• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietniowe mamy 2021

reklama
Trzymam kciuki... Za wszystkie wizyty.....
Ach myślałam że już mnie mdłości nie będą męczyć... Myliłam się....
Pożarłam się z facetem... 🙄I jakoś tak mi się nic nie chce... Ach te hormony 😔
Mi tez dziś wróciły mdłości i to z taka siła, ze z lozka wstac ciężko... mąż mi przyniósł śniadanie, zjadłam w lozku i jestem pewna, ze jakbym wstała i sie ruszyła to śniadanie wylądowałoby w Wc...😐
 
Mi tez dziś wróciły mdłości i to z taka siła, ze z lozka wstac ciężko... mąż mi przyniósł śniadanie, zjadłam w lozku i jestem pewna, ze jakbym wstała i sie ruszyła to śniadanie wylądowałoby w Wc...😐
Zazdroszczę wam dziewczyny że macie ich przy sobie..ja sama na pastwie losu.. I jeszcze on mnie nie rozumie... Czasami się zastanawiam po co mi to było... On w tej.....Holandii siedzi więcej go nie ma niż jest... A jak mi go potrzeba to on tam 😭ryczeć mi się chce....
 
Ostatnia edycja:
Zazdroszczę wam dziewczyny że macie ich przy sobie..ja sama na pastwie losu.. I jeszcze on mnie nie rozumie... Czasami się zastanawiam po co mi to było... On w tej.....Holandii siedzi więcej go więcej nie ma niż jest... A jak mi go potrzeba to on tam 😭ryczeć mi się chce....
No powiem Ci, ze nie wyobrażam sobie być sama i to jeszcze z moim dwulatkiem... Mąż naprawdę mi daje dużo wsparcia, ogarnia małego, a ja kiedy potrzebuje to naprawdę mogę odpoczywac. A u Ciebie Kochana jaka wizja przyszłości? W sensie macie jakies plany typu Ty do Holandii albo on do Polski jakoś niedługo?
 
Zazdroszczę wam dziewczyny że macie ich przy sobie..ja sama na pastwie losu.. I jeszcze on mnie nie rozumie... Czasami się zastanawiam po co mi to było... On w tej.....Holandii siedzi więcej go więcej nie ma niż jest... A jak mi go potrzeba to on tam 😭ryczeć mi się chce....
Kochana, głowa do góry 😊 Na dwoje babka wróżyła 😂 Popatrz na to w ten sposób, gdyby był tutaj to na pewno wiecznie by Cię wkurzał (bo to w końcu facet). Masz nas 😘 My zawsze zrozumiemy, pocieszymy i mentalnie przytulimy ❤️
Co do tych hormonów - u mnie teraz (odpukać) jest teraz trochę lepiej, ale na samym początku ciąży raz zrobiłam taką patologiczną awanturę, oczywiście o nic, że szarpałam tego mojego jak jakiś worek - dosłownie jakby demon we mnie wstąpił 😂😂😂
 
reklama
Zazdroszczę wam dziewczyny że macie ich przy sobie..ja sama na pastwie losu.. I jeszcze on mnie nie rozumie... Czasami się zastanawiam po co mi to było... On w tej.....Holandii siedzi więcej go więcej nie ma niż jest... A jak mi go potrzeba to on tam [emoji24]ryczeć mi się chce....
Bardzo Ci współczuję :( ja co prawda jakoś bardzo źle ciąży nie przechodzę ale sama obecność i wsparcie w razie W daje bardzo dużo.... Na wizytę u diabetologa będzie brał wolne w pracy bo ja na samą myśl zalewam się łzami więc prowadzić samochodu na pewno nie dam rady.
A jeszcze co do wsparcia to aktualnie on potrzebuje go więcej niż ja [emoji23] brzuszek ciążowy już zachodowal zachcianki też ma no i nocne napady głodu są na porządku dziennym dzisiaj np. o 1 w nocy jadł rosół zagryzajac kanapkami [emoji23][emoji23][emoji1751][emoji1751]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry