Ana874
Fanka BB :)
Mnie też od wczoraj tak strasznie męczą.. mój do mnie wczoraj powiedział, że duuuzo już poszło mi w brzuch, a przez cała noc szly podkolderniki jadowite, a rano mówi, ej brzuch Ci zmalalW końcu by mi ulżyło hahahahha![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Mnie też od wczoraj tak strasznie męczą.. mój do mnie wczoraj powiedział, że duuuzo już poszło mi w brzuch, a przez cała noc szly podkolderniki jadowite, a rano mówi, ej brzuch Ci zmalalW końcu by mi ulżyło hahahahha![]()
Bralam torecan kilka tygodni dzien w dzien, bez niego wymiotowalam prawie bez przerwy....Cześć Mamusie, bardzo dawno się nie odzywałam, niestety ostatnie tygodnie były dla mnie koszmarem... Nigdy, przenigdy przez zajściem w ciążę nie spodziewałam się że tak mnie to zniszczy. Wciąż leżę w łóżku non stop (to już prawie 3 miesiące!), dopiero od kilku dni jest jest trochę lepiej i mogę chwilę pobyc w pozycji połsiedzacej, nadrabiam Wasze wpisypo ostatnim moim wpisie, kiedy to miałam lepszy dzień, mocno mi się pogorszyło, do tego stopnia że już mój mąż prawie plakał ze mną z bezsilności i na moje słowa, że już tego nie wytrzymam, że już nie chce żyć powiedział dość i nakazał mi brać torecan przepisany w szpitalu. Ja się tego leku strasznie bałam ale ostatecznie wzięłam i okazało się że nieco lepiej się po nim czuję. Od tamtej pory do teraz brałam go raz na kilka dni, kiedy już zaczynało byc tragicznie. Ostatni raz wzięłam w zeszły piątek. Na razie od kilku dni jest jakby lepiej więc kurczowo trzymam się nadzieji że będzie to szło już w dobrą stronę
miło mi się czyta to co piszecie, dzięki temu w ogóle mam poczucie że w ciąży może być pięknie bo te wszystkie tematy które poruszacie, ubranka, wózki, brzuszki, itd to ostatnie co mi przychodziło do głowy podczas tych męk. Boję się jak mój stan wpłynął na kruszynkę, ale nie zadręczam się, czekam na połówkowe usg 12.11
![]()
Koleżanka na mnie krzyczała, że jeszcze pracuje, bo jak coś nie daj Boże mnie złapie to właśnie tak nize być..O matko! Poważnie....?
To u mnie tak teściówka (złota kobieta swoją drogą). Początek wiosny, naprawdę przyjemnie na dworze, a ona mi przynosi legginsy dla siostrzenicy męża. No więc przebieram młodej jedne na drugie, a teściówka biegnie,że przecież miałam jej założyć obie pary. Mówię ok, no nie moje dziecko żeby się wtrącać.. Wychodzimy z klatki, a teściówka do małej : "teraz nie otwieraj buźki i nie mów, bo będziesz chora"W przedszkolach jest podobnie , pamietam jak córka miała z 4-5 lat i miała wycieczkę z przedszkolem . Dzwoni do mnie dyrektorka i mówi ze nie mogą znaleźć czapki córki , wiec jej mówię ze jest maj , 15 stopni i słońce swieci i nie nakładam w taka pogodę czapki . Spoko , przyjęła do wiadomości ale oglądam zdjęcia później z tej wycieczki i patrzę ze na każdym zdjęciu córka z przewiązana apaszka na głowie prawdopodobnie swojej pani przedszkolanki .lubimy piecuszyc dzieci![]()
Kurcze może to przy końcówce ciąży... Oby, wyobraźcie sobie zmienić swojego zaufanego lekarza na niekoniecznie fajnych czy dobrych ze szpitali zakaźnych.. aż z ciekawości zapytam na wizycie jak to wygląda. Podejrzewam,że nie jedna kobietka w ciąży będzie mieć kontakt z wirusem.. niestetyKoleżanka na mnie krzyczała, że jeszcze pracuje, bo jak coś nie daj Boże mnie złapie to właśnie tak nize być..
To u mnie tak teściówka (złota kobieta swoją drogą). Początek wiosny, naprawdę przyjemnie na dworze, a ona mi przynosi legginsy dla siostrzenicy męża. No więc przebieram młodej jedne na drugie, a teściówka biegnie,że przecież miałam jej założyć obie pary. Mówię ok, no nie moje dziecko żeby się wtrącać.. Wychodzimy z klatki, a teściówka do małej : "teraz nie otwieraj buźki i nie mów, bo będziesz chora"
U mnie z kolei jak moja Ola była noworodkiem (urodziła się 31.10), cały listopad, grudzień, styczeń - nie było dnia żebyśmy nie szły na spacer. Pamiętam jak ś.p. dziadek wyzywał,że na takie zimno z dzieckiem wychodzę.. ale z czego to dziecko ma nabrać odporności![]()
Na samą myśl zalozenia jeansow mi slabo, w domu pracuje i dres to najlepszy strójA wg mnie najbardziej jeansy ciążowe podkreslaja. Sukienka jak nie jest obcisła to trochę mi maskuje a jak pierwszy raz weszlam w jeansy ciążowe to od razu taki brzuchol wielki i zauważalny![]()
To jest niestety właśnie stara szkoła naszych mam i babć. Raz,że same były tak uczone, dwa,że za ich czasów te zimy były o wiele bardziej srogie niż teraz...Ja właśnie byłam takim przegrzewanym dzieckiem, pamiętam jak wśród dzieci na podwórku byłam jedynym które nosiło grubaśne rajstopy pod spodniami i miało zakaz zdejmowania szalika nawet gdy byłam upocona od biegania (prawda taka że po prostu nie powinnam go mieć), gdy byłam starsza wieczne awantury o to jak ten szalik zawiązać żeby przypadkiem wiatr nie podwiał. Oczywiacie chora byłam rok w rok, wiecznie gil do pasa, zero odpornościAhh, moja mama z babcią powinny się ode mnie teraz za to nasłuchać