherzyk nie pekl- na usg przez dlugi czas byla torbiel na jajniku. Teraz mierze temperature, badam szyjke i sluz. Fajnie jest laczyc te 3 metody, mozna co do dnia wyznaczyc dzien owu

dodatkowo mam taka urodę, ze przed owu mam koszmarne bóle brzucha.
Ale sie rozpisalam!!!
Trzymam kciuki za wszystkie testujace niebawem.